wtorek, 31 marca 2015

Kurczak i kuskus z curry, papryką i pomidorami

Wy to jak męczycie o przepis to nie ma bata ;)



Dobra, już piszę :D



Przepis na jedną osobę, porcja całkiem spora.

pół piersi z kurczaka

pół papryki czerwonej

dwa pomidory

nie całe pół szklanki kuskusu (nie ugotowanego)

słodka papryka w proszku, curry, pieprz, sól.


poniedziałek, 30 marca 2015

Przyszły do mnie we śnie

Kiedy przychodzi wieczór, zapewne cieszysz się, że dzień dobiega końca. Zaraz dzieci pójdą spać i będziesz miała chwilę relaksu, by następnie w końcu położyć się spać. Ale czy wiesz co Cię czeka?

 

Przychodzą do mnie we śnie, zazwyczaj one, bardzo często. Wspomnienia.

 

Nie są to sny z efektem "deja vu", ale są to zazwyczaj osoby z którymi miałam kiedyś styczność.

Ale cóż w tym dziwnego - przecież każdemu coś się śni?

Czasem te sny są bardzo przyjemne, czasem niemiłe, tragiczne, czasem szokujące.

 

Choć czasem śnią mi się osoby w bardzo różnych sytuacjach, z którymi nie miałam nigdy do czynienia, tak czasem śnią mi się byłe sympatie, rodzina, o których jednak myślę dosyć często.

 

Po rozstaniu z byłym chłopakiem, kilka lat nawiedzał mnie w snach. Kilka lat, kilka razy w tygodniu. I to już po ślubie z Darkiem. Mimo iż nie miałam żadnych marzeń związanych z nim w rzeczywistości, tak nieustannie w śnie byłam jego dziewczyną, pragnącą jego całą swoją osobą. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że w tych snach jednak byłam mężatką i na świecie była Iga, ale co się z nią wtedy działo to do tej pory nie wiem.

 

Ostatni sen jaki mnie zszokował i który nadal powoduje, że oczy zachodzą mi łzami i mgłą...

Spotkanie babci. Babci, której już nie ma 16 lat. Nie pamiętam dokładnie okoliczności naszego spotkania, jednak dokładnie pamiętam kiedy ją zobaczyłam. W jednej sekundzie zaczął targać mną szloch i wczepiłam się w nią z całej siły. Tak, jakby była żywa. Kiedyś często śniła mi się babcia, ale nigdy w śnie nie byłam tym zdziwiona. Jednak teraz, kiedy ją zobaczyłam, wiedziałam, że jej nie ma, a jednak stoi przede mną. Jestem do tej pory w szoku. I nie prędko z niego wyjdę.

 

Najmniej przyjemne sny to oczywiście wypadki, śmierć. Niejednokrotnie śniło mi się, że wpadam autem do jeziora, że nadeszła apokalipsa. Są najmniej przyjemne, jednak dają poczucie ulgi kiedy się budzę.

 

Powiem Wam, że nigdy nie odkrywałam tajemnic snu. Nie chcę się doszukiwać, myśleć. Czasem sen to całkiem przyjemna forma wypoczynku - ale tylko wtedy kiedy śni się coś przyjemnego.

Ja jednak jestem zwolenniczką życia na jawie. Zawsze mogę odetchnąć z ulgą, kiedy otwieram oczy i widzę swój rzeczywisty świat.

 

c94516ae6f33935db20a1b6699a361fb

czwartek, 26 marca 2015

Prosta, dietetyczna sałatka - z czym chcesz

Ten tytuł posta taki trochę nieokreślony :D Ale zaraz zobaczycie dlaczego.



Pewnego dnia naszło mnie na sałatkę. Połączenie świeżych i konserwowych warzyw. A najbardziej mi się chciało... świeżej bazylii!

wtorek, 24 marca 2015

Wiosna doszła na Mazury

I w końcu wpis, w którym możecie zobaczyć... JEZIORO! Wow, niesamowite, co nie? :)

 

Tak jak pisałam Wam kiedyś kiedyś, mieszkam dosyć daleko (a może i nie?) od portu, także wybranie się nad jezioro to nie taka krótka przechadzka. Dlatego nie bywamy tam często. Nasze spacery kończą się na dość bliskiej okolicy.

Ale że dzisiaj miałam do załatwienia sprawę w mieście, a podróż autem nie wchodziła w grę, postanowiłam się przejść nad wodę.

