czwartek, 30 kwietnia 2015

Moje chwile - Yankee Candle - Early Sunrise, Joyful Spring, Berrylicious


Early Sunrise - to jest zapach... zapach, którego jeszcze nie miałam okazji poznać. I powiem, że jestem tym bardzo zaskoczona, bo każdy zapach YC ma coś ze sobą wspólnego. nawet w 1%. A ten... no cóż. Po rozpuszczeniu wosku można poczuć aromat herbaciany, z cytryną i imbirem. Niby taka zwykła herbatka, cóż w tym wyjątkowego? Inność. Przede wszystkim. Jak pisałam wcześniej, nie znam jeszcze takiego zapachu, a wydaje się interesujący. Na razie ciężko mi ocenić, czy będzie moim ulubionym, jednak w grupie polecanych znajdzie się na pewno ;)

środa, 29 kwietnia 2015

Blogerskie urodziny

Blogerskie urodziny. Trochę mylny tytuł. Ale myślę, że taki jest najlepszy :)

 

W niedzielę udałyśmy się z Igą do Ani - Anibarpiomar na urodziny jej chłopców - Piotrusia i Bartusia.

Po wcześniejszych ustaleniach chłopcy dostali od nas gry planszowe/edukacyjne. Przyjemne z pożytecznym, prawda? :)

IMG_3228

Kiedy widziałam dzień wcześniej, jak Ania przygotowuje przyjęcie, już wiedziałam - Iga nie odpuści sobie balonów.

I tak jak sądziłam - 90% swojego czasu przeznaczyła właśnie na nie. Ale.. to nie wszystko. Bawiła się bańkami, autami, kombajnami, autami, piłkami.

Wiecie, że Iga nie przepada za lalkami? ;) Jej miłością są właśnie balony, piłki i auta.

 

IMG_3251

W końcu miałam okazję poznać małego Alusia. I szczerze? Już dawno nie widziałam tak spokojnego dzieciaczka i przede wszystkim tak... małego :)

Jest słodziutki :)

 

IMG_3259 IMG_3261

Ania się napracowała (wraz ze swoją sympatyczną mamą :)), jedzenia było dużo, do wyboru do koloru, a dzieci... bawiły się i bawiły.

Po tym spotkaniu przyszedł u nas szał na winogrona. Od wczoraj Iga zjadła ich oszałamiającą ilość - aż dziwne, że nie boli ją brzuch.

 

IMG_3271 IMG_3274

IMG_3276

Dekoracje były przepiękne, w moim guście! Choć to spotkanie nie było dla mnie (hyhy:D), to przystrojenie bardzo w moim guście.

 

IMG_3329

Jak się okazało, tego dnia dołączył nowy członek rodziny - prezent dla chłopców - ODI.

 

IMG_3374

IMG_3406

IMG_3420

Iga - jak przystało na gościa urodzinowego - była bardzo grzeczna. Siadała do stołu, jadła z dziećmi, bawiła się z nimi. Co mnie w sumie troszkę dziwi, bo nigdy nie potrafiła robić to co inni, ale może jednak trzeba wziąć do głowy, że dziecko rośnie, coraz więcej rozumie i potrzebuje integracji? Nie wiem, ja wciąż mam ją za malutką dziewczynkę, której trzeba we wszystkim pomagać, wszystko tłumaczyć. A jednak jak widać, ona sama bardzo dobrze sobie radzi.

 

IMG_3429

IMG_3436

IMG_3454 IMG_3460 IMG_3472 IMG_3480 IMG_3483

Torty z mojej ulubionej cukierni - Lukrecji. Były bardzo dobre, a wykonanie - jak widać - świetne!

 

IMG_3500

IMG_3549 IMG_3567

Po torcie wszyscy wybraliśmy się na dwór. Chciałam by Iga poskakała na trampolinie, jednak ją to chyba przerosło. Jak widać na zdjęciu powyżej, była totalnie nie przekonana ;)

Za chwilę jednak i tak musieliśmy uciekać, bo zaczął padać deszcz.

 

IMG_3581 IMG_3616

Spotkania obawiałam się bardzo. Głównie dlatego, że Iga po prostu się nie słucha, robi wszystko jak chce.

Ale nie potrzebnie się martwiłam. Iga bawiła się sama, jak i z dziećmi, ładnie siadała do stołu. Wiem, że jesteśmy gotowe na takie imprezki :D

 

Dziękujemy bardzo Ani i Markowi - i chłopcom, za możliwość spotkania się z tej okazji. Było świetnie. Dla Igi i dla mnie, że mogłam z Wami spędzić ten czas i porozmawiać, z Iloną :)

Za dobrego krokieta i pyszne ciacho. Za upominki już spożytkowane. :D

Mam nadzieję, że będę do Was wpadać częściej :)

P.S. Sorry za obrus :D

wtorek, 28 kwietnia 2015

Historia dnia bez internetu

Wstaje rano, ogarniam dziecko - "Mama, ka ka!".

