niedziela, 23 października 2016

Steena Holmes - "Dziecko wspomnień"

Jak dobrze jest wrócić do recenzji książek. Myślę, że blogowy misz-masz jeszcze nikomu nie zaszkodził, a ja mogę Wam pokazać książki, które są warte uwagi. Dzisiaj po części przybliżę Wam książkę Steeny Holmes - "Dziecko wspomnień".


czwartek, 20 października 2016

Makaron bavette z kurczakiem w sosie śmietanowym

Trzeba troszkę rozruszać się przepisowo na tym blogu. Mam dla Was całkiem pyszny przepis! I nie jest ani trochę FIT! W tym zwariowanym świcie wiecznego odchudzania i fitnessu przyda się odskocznia. Broń Boże nikogo nie namawiam. Kto nie liczy kalorii niech zrobi ten makaron. Jest naprawdę pyszny! :)


środa, 19 października 2016

Jeden taki dzień w roku dla mojego bloga

To niesamowite, że blog obchodzi dzisiaj 4. urodziny! To niemożliwe, że czas tak szybko leci.
Można powiedzieć, że w ciągu tych 4. lat życie kilka razy obróciło mnie o 180 stopni.

"Raz na wozie, raz pod wozem" chciałoby się wręcz powiedzieć.

Ale najpierw przypomnę Wam jak to się zaczęło.


wtorek, 18 października 2016

Czy dziecko w drugim roku przedszkola mniej choruje?

Kiedy ponad rok temu wpadłam w przedszkolną euforię i szukałam Idze placówki, przyznam szczerze z ręką na sercu, że nie myślałam o żadnych chorobach. Bo jak to, moje praktycznie nie chorujące dziecko miało iść i tam chorować?
O nie, nie. Nie było takiej opcji. A jednak.

wtorek, 11 października 2016

Sama w sobie nie jestem nic warta

Czy sam człowiek rzeczywiście nie jest nic wart?

Popadam w jakieś melancholijne nastroje. Czy pogoda tylko mnie daje się we znaki, czy tobie również?

Sama w sobie nie jestem nic warta.
Cóż warta jestem bez marzeń, bez ambicji?

Czy jestem coś warta bez planów, bez nieustających myśli, rozważań?

Czy człowiek może być kimś bez uczuć, bez słuchu i serca?

poniedziałek, 10 października 2016

Czas na drugie dziecko?

Robiąc porządki na blogu (po przeniesieniu się z powrotem na blogspot blog nieco ucierpiał), natknęłam się na notkę podsumowującą rok 2015.

"Egoistycznie i całkiem osobiście. Podjęłam decyzję, że Iga rodzeństwa mieć nie będzie. Wszak nigdy nic nie jest na 100% (chyba, że wycięłabym sobie macicę), los lubi płatać figle, ale póki mogę ja o tym decydować, nie zdecyduję się. Choć w głębi serca zawsze pozostaje jakaś wątpliwość - to niewątpliwe. Ale nie jestem w stanie zdobyć się na ten krok świadomie. Może kiedyś jeszcze zmienię zdanie? Przecież w wieku 25. lat można jeszcze dorobić się wielu potomków. Jednak na chwilę obecną mówię 3 razy NIE."