 

No i mogę śmiało powiedzieć, że wiosna dotarła na Mazury. I mam nadzieję, że już na nich pozostanie.

Wieje wiatr, lecz nie jest już tak zimny jak jeszcze kilka dni temu, bazie przekwitają, jest powyżej 10 stopni i świeci słońce. Czy można chcieć czegoś więcej? Tak! - lata. Ale na to jeszcze przyjdzie czas :)

IMG_0466 IMG_0471

Pani Iga w swojej bryce. Całe szczęście, że chce w niej jeździć, bo gdyby nie... to byłby mega problem!

IMG_0479 IMG_0490 IMG_0493

IMG_0505 IMG_0515 IMG_0522 IMG_0537

Jestem najlepsza z selfie z Canona :D

IMG_0544

IMG_0552

IMG_0559

IMG_0563

IMG_0590 IMG_0630 Nowy folder (4)

Dość dużym zdziwieniem było to, że Iga bała się iść po moście. Okrutnie wpatrywała się w szpary między deskami. Nie powiem, że nie jestem zaskoczona, bo wcześniej nie miała takich "jazd". Szła tylko za rękę, inaczej był wrzask.

Nowy folder (4)1

Więc tylko "mama ręka". A najbardziej szczęśliwa była gdy znalazła się w wózku. Jak widać na załączonym wyżej zdjęciu.

 

Zaszłyśmy do koleżanki do cukierni, do Pepco po legginsy ;)

IMG_0652

 

Córka zakończyła zakupy rurką z kremem, dwoma paczkami kultowych żelek - malinek, a ja zakupieniem kuskusu na dzisiejszy obiad. Wciąż się zastanawiam czy zrobić kurczakowe curry czy gulasz.

 

Nie będę ukrywać, że nie chodzę na 4 godzinne spacery jak dzisiaj. Jestem wymęczona ale zadowolona. Ruch i świeże powietrze chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Hm? :)

 

czwartek, 19 marca 2015

Moje chwile - Yankee Candle - Citrus Water, Citrus Tango, Grapefruit

Dzisiaj zdecydowanie królują cytrusy.



Citrus Water - Jak czuję ten zapach? Hmm, spodziewałam się wielkiego, pozytywnego zaskoczenia, jednak ono nie pojawiło się. W zapachu czuć cytrusy - zdecydowanie - jednak jest to zapach mydełkowy. Nawet mogę się założyć, że kiedyś miałam mydło o takim zapachu ;)

środa, 18 marca 2015

Spotkania blogerów są gópie

Blogosfera to olbrzymia społeczność. Tak - bo oprócz twórców to również grupa ludzi o tej samej pasji.

Niektórzy blogerzy biorą na siebie jej ciężar i organizują spotkania, co by mogli się ci blogerzy integrować.

Właśnie - spotkania blogerów.



Natchnęło mnie na ten post z pewnej okazji. Prawie rok temu, 22. marca miałam okazję uczestniczyć w swoim pierwszym spotkaniu blogowym "Jestę Blogerę" w Olsztynie.

poniedziałek, 16 marca 2015

Plany, plany...

I tak oto zastała nas druga połowa marca. Pogoda coraz ładniejsza, coraz cieplej.

 

Druga połowa marca będzie bardziej intensywna niż zawsze. Auto być może wróci do mnie w środę i będę mogła podbijać "świat" (czyli najbliższą okolicę).

Szykuję wyprzedaż najlepszych ubrań po Idze - kilka worków poszła do kontenera na ubrania. Pewnie wiecie, co oznacza pozbycie się wszystkich za małych ciuszków...

Wyprzedaż powinna pojawić się do końca tygodnia na moim fb, znajdziecie tam ubrania od 1zł do 5zł, oraz buciki od 5zł do 10. Mówią, że nie powinno się kupować używanych butów, ale nie stać mnie wyrzucać praktycznie nowe obuwie, które było założone parę razy, z czego większość przejechała sobie w wózku.

 

W tę sobotę wybieram się na spotkanie Mamali i NiePolki do Inowrocławia. Będzie to dla mnie nie lada wyzwanie, gdyż: po pierwsze przez mojego męża zostałam słomianą wdową na dwa tygodnie! A to oznacza, że będę musiała zorganizować opiekę dla Igi. Ale całe szczęście opieka jest. A dziadkom dobrze zrobi pomęczenie się z mega aktywnym dzieckiem :D Po drugie. Szacuję trasę na 300-330 kilometrów. Nigdy nie jechałam takiej trasy w pojedynkę. W sumie to może i dobrze, że nikt nie będzie brzęczał mi nad uchem, a kiedy pomylę drogę, po prostu wydrę się sama na siebie. Wyjadę o 5, będę miała zapas czasu żeby sobie pobłądzić :)

Następnie 28. wybieram się do Płocka na spotkanie Nellavity i Zuzulenki. I tu jest sprawa prostsza, bo dojeżdżam do Olsztyna i następnie ruszam transportem z Roksaną.

