piątek, 7 października 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Moonlight i My Serenity

Uff, dawno mnie internety nie widziały, a zwłaszcza na blogspocie - to już całe wieki :)

A o recenzjach YC nie wspomnę! :D 
Czas się ogarnąć i myśleć o nowych postach, wrócić do recenzji wosków jak i książek - tyle jeszcze przede mną :)
Tą jesienną porą chciałabym Wam przedstawić dwie wyjątkowe tarty Yankee Candle - 
Moonlight i My Serenity.

Moonlight - "Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu bambusa, nut drzewnych i paczuli."
Kolejny morski zapach? Może... i tak i nie. Yankee Candle wypuściło naprawdę dużo zapachów związanych czy z morzem czy z oceanem. Choć nazwa wskazuje nam na "światło księżyca", to producent podpowiada nam, że jest to zdecydowanie blask odbijający się w wodzie :) Poza tym obrazek przedstawiający wosk też wiele wyjaśnia.
Zapach bardziej męski niż kobiecy. Nuty drzewne grają tu pierwsze skrzypce. Ale takiej muzyki chcę słuchać. :) Zapach jest bardzo świeży, nie przytłaczający. Facetom może przypaść do gustu taki aromat ;) Mnie się podoba - choć facetem nie jestem :D

My Serenity - "Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu słodkich gruszek i orzeźwiających pomarańczy z dodatkiem tropikalnych kwiatów oraz subtelnego piżma."

Jest to na pewno jeden z ciekawszych, NIEnudnych zapachów YC. Kwiatowo-owocowy. Pomyślałabym też, że z małą nutą melona. Nie mdły, niezbyt mocny. W sam raz. Choć może ciężko wyczuć mi tu gruszkę, to cytrusy i piżmo czuć zdecydowanie. My Serenity to chyba jeden z lepszych zapachów YC.

Woski YC można kupić na www.goodies.pl :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki, że jesteś! :)