poniedziałek, 10 października 2016

Czas na drugie dziecko?

Robiąc porządki na blogu (po przeniesieniu się z powrotem na blogspot blog nieco ucierpiał), natknęłam się na notkę podsumowującą rok 2015.

"Egoistycznie i całkiem osobiście. Podjęłam decyzję, że Iga rodzeństwa mieć nie będzie. Wszak nigdy nic nie jest na 100% (chyba, że wycięłabym sobie macicę), los lubi płatać figle, ale póki mogę ja o tym decydować, nie zdecyduję się. Choć w głębi serca zawsze pozostaje jakaś wątpliwość - to niewątpliwe. Ale nie jestem w stanie zdobyć się na ten krok świadomie. Może kiedyś jeszcze zmienię zdanie? Przecież w wieku 25. lat można jeszcze dorobić się wielu potomków. Jednak na chwilę obecną mówię 3 razy NIE."


Nie wiem, czy nie poczynię strzału w kolano. 
Nie wiem, czy nie doprowadzę do załamania nerwowego. Nie tylko swojego ale i całej swojej rodziny.
No nie wiem, czy w ogóle to dobry pomysł. 
Ale podejrzewam, że to całkiem dobry moment. 

Tak - CHCĘ MIEĆ DRUGIE DZIECKO.

Tj. chcemy. Żeby nie było, że sama kombinuję ;)

Nie wiem skąd ten pomysł, a w zasadzie jak on się pojawił. Chyba to tak nagle. 
Długo myślałam, rozważałam. Czy damy radę itp. 
Ale dlaczego mielibyśmy nie dać rady? 
Pieniądze? Nie mało osób ma mniej niż my i dają radę. 
Nie chcę by Iga była sama. 

Ja czuję, że nie chcę być matką tylko jednego dziecka. 
Poczułam w sobie jakąś pustkę. 
Nowy członek rodziny pojawi się całkiem niedługo, ale ten kot nie zapełni tej pustki.

Takie to trochę smutne i przerażające. Bo przecież tak długo się zapierałam, że nie ma opcji na kolejne dziecko. A decyzja w zasadzie przyszła sama, w najbardziej nieoczekiwanym momencie.
Może się wszystko ułoży. Może nie będzie tak źle jak przewidywałam jeszcze jakiś czas temu? Może tego potrzeba nam do pełni szczęścia?



zdjęcie freepik


8 komentarzy:

  1. Ale się cieszę! Tym bardziej, że nie czekałaś z tą decyzją tyle ile ja, bo im pierwsze starsze tym trudniej drugi raz świadomie pakować się w pieluchy itp. Dużo zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak miałam. Nie i nie, a potem nagle ja i mój mąż spojrzelismy na siebie i oboje wiedzieliśmy, że nadszedł ten moment. :) piękne uczucie, prawda? Na pewno dacie sobie radę - bez najmniejszego problemu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To czekam na wiadomość o dwóch kreskach 😁 ja nigdy nie chciałam mieć jedynaka zawsze widmo nade mną wisiało, że jak umrę to ono zostanie samo na świecie. Teraz dzieci będą mieli urwanie głowy ze sobą, a ja mogę być pewna że nigdy sami nie zostaną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo to tak jest to się po prostu w pewnym momncie czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A u nas w tym temacie dzieje się tak. Oto wizja naszej K. Podzielcie? Czy macie innw zdanie. Zapraszamy do komentowania.

    http://wordpress1663628.home.pl/autoinstalator/wordpressplus/?p=157

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)