Kolejno mamy święta, "pod patronatem miasta Mikołajki" - czyli spędzamy je u moich rodziców ;) Nie wiem jak jeszcze do końca się z tym organizować, ile tam będziemy - dzień, czy dwa - wszystko się okaże. Ale w każdym bądź razie mama obiecała mi pierogi gryczane ze szpinakiem i sałatkę z makaronu i szpinaku, także w Wielkanoc nie szamię rzeżuchy a szpinak :)

No i 18. kwietnia, ponownie z Roksaną wybieramy się na spotkanie do Oli do Grodziska Mazowieckiego.

To póki są moje plany.

 

Oprócz konkretnych planów siedzę w domu, sprzątam, piorę, gotuję, wynoszę śmieci, robię zakupy, leżę i czytam książki. Już czas by skończyć Sagę Pieśni Lodu i Ognia ;)

Dodatkowo dieta, dieta, dieta.... :)

 

colorful-springtime_385-19321241

piątek, 13 marca 2015

Spanie z dzieckiem mordercą dla pożycia małżeńskiego?

Jestem przeciwniczką spania z dzieckiem. Przepraszam, byłam.

Od początku mówiłam, że miejsce dziecka jest w jego łóżeczku. Ale nie wiedziałam, że los moje postanowienie odmieni.

 

Kiedy Iga była malutka, trzeba było ją bujać by zasnęła. Służył do tego bujaczek, nasze ręce. Bujaczek w końcu się połamał, a ręce bolały codzień.

Lecz nie było opcji położenia dziecka do łóżka - naszego łóżka. Dziecko ma swoje miejsce i koniec!

 

I tak pięknie było do 14 miesiąca życia córki. Wtedy nagle jej się odmieniło i łóżeczko wieczorami i nocą było puste. Nie pomagało nawet przenoszenie "na śpiocha" gdyż momentalnie się budziła i domagała się położenia w dużym łóżku.

Na początku też nie było to złe, bo spała na nim sama. Jednak po jakimś czasie zaczęły się wędrówki nocą, płacz, więc kładłam się z nią. A to oznaczało "rozstanie z mężem".

Na początku bardzo nas to irytowało, jednakże zaczęliśmy odkrywać w tym plusy. Ja wyspana, bo nie wybudzam się ze snu kiedy Iga płacze, on też wyspany - jednak całe wolne łóżko dla siebie to jest coś!

Zaczęłam się przyzwyczajać do tego coraz bardziej. Zaczęłam to kochać! Mieć ją przy sobie całą noc. Pamiętam kiedy ja spałam z mamą i byłby to najspokojniejsze noce w moim życiu.

Choć może wielkiego ciepła nie daje, ale mam o wiele miejsca do spania, niż spałabym z mężem, a ja dodatkowo mam przy sobie swoją wielką miłość. Kiedyś przyjdzie czas, że nie będzie chciała ze mną spać, więc dlaczego miałabym nie korzystać. Tym bardziej, że mogę winę również zwalić na małe mieszkanie - i tylko dwa łózka w domu.

Jak pisałam, byłam kiedyś - nawet wielką - przeciwniczką spania z dzieckiem. Ale... z czasem poglądy się zmieniają. Kiedy mamy korzystać z tego, że dziecko jest dzieckiem? Kiedy będzie dorosłe?

Wiele osób boi się o pożycie małżeńskie. To już wszystko zależy od podejścia partnera. Mogę przyznać, iż mimo że se sobą nie sypiamy, mamy jeszcze wieczory i nasze pożycie małżeńskie nie cierpi nawet w 1%. A wręcz odwrotnie. Kiedy nie spędzamy ze sobą nocy, mamy większą ocohtę spędzać ze sobą wieczory. Choć... co tak naprawdę robi się w nocy? Zapewne śpi, a mi na chwilę obecną nie robi różnicy to, że nie śpię z mężem. Jemu tak samo ;)

To tylko spanie.

