czwartek, 10 marca 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Cosy by the Fire i Berry Trifle

Cosy by the Fire - "Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu ciepłej mieszanki imbiru, goździka i pomarańczy zharmonizowana z nutami drzewnymi."

Szczerze, to ciężko powiedzieć mi coś dobrego o tym wosku. Jest to zdecydowanie zapach intensywny, czuć korzenne zapachy, drzewne, ale jest to aromat cierpki, kwaśny.

Nie w moim guście. Na pewno nie kojarzy mi się z tym, co umieszczone jest na obrazku wosku ;)


 Berry Trifle - "Wosk ze świątecznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o orzeźwiającym zapachu owoców jagodowych zatopionych w delikatnym kremie waniliowym."

Powiem Wam, że ten zapach dla mnie ma się nijak do świąt. Po prostu traktuję go jako zapach z owocowej serii.

W sumie nie ma to już takiego znaczenia. Większe znaczenie ma to, że zapach podoba mi się bardzo. Co ja w nim czuję? Mocny aromat owoców. Dla mnie połączenie jagód, malin i wiśni. Producent podpowiada nam, że dodatkiem do tego jest delikatny krem waniliowy, jednak ja czuję delikatny aromat bitej śmietany.

Zapach utrzymuje się długo, rano czułam go jeszcze dosyć dobrze. Ale zapach jest miły, to co zostaje po nim również :)



Woski YC dostępne są na http://www.goodies.pl



2 komentarze:

  1. Jak ja uwielbiam zapachowe świeczki, masakra!!!!! W ogóle uwielbiam blask świecy, a jeśli do tego w domu roznosza piękny zapach.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamila Konrad12 marca 2016 21:25

    <3
    kolorowe-usta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)