 

Robię kakao, oczy mi się jeszcze zamykają. Po porannej obsłudze dziecka, dopadam telefon by choć trochę zobaczyć co słychać w wielkim świecie.

Potem czas na śniadanie. I... włączenie komputera. Przecież nowy wpis na bloga sam się nie napisze i nie doda.

 

I nagle odkrywam, że ... nie działa internet! Spoko luzik, zaraz temu zaradzimy.

 

Grzebię w ustawieniach - wszystko jest ok. Grzebię przy modemie - wszystko jest ok.

W końcu moje paluchy lądują w przedłużaczu. No nic - to też nie to.

 

Dzwonię na infolinię swojego usługodawcy, w nadziei, że usłyszę o chwilowej awarii. To też nie to! Konsultant umawia mnie na wizytę z technikiem, ale... dopiero jutro!

Nagle moje serce zaczyna walić, ręce się trzęsą i kark poci. Jutro???

laptop-on-office-desk_426-19315253

I tak w ten oto sposób ujawnia się uzależnienie o internetu. Przerażające. Ale który bloger nie jest załamany brakiem dostępu do sieci?

 

Godzina 11, brak środków na koncie telefonicznym, więc trzeba iść do sklepu, kupić doładowanie. Wychodzę, idę i idę. Sklep 5 minut od domu, a mnie zajęło to 2 godziny.

No tak! Nie zapominajmy, że jestem matką. Pełnoetatową!

 

A więc w jednym sklepie dziecko chce sobie pooglądać, w drugim też. Trzeba zahaczyć o trzy place zabaw, w tym czwarty pod blokiem i bawić się z nowo poznaną dziewczynką.

Kiedy w końcu połączyłam się ze światem, mogę odetchnąć. Nikt nie wbijał na fejsa na gwałt, że muszę już teraz odpisać. Całe szczęście. Na instagram też w końcu zdjęcie mogę dodać :D.

 

Czas zdaje się dłużyć, więc mam czas na "po zimowe" uprzątnięcie balkonu (gdzie oczywiście mop ląduje ZA balkonem), mam czas zrobić dobry obiad, posprzątać porządnie, wyszorować dywan.

Nagle na wszystko jest czas.

Dziś rano już nie taka zawiedziona, że internetu nie ma, spokojnie zaczęłam dzień. A wtem patrzę - internet działa. I co mi z tego przyszło?

 

Piszę post! W końcu ;)

 

 

czwartek, 23 kwietnia 2015

Możesz mnie oceniać

Kiedy spotykamy się, Ty widzisz: niską, grubą dziewczynę. W polarze kupionym na rynku i tanich legginsach.

Nieumalowaną, w kucyku.

Myślisz - jak ona wygląda?

Mały grubas zapewne wpieprza co popadnie, a wszystko popija olejem rzepakowym. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że walczę ze swoją wagą i w tym roku schudłam już prawie 12 kilo.

 

Patrzysz na mój ubiór i myślisz - wiocha tandetna z targu. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że dla mnie się liczy wygoda, nie modny w tym sezonie sraczkowaty kolor ani metka którą i tak opierdzielę bo w bluzce drapie mi kark, a w spodniach dupę.

staring-at-the-sunlight_446-19321633

Patrzysz na twarz, włosy, dłonie. Całkiem jakby zaniedbana, bo hybryd brak, włosy takie zniewolone, twarz - taka jakby nietwarzowa. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że mam słabe paznokcie, przez co nawet mistrzyni manicure'a nic na to nie poradzi, nie cierpię jak włosy padają mi do ust i nosa. A twarz? Po co mam przyspieszać starzenie, skoro moja cera, skóra ma się całkiem nieźle?

 

Możesz pomyśleć, że jestem marudą, wiecznie narzekającą na życie. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że jestem świetną towarzyszką do rozmów, podczas spotkań zawsze staram się rozbawiać towarzystwo. Nie wiesz i się nie dowiesz - już mnie oceniłeś.

 

Możesz mnie mieć za złą matkę - bo w miejscu publicznym uniosłam się z powodu dziecka, które weszło mi na głowę - i dosłownie i w przenośni. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że jestem drugim aniołem stróżem swojego dziecka i robię wszystko by była szczęśliwa.

 

Możesz mnie uważać, za nieroba, bo nie pracuję. Możesz mnie oceniać.

Ale nie żyję z Twoich podatków, jestem Panią Domu, pilnująca każdego rachunku, każdej kromki chleba, która się kończy. Pani Domu to taka praca 24/24. Dla Ciebie i tak leżę i pachnę.

 

Tak naprawdę, jeżeli uważasz, że mnie znasz, to zdaj sobie sprawę jak bardzo się mylisz. Otwieram się przed ludźmi, którzy na to zasługują.