Czasami bywa i tak, że ja uciekam i mam całe łózko dla siebie, mój mąż również uwielbia spać z córką. Jeżeli w małżeństwie panuje miłość i zrozumienie, to na pewno nic nie ucierpi.

Korzystam z tego że moje dziecko jest dzieckiem. Ku głębokim przemyśleniu i jeżeli los nie zadecyduje inaczej (bo to różnie bywa) Iga raczej będzie naszym jedynym dzieckiem. Więc czemu miałabym jak najwięcej miłości przelewać dla niej? Czas to też miłość. Dziecko czuje bliskość rodzica, nawet wtedy kiedy śpi. Czuje zapach, jest przy tym spokojniejsze i lepiej sypia.

Dziecko dorośnie, założy swoją rodzinę. Czas minie szybko a ja za chwilę znów będę spała z mężem myśląc, jakie Iga kazała mi kupić kosmetyki do malowania.

baby-22194_1280

środa, 11 marca 2015

Makaron z pomidorami i tuńczykiem

Przygotowałam ten przepis specjalnie na konkurs, ale postanowiłam wrzucić go i tutaj :)

Nie jest on super extra dietetyczny, głównie przez śmietanę, ale moim zdaniem ona jest tu niezbędna. Do smaku, nie do obtłuszczenia potrawy :)



Ale może przypadnie Wam do gustu jeśli lubicie tuńczyka.


poniedziałek, 9 marca 2015

Co łączy Matkę i Superbohaterów?

Zapewne oglądaliście kiedyś filmy z superbohaterami. Czy to Batman, Spider-man, a może Superman?

Jest ich tyle, że ciężko byłoby mi ich sobie wszystkich przypomnieć.

 

Czy zastanawialiście się, że mogą oni odgrywać większą rolę, niż karmienie oczu kinomana? Większą niż tworzenie kolejnego autorytetu dla dzieci w wieku szkolnym?

 

Każdy człowiek ma w sobie superbohatera. Ja jestem w jednej super grupie - Matki.

 

CO WYRÓŻNIA SUPERBOHATERA I MATKĘ?

1. Moc - moc ma wiele twarzy - może nią być siła fizyczna, siła woli.

Superbohater jest silny, zazwyczaj wychodzi mu to co robi.

A Matka? Dziecko w jednej ręce, wózek w drugiej, na plecach wielka torba, a przód? Przód jest zarezerwowany dla dziecka, gdyby miał ochotę na trochę mleczka. Nie ma czasu na zatrzymywanie się. Wszystko w biegu.

Siła woli? Podróże, zakupy, wizyty we wszelkich miejscach w mieście? Czemu nie? Jak trzeba to mus.

 

2. Telepatia

Kolejna wspólna cecha Matki i Superbohatera. Między Matką, a dzieckiem jest nawiązana nić telepatii? Kiedy ona siedzi i ma chwilę spokoju, czuje, że za chwilę coś się wydarzy. Biegnie do pokoju dziecka i w ostatniej chwili zapobiega katastrofie. Dziecko jest nad wyraz uśmiechnięte. Ono wiedziało, że Matka przybędzie - w końcu cała ta nić telepatii. Po prostu lubi mieć mamę obok siebie :)

 

3. Niekończąca się energia i siła regeneracji

Mogłabym to zostawić bez komentarza, jednak pędzę wyjaśniać. Czemu niekończąca się energia? Superbohatera może napędzać energia słoneczna, magiczny pył, czy płyn do płukania jamy ustnej, jednak Matkę musi napędzać dziecko i ... KAWA, KAWA, KAWA. Nie ma innego wyjścia. Energia musi być póki ma ją dziecko ;) Regeneruje się szybko, dziecko wyznacza jej pory - czasem wystarczą nawet dwie godziny i jest jak nowa.

 

4. Bojowość

Superbohater musi być zawsze w gotowości, w miejscu i o czasie. Matka nie inaczej. Musi być gotowa do walki o dziecko. Będzie się lał pot i łzy.

Superbohater musi pokonać kolejnego wroga, który grozi zagładą świata, a Matka musi odzyskać zabawki w piaskownicy. Nie jest to raczej walka pomiędzy Hancock'iem a Mary, a dodatkowo jestem Matką kulturalną i miłą, z uśmiechem prosisz matkę "wroga" o zwrot zabawek.

 

5. Niepozorność

Superbohaterowie to zazwyczaj niepozorni ludzie. Studenci, naukowcy itp itd. Matka też jest niepozorna. Ale kiedy budzą się w niej wszystkie instynkty, powstaje z niej nie gorszy superbohater niż powiedzmy... Thor.

