wtorek, 26 kwietnia 2016

Wiosno, to ty?

Powiem Wam, a może sami może to zauważyliście, że dość często piszę o braku sił. Moich sił.

I tak pomyślałam, że kiedy zrobi się cieplej, pokaże się trochę słońca - ja się rozruszam.

Oglądając prognozy pogody zawsze jest mi przykro, że na Mazurach jest najzimniej. Na południu powiedzmy 20 stopni. U nas 10 - 8.

Ale pomijając to - ja się chyba już nie rozruszam.



Odkryłam prawdę, że to jednak nie pogoda powoduje mój brak stymulacji fizycznej. To po prostu LENISTWO.

Zrobiłam się ostatnio tak leniwa, że aż wstyd się do tego przyznawać. Bo przecież kobiecie nie wypada się do tego przyznawać prawda?



I choć wychodzę na zewnątrz i pytam powietrze : "Wiosno, to ty?", brakuje mi nadziei na rozruszanie dupska.

A kiedy w nocy temperatura osiąga zawrotne 0 stopni, zakopuję się pod kołdrą, ciesząc się, że jeszcze kaloryfery grzeją!



Na upartego mogłabym o brak energii posądzić moje dziecko! Bo skąd ono ma tyle wigoru? Chora czy nie chora, nawet ze złamaną nogą i ręką fikałaby koziołki od 6 rano do 23, a ja już o 8 rano odpadam. I się pytam, jak to możliwe? Tak. To na pewno ona. Nie jest naturalne, by tak mały organizm ciągnął tyle godzin na tak wysokich obrotach.

Ale czy rzeczywiście tak może być? Bo to chyba zakrawa o magię?

U Jarockich wszystko możliwe ;)



Po 3. tygodniach w domu, wypędziłam Igę w końcu do przedszkola. I choć nie chciała iść, jej wizja o innych książkach niż w domu ją pokonała.

Nie chciała iść "dla pani", "dla dzieci", "dla zabawy", "dla śniadanka". Poszła - dla książek. A wpierw opierała się okrutnie.

Teraz ja mam chwilę czasu dla siebie, moich zakurzonych mebli, brudnego dywanu i garów - które czekają na ugotowanie obiad.

A "nóż-widelec" odżyję? :D












8 komentarzy:

  1. Wiosna wiosną, ale u nas (centralna Polska) zimno okrutnie. I chodzę w tej zimowej kurtce świecąc brzuchem, bo oczywiście w 8 miesiącu dopiąć się nie mogę :p

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas dzisiaj 8 stopni ale na słońcu całkiem ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo cieszy taka motywacja;)) Śliczne zdjęcia, piękna córeczka! Ja się próbuję rozruszać i nie ćwiczyłam już chyba od miesiąca...;p w 3mieście słonecznie choć chłodno. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. nieznanemiejsca.blogspot.com26 kwietnia 2016 18:30

    Piękną masz córkę i mądrą - ja też za książkami w ogień bym poszła :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja juz naprawde tęsknie za ciepełkiem.......

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też. Ale prognozy na szczęście zapowiadają ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)