piątek, 15 stycznia 2016

Moje chwile - Yankee Candle - Spiced Orange i Cranberry Twist

Spiced Orange - opis producenta: "Wosk Spiced Orange to rozgrzewająca tarteletka – idealna na chłodne, jesienne i zimowe wieczory, otulająca ciepło nietuzinkowym aromatem, w którym sprawnie przenikają się nuty cytrusów i przypraw korzennych. Ciemny wosk uwodzi pięknym kolorem i jeszcze piękniejszym zapachem. Na pierwszym planie wyczuć można energetyczną pomarańczę, której wysoki, orzeźwiający i letni aromat przeplatany jest niskimi akordami imbiru, cynamonu i przekornych goździków. Doskonale zbilansowana propozycja od Yankee Candle to przeciwwaga dla chłodnego powietrza i smętnej pluchy – idealny poprawiacz nastroju i wierny towarzysz długich wieczorów."


Zapach może nie jest moim faworytem, ale nie mam do niego większych zastrzeżeń. Zapach jest dość mocny, pomarańcza - choć nie całkiem naturalna - jest całkiem ok. Nie jest "mydłowa", a nawet całkiem przyjemna. Dodatkowo czuć mocno aromat goździków, imbiru, cynamon czuć już o wiele mniej. Tak jak napisałam, nie mam zastrzeżeń, ale jednak to nie mój typ :)



Cranberry Twist - "Orzeźwiająca mikstura składająca się z żurawiny, skórki cytrynowej i odrobiny świeżego imbiru."

Jak tylko otworzyłam ten wosk, to nie mogłam się nawąchać. Odpaliłam go w kominku, i stałam z nosem przed rozpuszczającym się woskiem.

Zapach dla mnie jest po prostu obłędny! Soczysta, świeża żurawina, czuć jej cierpkość i gorzkość, delikatny aromat cytryny.

Byłam cała w skowronkach, kiedy w końcu znalazłam taki swój - 100 % zapach - jednak moja radość opadła kiedy po 5 minutach zapach... znikł. Nie czuć go było ani w mieszkaniu, ani wąchając gorący wosk w kominku. Zawiodłam się strasznie, bo zapach jest cudowny :(



Zapachy YC można kupić na http://www.goodies.pl


1 komentarz:

Dzięki, że jesteś! :)