 

6. Broni niewinnych

Tak jak Spider-man zawsze słyszy krzyczących ludzi i pędzi by ich uratować, tak Matka nawet nie musi słyszeć swojego dziecka by go ratować. Oczywiście krzyk wezwania mimo to jest bardzo pożądany. Służy swojemu pisklęciu pomocą, ale ma dobre serce i pomaga również innym dzieciom, gdy wpadną w wielkie tarapaty - np. wywróci się, a jego Matka bohaterka na za wolne tempo pomocy.

 

7. Szybkość

Kiedy za czasów panieńskich Matka miała czas wstać o 10, odpocząć po jakże męczącym śnie i ogarnąć się do godziny 13, tak teraz kiedy dziecko się budzi o 7, o 7:30 jest już w pełni gotowa na dzień i z kubkiem kawy i dzieckiem u boku robi śniadanie.

 

I ostatnie...

8. Brak barier

Superbohaterowie mają wielkie moce, które zazwyczaj nie posiadają barier.

Ty jako Matka również ich nie posiadasz. Jako zwykła kobieta zapewne tak, jako Superbohaterka - nie. Jesteś piękną, silną kobietą, która dla swojego dziecka zrobi wszystko. Bawisz się mimo zmęczenia, gotujesz mimo iż dziecko nie ma apetytu, uparcie walczysz ze sprawami nocnikowymi, kiedy dziecko i tak załatwia swoje sprawy gdzie chce. Mimo, że bycie mamą jest często bardzo męczące, nie zamieniłabyś tego na nic. Z dzieckiem załatwiasz sprawy na mieście, mimo, że wydawało się to mało możliwe.

Jesteś superbohaterką dla wszystkich w koło, a przede wszystkim dla siebie i swojego dziecka.

 

Jeżeli post przypadł Ci do gustu - polub lub udostępnij :)

superhero-woman_62147505789

 

 

piątek, 6 marca 2015

Moje chwile - Yankee Candle - Oud Oasis, Moroccan Argan Oil i Frankincense


Oud Oasis - producent informuje nas, że wosk ma zapach kadzidła. Może rzeczywiście wyczuwam tu nutkę dymną, ale mi ten zapach przypomina... karmel!

Gęsty, słodki, lekko przypalony karmel. Dodatkiem jest również aromat perfumowany - przypominający drzewo. Zapach przyjemny. Nie jest za słodki, nie narzuca się. Podoba mi się, lecz w zasadzie szału nie robi :D

środa, 4 marca 2015

Bo... kobiety nie uczą się na błędach

Ja jestem kobietą, Ty jesteś kobietą, a może jesteś facetem? - Twoja żona zapewne jest kobietą! :D

Jak wiemy wszyscy - jeśli kobieta na coś się uprze - nie ma człowieka by ją od tego odwiódł.

Musi posmakować smaku.. błędu. Ale czy na pewno robi to na nią wrażenie?

 

MALOWANIE WŁOSÓW I PAZNOKCI

Jesteś w markecie i trafiasz na dział z farbami do włosów. Myślisz.. obserwujesz.. obmyślasz. Chcesz kupić! Bierzesz wymarzony kolor do ręki, kiedy aniołek na prawym ramieniu mówi Ci, że ostatnie Twoje malowanie nie wyszło dobrze.

Do profesjonalnej fryzjerki dzieli Cię tyle co droga z Wiednia do Buenos Aires jednak jesteś w stanie znów zaryzykować. Bo po co Ci profesjonalista kiedy jesteś bohaterką w swoim domu?!

Po umalowaniu włosów Twój nieprofesjonalizm skraca swoją drogę od łazienki do kuchni. Znowu jesteś rudo-bura.

Podobnie z lakierem do paznokci. Kupujesz kolejny kolor posiadając wiedzę, że przecież nie masz zmywarki. Po dwóch godzinach z wściekłością zmywasz lakier z paznokci, bo po zrobieniu obiadu i pozmywaniu, stało się to samo co zawsze - czyli odpryski na pół paznokci! Jesteś zła - jak zawsze - ale za klika dni spotka Cię to samo.

 

SPRZĄTANIE PO DOMOWNIKACH

Wiecie, nie jest to rzecz nadzwyczajna. Bo zapewne każda z nas sprząta po domownikach. Tu chodzi bardziej o zasadę - a na 100% każda sobie to powiedziała: "Więcej po nich nie sprzątam! Co ja jestem? Sprzątaczka?!".

