poniedziałek, 16 maja 2016

My blog my passion 2!

7. maja, o całkiem (dla dnia) świeżej porze - bo o 3.20 wyruszyłam do Olsztyna, by następnie o 5.30 wraz z najbardziej przeze mnie znienawidzoną blogerką - Roksaną wyruszyć w kilkugodzinną podróż do Mogilna, do restauracji Heaven. Po drodze była kawka, okraszona plotkami i wzajemnymi bluzgami na siebie. Musiałyśmy sobie nawrzucać bo nie widzimy się często :D



Na spotkanie dojechałyśmy w ostatniej chwili. I to nie dlatego, że się spóźniłyśmy. To też! Ale była ważniejsza sprawa. Mój wypełniony po brzegi... pęcherz. Niestety kilkunastometrowa kolejka Niemców na stacji benzynowej nie pomogła mi ulżyć. Ale do restauracji zdążyłyśmy dojechać przed katastrofą :D



W jednym miejscu zebrał się moc blogerek - Evelina Revelkowe love, Daria Dzika wózkowa, Magda Meg i chłopaki, Natalia Raczkując w świat, Grażyna Pyzuszkowo, Maria Marcelka fashion, Angelika Blondwłosa chemiczka, Anna Cherry Belle Makeup & Beauty, Marta Zosinkowy Blog, Iza Po drugiej stronie brzucha, Sylwia Świat w oczach mamy, Mirka Farmażony, Roksana Dzwoneczkowa, Angelika Calineczkowy blog, Iza Nianio born to be wild, Monika Zawód kobieta, Alicja Mamala, Monika Konfabula, Klaudia Mama też kobieta, Kasia Hand made Kasi, ja i organizatorka całego zamieszania - Marta Zakręcony Świat Marty.



Ogólnie okazało się, że Marcie posypały się warsztaty. Ale wiecie, wyszło na jaw, że nikt się tym za bardzo nie przejął. Nudno nie było wcale!

Po przywitaniu Marta zaprosiła nas na śniadanie. Było czym oko nacieszyć. Piękne kanapki i słodkości. Po kilku latach na kuchni stwierdzam, że dobrze jest zjeść coś, przy czym nie ja się namęczyłam :D

Po śniadaniu prelekcją uraczyła nas Kasia - HandMade Kasi, która opowiedziała nam o kamieniach naturalnych, ich zastosowaniu. O dopasowaniu znaku zodiaku do owych kamieni, o właściwościach zdrowotnych. Kasia tworzy piękną biżuterię także zapraszam Was do niej :)

Kolejnie swój wykład miała Roksana z marką Cera Plus. Opowiedziała o kosmetykach, które już dobrze znam i które lubię.



W międzyczasie mogłyśmy pobawić się w odgadywanie smaków paluszków od Stema Polska, Marta rozdała moc prezentów, jestem pod ogromnym wrażeniem. Ale je (tj. prezenty) zobaczycie w następnym poście :)



Marta również wyszła z propozycją, by blogerki zrobiły pamiątkowe plakaty dla Roksanki, którą wydarzenie My blog my passion wspiera po raz drugi. Każda blogerka oprócz wkładu w plakaty, mogła dołożyć od siebie cegiełkę, przez co uzbierała się całkiem niezła sumka. Pieniążki na pewno przydadzą się Roksance :)



Obiad, choć prosty, był bardzo smaczny i schludnie podany. Tort również połechtał nasze podniebienia. :)



O tak, teraz wiem, że warto było jechać te prawie 7 godzin. Ktoś by zapytał po co? Dla prezentów?

Hmm czy ja wiem, taka podróż kosztuje mnie kilkaset złotych, za które sama mogłabym sobie te prezenty kupić ;)

Tu chodzi o klimat. Ludzi, energię. O humor i uśmiech. O poznawaniu się nawzajem, choć może nie każdy mieć ochotę na poznawanie konkurencji ;)

O przemiłe rozmowy jak z Izą i Grażyną. O wspólne podróże z Roksaną - choć ciągle w tym samym kierunku (na Poznań :D). O energię organizatorki Marty, która ma jej nie zliczone pokłady.

O uśmiechy każdej uczestniczek. Było warto, serio!















11 komentarzy:

  1. Cudowna możliwość poznania koleżanek "po fachu" :) Super impreza!

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia miło było Cię znowu zobaczyć i pogadać.
    ach i dziękuję za ten twój szczery, przemiły uśmiech :*

    OdpowiedzUsuń
  3. W końcu udało się pogadać :D
    Ja również dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że w końcu Cię poznałam! Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja do spotkania i pogadania, buziole :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Tyle fajnych dziewczyn, niektóre znam inne chciałbym poznać, ale jakoś umknęła mi informacja o tym spotkaniu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Pikne fotki, super było, buziole Natalia ;* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakręcony Świat Marty30 maja 2016 13:25

    <3 <3

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)