sobota, 30 stycznia 2016

Jak zrobić apetyczną owsiankę?

Jak zrobić apetyczną owsiankę?

Tak by i smakowała i wyglądała? :)



Postanowiłam sobie zrobić ładną owsiankę. Tak - ładną. Zwykłe pacie mi się już znudziły. A że robię sobie zazwyczaj owsiankę na kilka dni, więc może ona wyglądać naprawdę apetycznie :)

środa, 27 stycznia 2016

Kocham życie!

Jak wielu z nas, podczas złych chwil, wali pięścią w stół i krzyczy: "Po co tu jestem?!", "Dlaczego mnie to spotyka?!", "Lepiej by było gdybym nigdy się nie urodził!".

Miałam wielokrotnie takie chwile.

Chwile, kiedy bezradność i żal były tak wielkie, że jedyne co było potrzeba by je ukoić, to żyletka.

wtorek, 26 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Serengeti Sunset i Egyptian Musk

Serengeti Sunset - "Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Uwodzicielski aromat słodkich owoców, cytrusów, kwiatów lotosu i bursztynu przenoszący nas na afrykańskie Serengeti o zachodzie słońca."

Chyba najlepszy zapach z kolekcji "afrykańskiej". Aromat już po odpakowaniu zaczął mi się podobać. Po zapaleniu nie zawiódł. Zdecydowane nuty cytrusów, kwiatów. Niestety bursztynu nie umiem rozpoznać, ale zapach i tak już sam w sobie jest bardzo przyjemny. Niestety minusik musi być. Mała intensywność.

Ale ogólnie jako aromat, bardzo mi się podoba.

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Stylowy pokój dziecięcy? Poproszę!

Co rusz wpadam na takie fajne strony, z mocą inspiracji - wszelakich.

Ostatnio kolejny raz wpadłam na pokoje dziecięce. I kolejny raz oczy wychodzą mi z orbit, jak można zaaranżować wnętrze.

Zazdroszczę ludziom z taką wyobraźnią.

sobota, 23 stycznia 2016

Zimowo w tym 2016 roku

No, powiem Wam szczerze, że w tym roku zima raczej nie zawodzi.

Ja wiecie, zimy nie cierpię. Kiedy jest mróz i świeci słońce (jak dziś) to jest ok, jednak kolejne opady śniegu powodują mój zawód. O co chodzi? Oczywiście o jazdę autem. Korzystam z niego dosyć często, a jednak lubię stabilne warunki na drodze.

środa, 20 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Madagascan Orchid i Kilimanjaro Stars

Madagascan Orchid - "Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. Intensywny i intrygujący aromat białej orchidi z Madagaskaru, która kwitnie tylko przez jeden dzień."

Ogólnie (paląc te dwa woski) mam wrażenie, że te zapachy są dość nietrwałe. Pół godziny po zapaleniu czuję już tylko sam czysty wosk.

Ale co do zapachu - aromat jest bardzo przyjemny. Bardzo kwiatowy, pachnie trochę jak szminka czy puder. Jestem pewna, że czułam gdzieś nawet perfumy o podobnym aromacie. Gdyby nie słaba trwałość, mógłby być moim ulubionym :)

Dwa miesiące po operacji

Tego wpisu w zasadzie miało nie być. Pomyślałam, że co miesięczne zdawanie relacji jest trochę nudne. Ale jednak postanowiłam, że drugi miesiąc i trzeci opiszę, potem szósty, dziewiąty i rok.

O, tak będzie najlepiej. W poprzednim poście Miesiąc po operacji, pisałam Wam jak się odżywiam i ile schudłam. Wtedy było to 9,4 kg. W drugim miesiącu schudłam 4,2 kg - razem 13,6 kg.



Pomyślicie, że 4,2 kg w miesiąc może schudnąć każdy grubasek, na całkiem sporej i zdrowej diecie. Owszem, to prawda.

wtorek, 19 stycznia 2016

Parkiet w domu?

Dążymy do czystości. Czy tego chcemy czy nie.

Nawet, kiedy jesteśmy leniami, raczej nie lubimy zakurzonych mebli i brudnych podłóg. Gdzie te czasy kiedy prało się dywany na kolanach lub trzepało je na trzepaku.

I nie mówię o tych małych dywanikach, które są teraz, i które można śmiało wrzucić do pralki na delikatne pranie.

