sobota, 24 marca 2018

O tym jak zostałam atrakcją porodówki cz. I

Jak w poprzednim poście pisałam, w weekend dwa tygodnie temu zamiast być na spotkaniu blogerskim, musiałam pojawić się w szpitalu.
I tak oto stałam się "tą panią od łazienki". Ale zacznijmy od początku :)

środa, 14 marca 2018

Gdzie byłam, a gdzie powinnam być?

Coraz częściej przekonuję się o tym, że życie jest nieprzewidywalne.
Choć ja jestem raczej z tych osób, co to lubią mieć wszystko zapięte na ostatni guzik jeszcze długi czas przed tymi wydarzeniami, czasem jednak los za nas decyduje inaczej.