Nie piszę tu o czytelnikach, bo blog nie odzwierciedla całego mojego życia.

Nie ma nic bardziej głupiego i pustego, jak powierzchowne ocenianie. Oceniaj - uderzenia otrzymasz rykoszetem.

A to boli bardziej niż to, kiedy Ty wymierzasz ciosy.

środa, 22 kwietnia 2015

Grodziskie Spotkania Blogerów - zabawa zaczęła się na warsztacie

W sobotę - 18. kwietnia, odbyło się II Grodziskie Spotkanie Blogerów.

Oczywiście jak się można domyślić - spotkanie miało miejsce w Grodzisku Mazowieckim - w restauracji Gniazdo.

 

Byłam głupia, o 6 rano swobodnie wsiadając do auta, myśląc, że droga przebiegnie gładko. W Błoniach... urwała mi się rura od tłumika.

Gadam z Emilką - która ze mną wybrała się na spotkanie - i nagle słyszę - bum,bum,bum.... Myślałam, że naprawdę stało się coś strasznego!

Stanęłyśmy przy pobliskim sklepie, i co? Rura oderwana, aż na drodze leży :/

 

Facet ze sklepu nas pokierował na pobliski warsztat. Haha! Tylko szkoda, że go nie znaleźliśmy. Godzina 10:30, spotkanie o 11, a my w Błoniach na Orlenie. Pan ze stacji ponownie skierował nas na warsztat, podjeżdżamy - a tam - zgraja facetów, pełno aut. My z Emilką makaron na uszy - że jedziemy na spotkanie które zadecyduje o naszym przyszłym życiu :D, że my z Mazur, itp. itd.

Bez tytułu

W końcu podwiązali nam rurę na druty (:D) i wygonili, nie biorąc zapłaty.

 

No i co? Trzeba było powoli jechać.

W końcu dotarłyśmy na miejsce. Mnóstwo zwierząt - w tym wielbłąd. I spotkanie się zaczęło.

 

Na pierwszy ogień poszli Michał i Marcin z Wyjątkowy Prezent. Opowiadali o ofercie firmy, z czego powstała całkiem fajna i ciekawa dyskusja ;)

IMG_2458

IMG_2494 IMG_2546

 

Następnie mogliśmy posłuchać wykładu Pauliny i Wojtka z Zachęć Swoje Dziecko Do Mycia Zębów. Tym razem byłam grzeczniejsza i starałam się wsłuchiwać w to co mówili. To dzięki nim podjęłam próbę odzwyczajenia Igi od smoczka ;)

IMG_2717

IMG_2722

IMG_2731 IMG_2733 IMG_2746 IMG_2765 IMG_2769

 

Kolejno wystąpiła Ania z marką Slippers Family. Nie ma to jak babki na tym samym spotkaniu, z tymi samymi butami na stopach :D

Ania opowiadała o odpowiednim doborze butów dla dzieci.

IMG_2836

IMG_2841

IMG_2859

IMG_2860

IMG_2873

IMG_2920

 

I ostatni wykład - to Irek Wicik, mąż Agaty - Zapisane Chwile. Pokazał nam/przypomniał - na czym polega pierwsza pomoc - na dorosłym, dziecku i niemowlęciu.

IMG_3009

IMG_3039

IMG_3079

Dziękuję bardzo Oli za super spotkanie. Nie potrzebnie się stresowałaś! :) Mogłam odpocząć w świetnym towarzystwie, dowiedzieć się ciekawych rzeczy. A to, że jechałam 300 km - to jest dla mnie nic :D do 300 mogę jeździć :D Droga powrotna minęła dobrze - tłumik nie odpadł, ale w domu za to byłam o 22:30 :D

 

Podziękowania dla uczestniczek - dla Ani, Karoliny i Emilki za "bliskie" towarzystwo :), oczywiście Oli za organizację i prezenty :), Natalii, Agacie, Asi, Ani, Karolinie, Kindze, Gosi.

 

IMG_2436 IMG_2439

IMG_2443

IMG_2464

IMG_2470

IMG_2514

IMG_2563

IMG_2649 IMG_2688

IMG_2781

IMG_2783

IMG_2790 IMG_2811 IMG_2948 IMG_3017 IMG_3123

unnamed (1)

unnamed

 

Podziękowania dla sponsorów za super prezenty:

IMG_3136

Simon & Sophie

 

IMG_3138

Zachęć Swoje Dziecko Do Mycia Zębów

 

IMG_3141 IMG_3146

Fundacja Festina Lente

 

IMG_3181IMG_3147

Dong-A Polska

 

IMG_3149

Belgisto

 

IMG_3183

Twoje Ori

 

IMG_3185 IMG_3189

Pink or Blue

 

Dodatkowo - WOMAR, Filcovanki, Koralikova, Slippers Family, Miracolo, Wyjątkowy Prezent, PysznaPaczka.pl, Lesia Rękodzieło, Whisbear.