Na szczęście od dawien dawna nikogo nie widziałam z dywanem na trzepaku. Małą trudnością jest teraz wypranie dywanu odkurzaczem piorącym.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Zimowy przegląd fototapet

Kiedyś, by stworzyć własną fototapetę w domu, należało przejechać po ścianie wałkiem ze wzorkiem.

Zawsze się zastanawiałam jak robi to moja ciocia :D

Teraz na szczęście jesteśmy do przodu o kilka dziesięcioleci, a fototapety (choć kiedyś w modzie), zaczynają wracać do łask. Nie jest to już kiepska fotografia. Teraz fototapety są tak świetnej jakości, tak realne, że nie można oderwać od nich oczu.

Kiedyś tu na blogu był już przegląd fototapet, jednak myślę, że jest to seria, która lubi się powtarzać - jak np. inspiracje, gadżety kuchenne.

I dziś pokażę Wam parę magicznych, zimowych, mroźnych fototapet - dla tych, którzy uwielbiają zimę bardziej niż lato. :)

Jak zrobić zdjęcie jadąc samochodem?

Kobiety (raczej nie tylko one) mają tak, że jeżeli zobaczą coś pięknego to zapominają o całym świecie.

Zaczynają grzebać w torebce w poszukiwaniu telefonu, by zrobić temu zdjęcie.

Ale w zasadzie nie musi to być coś zachwycającego.

Może to być zwykłe zdjęcie pt. "patrzcie - jadę samochodem". Na liczniku ponad stówa, ale zdjęcie musi być :D

sobota, 16 stycznia 2016

Week in Photos #77#78#79#80#81

Nie napiszę nowości - czas znowu zleciał. Ale to dobrze. Bo szczerze to nie mogę żyć w tym chłodzie i brudzie. Nie lubię zimy - znowu nie piszę nowości.

Minął czas świąteczny, noworoczny. W tej chwili trwa karnawał - choć ja mam niezły karnawał od kiedy Iga jest na świecie :D

Za nami jasełka, mikołaj. Choroby wciąż przyłażą - więcej nie będę nic pisać by nie zapeszyć.

piątek, 15 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Spiced Orange i Cranberry Twist

Spiced Orange - opis producenta: "Wosk Spiced Orange to rozgrzewająca tarteletka – idealna na chłodne, jesienne i zimowe wieczory, otulająca ciepło nietuzinkowym aromatem, w którym sprawnie przenikają się nuty cytrusów i przypraw korzennych. Ciemny wosk uwodzi pięknym kolorem i jeszcze piękniejszym zapachem. Na pierwszym planie wyczuć można energetyczną pomarańczę, której wysoki, orzeźwiający i letni aromat przeplatany jest niskimi akordami imbiru, cynamonu i przekornych goździków. Doskonale zbilansowana propozycja od Yankee Candle to przeciwwaga dla chłodnego powietrza i smętnej pluchy – idealny poprawiacz nastroju i wierny towarzysz długich wieczorów."

czwartek, 14 stycznia 2016

Bezpiecznie, znaczy nudno?

Każdy nowy rok zaczyna się nowymi marzeniami, postanowieniami. Każdy myśli, planuje, notuje i kalkuluje. Co by chciał w tym roku. Na co może sobie pozwolić, co sobie kupi, gdzie pojedzie.

Jak wiadomo, cały świat nie jest usłany różami i nie każdy może sobie pozwolić, nawet marzyć a co dopiero planować.



Jestem jedną z wielu osób, które chciałyby wszystko, a mają w zasadzie niewiele. W każdym sklepie, w każdej galerii pokażę Ci co bym chciała.

środa, 13 stycznia 2016

Moje chwile - Kringle Candle - Storm Front

Oj, długo zwlekałam z recenzją świeczki Kringle Candle - Storm Front.



Opis producenta : "Wyjątkowa kompozycja zapachowa zwiastująca nadejście ciepłego, bardzo aromatycznego, letniego deszczu. Tajemniczy, zachwycający aromat, który chwyta za serce każdego wielbiciela naturalnej przyrody. Tworzy wyjątkową aurę i daje nadzieję na ujrzenie kolorowej tęczy. Pozwól sobie na chwilę zatracenia w marzeniach, usłysz delikatne krople uderzające rytmicznie o parapet, zobacz radosne przebłyski wyładowań atmosferycznych i oczekuj z nadzieją na pojawienie się słońca."

wtorek, 12 stycznia 2016

Jakie plany na 2016?

