środa, 27 stycznia 2016

Kocham życie!

Jak wielu z nas, podczas złych chwil, wali pięścią w stół i krzyczy: "Po co tu jestem?!", "Dlaczego mnie to spotyka?!", "Lepiej by było gdybym nigdy się nie urodził!".

Miałam wielokrotnie takie chwile.

Chwile, kiedy bezradność i żal były tak wielkie, że jedyne co było potrzeba by je ukoić, to żyletka.


Żyletka, nożyczki, agrafki, czy nawet cążki do zszywek. Wszystko to dawało ból fizyczny, który pomagał zapomnieć o bólu tam - w głowie.

W takich chwilach miałam ochotę sama siebie pogrzebać żywcem. Krzyczałam do Boga, w którego istnienie nie do końca wierzyłam, dlaczego mi to robi!

Dlaczego ja? Dlatego ja muszę tak cierpieć, rozpadając się na milion kawałeczków?



Do głowy mi nie przychodziło, że można kochać życie. I to wcale nie ociekające szczęściem, luksusem i dobytkiem. Można kochać życie takim, jakie jest.

Że można znaleźć bratnią duszę, która staje się twoim partnerem życiowym.

Że powijasz dziecko, o którym zawsze marzyłaś. I choć nie zawsze jest kolorowo, kiedy twój wcześniejszy instynkt macierzyński był fałszywym sygnałem, ty dajesz z siebie wszystko. Dla siebie i swojego dziecka. Jego istnienie da ci wsparcie nie jeden raz.

Że masz co do garnka włożyć. Może też nie zawsze i niekoniecznie są to wyszukane przysmaki, jednak udaje ci się napełnić pusty żołądek.

Że możesz obserwować świat i jego pory roku. Kiedy marudzisz na śniegi i upały, w głębi duszy cieszy cię śnieżna wichura, chlapa poprzedzająca wiosnę, czy letni skwar. Z uwielbieniem obserwujesz jak skonstruowana jest natura i jesteś pod wrażeniem.



Nie trzeba mieć walizki wypchanej dolarami i limuzyny by cieszyć się codziennością.

Codzienność to to wszystko co nas otacza. Rodzina, pełna lodówka, praca, natura. W tak wielu rzeczach można dostrzec szczęście.

Kochaj życie i dostrzegaj swoją dobrą kartę w tym, co posiadasz.

Ja kocham swoje życie i to co mam :)




zdjęcie lansujprofil.pl

2 komentarze:

  1. Izabela Kowalik27 stycznia 2016 18:10

    Chciałabym być taką optymistką, jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką całkowitą optymistką to ja nie jestem, ale staram się :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)