środa, 2 listopada 2016

TRAN... JESTEM NA TAK!

Przyznam się Wam z ręką na sercu, że nigdy wcześniej nie próbowałam tranu. A nie, stop, stop! Kiedyś, parę lat temu dostałam próbkę, ale po otworzeniu tak nieprzyjemnie pachniało rybą, że odrzuciło mnie momentalnie. Kiedy całkiem niedawno zobaczyłam w internecie nowości z Domowa Apteczka, te zapewnienia, że nie mają posmaku rybnego, zdecydowałam, że mogę zaryzykować i spróbować.




Szczególnie wpadał w oko tran dla dzieci, która z opakowania wesoło uśmiecha się Peppa.
Już dawno chciałam dla Igi zakupić tran, jednak wiedziałam, że ona tego nie tknie! Sama nie przepadam za takimi specjałami. 

Dzięki Domowa Apteczka obie przetestowałyśmy ten tran. W tym moja siostra i siostrzenica, które po wypróbowaniu od razu zamówiły zapas tranu.

Ciężko mi wypowiedzieć się o jego działaniu, bo jak wiemy - nie da się określić czegoś po jednym miesiącu czy nawet dwóch, ale Iga na razie jest zdrowa i mam nadzieję, że potrwa to jak najdłużej :)


Jak wiemy, trany polecane są we względu na mega zdrowe kwasy omega 3, do tego zawiera moc witamin i minerałów jak: Witamina A, D, E, C, Cynk, Jod, Wit. B1, B2, PP, B6, Kwas foliowy, B12, Biotyna, Kwas pantotenowy.

Wszystko to wpływa korzystnie na prawidłowe funkcjonowanie mózgu, prawidłowe funkcje poznawcze, utrzymanie sprawności umysłowej na prawidłowym poziomie, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, prawidłowe funkcje psychologiczne, zmniejszenie uczucia znużenia i zmęczenia, prawidłowy metabolizm energetyczny, prawidłowy wzrok, zdrowe kości i zęby, odporność, przyswajanie żelaza, prawidłową syntezę wit. D i niektórych neuroprzekaźników, prawidłowy metabolizm wit, A, prawidłowy wzrost dzieci. 

Jak widzicie same plusy i plusy. 

Iga pije bo bardzo chętnie. Aż jestem w szoku. Ale cóż się dziwić, kiedy tran nie smakuje jak tran! 
O konsystencji syropu i smaku owoców tropikalnych. Ma niesamowity aromat. Nie jest też mocno oleisty, ciężko go porównać do normalnego, rybiego tranu.

Dodatkowo opakowanie z Peppą zawiera magnes z obrazkiem Peppy, które można kolekcjonować.
Ja Wam polecam. 
Ładne opakowanie, zaskakujący smak i zapach. To się dzieciom podoba:)









1 komentarz:

  1. Jak tak polecasz to chyba napiszę do mamy, żeby mi przysłała, bo normalnie zapachu tranu nie mogę znieść, więc i dziecku nie wciskam :P

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)