Wiecie, że pisząc podsumowanie roku 2015 nawet nie przyszły mi do głowy żadne postanowienia ani plany?



Może Was zdziwię, ale nie mam żadnych postanowień na ten rok. Nawet o tym nie myślałam. Może to moja ograniczona wyobraźnia, lub niewielkie ambicje, ale nie zależy mi na czymś aż tak, by nazwać to postanowieniem. Aż sama zachodzę w głowę, dlaczego tak się dzieje? Czy to oznacza, że stoję w miejscu? Całkiem możliwe.

Jednak wydaje mi się, że potrzebuję stabilizacji, bez gonienia za wszystkim. Ach, przypomniało mi się, że pisałam o pracy!

Moje chwile - Yankee Candle - Gingerbread Maple

Gingerbread Maple



Wiecie, język angielski nie jest moim przyjacielem. Dlatego też pomyślałam, że ten wosk będzie z... imbirem! Teraz się kajam bo to wcale imbir nie jest, a przecież piernik...

Nie jest to z pewnością "słodki" aromat. Zdecydowanie czuć piernik. Cynamon, goździki... Zapach mocny, zdecydowany. Trochę kremowy, lecz jak pisałam - raczej nie znajdzie się w nim słodkości.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Pada śnieg...

Tak! Stało się... na Mazurach wali śnieg. Tak, wali. Nie pada. Wali.

Hibernacja ... 3... 2... 1...



Szkoda, że to nie jest takie łatwe, by zahibernować się i obudzić dopiero wiosną, lub wczesnym latem.

W sumie zastanawiam się nad pogodą. Latem jest źle, bo są upały, zimą też bo śnieg i mróz.

Serio, może być dla mnie i te -15, byle nie śnieg! On tak wszystko utrudnia...

A dzieci się cieszą.

Nasze nowe dziecko - Blogerki po mazursku

Kiedy jest nudno, to trzeba sobie urozmaicać życie.

W końcu nuda też się może znudzić ;)



Wpadłam na pomysł nowych, mazurskich spotkań. Poinformowałam o tym Anię, która weszła ze mną w to w ciemno.

piątek, 8 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Soft Blanket

Opis producenta: "Ciepły, przytulny, dający poczucie bezpieczeństwa – jasny, naturalny kocyk, który w pierwszych latach życia z powodzeniem zastępował najbardziej nawet zmyślne maskotki, a podczas dorosłych wieczorów i nocy sprawdza się jako miła pierzynka. Soft Blanket to esencja beztroskiego dzieciństwa – spędzanego w objęciach zabawy czasu, który codziennie kończył się sesją czytanych przez rodzica bajek. Biały, miękki, delikatny kocyk czule otulał i towarzyszył dzielnie podczas najróżniejszych, wyśnionych przygód. A teraz – nie odstępuje nas na krok, bo jego pachnąca esencja zamknięta została w wosku Soft Blanket."


poniedziałek, 4 stycznia 2016

Jak poszło mi wyzwanie 52 książki w 2015 roku?

Wiecie, z zasady raczej nie jestem za jakimikolwiek wyzwaniami. Wyzwania kojarzą się z czymś ciężkim, z czymś co nie zawsze można dotrzymać.

Do wyzwania książkowego dołączyłam w zasadzie w czerwcu. Dlaczego tak późno?

Dlatego, że dopiero w czerwcu zorientowałam się, że trochę książek mam już za sobą. Więc dlaczego nie dołączyć?


sobota, 2 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Lavender, Sage & Citrus, Grapevine & Oak


Lavender - Myślę, że to najlepsza lawenda, którą do tej pory miałam. Nie jest jak mydło, nie drażni nosa. Nie jest może najdelikatniejsza, ale nie narzuca się. Zapach najbardziej zbliżony do naturalnego - z tych wszystkich lawend które miałam. Zdecydowany plus.



Sage & Citrus - Myślałam, że to będzie kolejny wosk, który spiszę na straty. W zasadzie jeszcze przed odpaleniem. Znowu zielony, znowu jakiś owocowy. Tym razem cytrynowo-szałwiowy.