czwartek, 14 kwietnia 2016

Kosmetyki Bioline

Jak sami widzicie, na blogu zrobiło się ostatnio dość kosmetycznie. Powiem Wam, że zbieram swoją energię życiową do głębszych postów - o mnie - a z racji tego, że ostatnio bywałam trochę na spotkaniach, odrobiny recenzji wartościowych produktów nie zaszkodzi :)



Bioline to kosmetyki naturalne - bez chemii, syntetycznych składników. Nie są testowane na zwierzętach.

Dzisiaj pokażę Wam trzy kosmetyki, które być może Was zainteresują ;)




 Sweet Almond Body Lotion - krem do ciała

"Bogata i zarazem ultra lekka formuła kremu do ciała nawilża, odżywia i chroni skórę. Zawarte w kremie aktywne składniki sprzyjają codziennej pielęgnacji ciała. Alatonina regeneruje naskórek, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia. Olejki, ze słodkich migdałów i rokitnika, dostarczają skórze witamin.

Do każdego rodzaju skóry.

Bogata i zarazem ultra lekka formuła kremu do ciała nawilża, odżywia i chroni skórę. Zawarte w kremie aktywne składniki sprzyjają codziennej pielęgnacji ciała. Alatonina regeneruje naskórek, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia. Olejki, ze słodkich migdałów i rokitnika, dostarczają skórze witamin

A i E oraz kwasy omega 6 i 9. Ekstrakt z liści rozmarynu i proteiny łubinu posiadają właściwości antyoksydacyjne, wspomagają stymulację kolagenu, dzięki czemu skóra staje się gładsza, jędrniejsza i napięta. Regularne stosowanie balsamu daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej, nawet bardzo suchej skóry."



Zastanawiałam się troszkę, gdzie czuć tu migdały :D Bo zapach i kolor pasuje mi całkiem pod brzoskwinię lub morelę. Co nie oznacza, że nie jest przyjemnie, bo jest i to bardzo! :)

Krem do ciała ma lekką konsystencję, łatwo się rozsmarowuje i wchłania. Produkt oczywiście zostawia po sobie piękny zapach.

Dobrze nawilża i nawilżenie pozostaje, kiedy krem się stosuje. Ogólnie produkt przyjemny. Chętnie do niego wrócę.






BIO hydrolat lawendowy

  • "odświeża i uspokaja skórę

  • łagodzi i oczyszcza

  • działa antyseptycznie i przeciwzapalnie

  • reguluje wydzielanie sebum, dzięki czemu nadaje się do pielęgnacji cer tłustych, mieszanych i trądzikowych

  • działa antyoksydacyjne - wymiata wolne rodniki, regeneruje naskórek

  • przywraca elastyczność skórze

  • odświeża i uspokaja skórę w przypadku podrażnień, oparzeń słonecznych i uszkodzeń po goleniu i depilacji

  • łagodnie pielęgnuje skórę niemowląt.

Hydrolaty to naturalne wody powstałe poprzez destylację parą wodną roślin. Posiadają zbliżone moce co olejki eteryczne, jednak w odróżnieniu od większości z nich są bardziej delikatne i można je stosować bezpośrednio na skórę. Hydrolaty są szeroko stosowane w naturalnej pielęgnacji skóry i włosów. Powszechnie służą do oczyszczania i tonizowania. Ich regularne stosowanie poprawia wygląd i stan skóry.

W codziennej pielęgnacji możemy używać hydrolatów:

jako toniki po oczyszczeniu twarzy peelingiem, scrubem, savon noir
jako dodatek do maseczek z glinki
pod ulubiony olejek, krem lub serum
do leczniczych okładów takich jak: wysypka, poparzenie słoneczne, ugryzienie owadów."



Powiem tak, jedyna rzecz jaka nie pasuje mi w tym produkcie to... zapach.

Zapach jest dość mocno kwaśno-lewendowy. Domyślam się, że lawendowe zapachy tak mają, ale niestety mnie on nie przypadł do gustu. Dlatego pryskanie bezpośrednio na twarz odpada. Jednak naniesiony najpierw na wacik daje radę! Dobrze oczyszcza skórę, a przede wszystkim - jest delikatny! Idealnie nadaje się jako tonik, do oczyszczania i odświeżania skóry. Ale też świetnie - przez swoją łagodność - nadaje się dla dzieci i niemowląt.

Nie wspomnę już o bardzo eleganckiej buteleczce w której znajduje się hydrolat. Oferta jest rozszerzona o różne bazy (lawenda, lipa, marchew, pietruszka, bławatek itd.) także każdy znajdzie coś dla siebie. Myślę, że taki produkt również idealnie nadaje się na prezent bo prezentuje się naprawdę zacnie.






Krem nawilżający na dzień & noc

"Bogaty w witaminy A,C,D i E krem nawilżająco-odżywczy, to kompozycja naturalnych olejków z granata, słonecznika i nagietka. Idealnie pielęgnuje każdy rodzaj cery, w szczególności suchą, wrażliwą, skłonną do podrażnień i zaczerwienień.

Zawarte w kremie naturalne antyoksydanty spowalniają proces starzenia się skóry.
Bogata formuła pozostawia skórę nawilżoną."



Kolejny, bardzo elegancki produkt Bioline. Patrząc na takie opakowania ma się chęć posiadania tego wszystkiego.

Krem znajduje się w wygodnej buteleczce, z małym dozownikiem.

Produkt przeznaczony jest do skóry mocno suchej dlatego też postaram się patrzeć na ten produkt bardziej obiektywnie.

Już przy wyciskaniu kremu i nakładaniu można zauważyć, że formuła jest dość ciężka. Jednakże krem rozprowadza się łatwo. Pozostawia po sobie niewidzialny film na twarzy, który się czuje. Jednak to uczucie nie trwa zbyt długo. Ale myślę, że przez to krem nadaje się tylko na noc. Choć producent zaleca go zwłaszcza do stosowania w zimie, także wtedy byłby idealny i na dzień, do ochrony skóry przed mrozem. Mocno nawilża, gdyż nawilżenie czuje się jeszcze rano, co śmiało wystarcza do kolejnego użycia wieczorem. Krem nie ma żadnego specjalnego zapachu.

Po podsumowaniu mogę śmiało go polecić osobom z bardzo suchą skórą i wszystkim osobom - ale do stosowania w zimie, przy częstym wychodzeniu na zewnątrz. Chociaż grzejniki też wysuszają skórę :)






 Czy skusiłybyście się na jakiś kosmetyk Bioline? :)

3 komentarze:

  1. nie miałam jeszcze nic tej marki, a ten hydrolat mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też juz testuję, najbardziej mi przypasował krem do ciała, mojej córce też ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że wszystkie mamy podobne zdanie co do zapachu hydrolatu :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)