poniedziałek, 7 listopada 2016

Aline Ohanesian - DZIEDZICTWO ORCHANA

Dziś przedstawię Wam zaskakującą książkę Aline Ohanesian "Dziedzictwo Orchana".



Wiecie czego spodziewałam się po tej książce? Opowiadania o Turcji - która w jakimś stopniu mnie interesuje. I choć może nie dostałam tego, czego się spodziewałam, jestem wstrząśnięta tą książką.

Jak Wam pisałam wcześniej, raczej nie czytam opisów, które znajdują się z tyłu książki. Także książka jest dla mnie pełna niespodzianek. 
Szczerze powiedziawszy, to gdzieś tam przyuważyłam, że tytułowy Orchan dziedziczy interes - interes dywanowy. I to tyle ile wiedziałam. Spodziewałam się raczej opowiadania o Orchanie i jego zmaganiach z interesem. A tu ZONK. Całkowicie inna historia. 

Książka rozpoczyna się rokiem 1990, kiedy to Orchan - wielki biznesmen ze Stambułu jedzie do rodzinnej miejscowości w środku Turcji.
Gdyby nie śmierć dziadka i jego testament na pewno nie odwiedziłby domu. Starego, rozpadającego się, na totalnej prowincji, z daleka od świata. 
Kiedy adwokat dziadka (Kemala) ogłasza, że firmę całkowicie przepisuje na wnuka, a rodzinny dom nie jakiej Sedzie Malkonian, ojciec Orchana - Mustafa wybucha złością! Jak to?! A on?! Jak mógł tak bezczelnie zostać pominięty! Jak ojciec mógł mu to zrobić, dodatkowo zabierając mu dom, oddając go obcej babie! Obiecuje wynająć najlepszego adwokata, bo firma również należy się jemu.

Ciotka Orchana - staruszka Fatma, która mieszka z nimi od bardzo dawna próbuje namówić Orchana do wyjadu do Ameryki, gdzie w domu opieki obecnie mieszka Seda i namówić ją do zrzeknięcia się domu.

Orchan wyrusza w długą podróż, ale nie tylko w kontekście kilometrów, ale i historii, gdzie cofając się do roku 1915 pozna historię Sedy, Kemala, Fatmy i jego ojca. A w sumie na końcu i swoją.

Wstrząsająca opowieść o krzywdzie Ormian zamieszkujących tereny Turcji w 1915 roku.
Wielka krzywda, ale i historia, którą świat powinien znać.



Na stronie księgarni czekają na Was inne książkowe bestsellery:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki, że jesteś! :)