Przez 3 dni nie ruszasz syfu. Kiedy na brudnej garderobie, naczyniach i innych zaczyna tworzyć się nowe życie, włącza Ci się tryb ROBOCOP i nawet nie wiedząc kiedy, widzisz, że mieszkanie jest czyste. Robocop to dobry tryb na przeżycie :)

 

MAGICZNA TOREBKA

Każda kobieta posiada "magiczną torebkę". Ma w niej co najbardziej potrzebne: telefon, klucze, kosmetyki, chusteczki i pół domu. I najczęściej nic nie może znaleźć. W pewnym momencie wpada na to, że jej torebka jest za mała (mimo tego, że śmiało mogłaby rozmiarem posłużyć za sukienkę). Kupuje jeszcze większą i ładuje do niego CAŁY DOM. Teraz to już kompletnie nic nie może znaleźć. Z trudnością było by odszukać Chihuahuę, ale Paris Hilton miała do tego specjalną małą torebeczkę, nie worek na ziemniaki.

 

WŁAŚCIWE UBIERANIE

Lato. Czas kusych strojów. Bo przecież gorąco jest! Ale można powiedzieć, że czasem te stroje są ... za kuse! Same krótkie stroje nie są złe - jednak wypadająca pierś w kościele, czy wystający tyłek na rodzinnym spotkaniu już tak. Bluzkę i spodenki kupiłaś niedawno, nie miałaś pojęcia, że Ci coś "wypadnie", tym bardziej, że pełno OCZU Cię obserwuje.

Przy następnej okazji ubierasz to samo, a o starych wpadkach zapominasz, bo te ubrania są takie ładne i nowe - nowe przede wszystkim.

TRAMPKI,TRAMPKI, SZPILKI?

Kochasz szpilki? Ah, no i nic w tym dziwnego - jesteś kobietą. Ale mimo ogromnego bólu nóg, że wracając do domu po imprezie fruniesz w powietrzu, bądź po prostu idziesz boso - nawet w zimę i tak je założysz ponownie.

 

NIC W ZASIĘGU DZIECI

Ile razy zdarzyło Ci się zostawić laptop, telefon, tablet w zasięgu dzieci? Wychodzisz tylko na chwilę a telefon ląduje w kibelku, tablet pod łóżkiem a w laptopie zdążyły pojawić się jakieś wirusy - od kiedy zastałaś swoje uśmiechnięte dziecko przed komputerem. Na jakiś czas wszystko chowasz, lecz potem, z czasem, zapominasz.

Przypomnieć mogą Ci tylko wyrwane klawisze z klawiatury laptopa, lub porysowany czymś niezidentyfikowanym ekran nowego smartfona.

 

Dodaj swoją propozycję "nieuczenia się na błędach" :)

121H

poniedziałek, 2 marca 2015

Kochasz? Badaj!

Bez dwóch zdań - mogę się założyć - że bardzo kochasz swoje dziecko. Chciałabyś dla niego jak najlepiej.

Troszczysz się o nie, zapewniasz spokój i bezpieczeństwo. Ale czy dbasz o jego zdrowie? Na pewno!

Ale czy badasz je kontrolnie?

unnamed

Portal www.kobieta.diagnostyka.pl rusza z kampanią "Jestem kobietą, dbam o siebie i dzieci". I słusznie! Dlaczego mamy nie dbać o to co kochamy?

Kampania wspiera trzy grupy - kobiety planujące zajść w ciążę, kobiety w ciąży i dzieci do 16. roku życia. Chce ona pokazać, jak ważne jest diagnostyka w tym okresie.

Ja - z racji, że nie póki co nie planuję, ani w ciąży nie jestem :) bardziej skupię się na tej trzeciej grupie - czyli dzieciach.

 

Jak można ocenić, że należy wykonać dziecku badania laboratoryjne? Przede wszystkim badania podstawowe - typu krew i mocz powinno się wykonywać profilaktycznie, raz do roku.

Jednak kiedy dziecko zaczyna Cię niepokoić, jego zachowanie się zmieniło, gorzej śpi, jego apetyt podupadł nie czekaj aż to przejdzie samo z siebie. Przede wszystkim potrzebny jest kontakt z lekarzem. A najbardziej wiarygodne w tym momencie są wyniki badań laboratoryjnych. Dlatego www.kobieta.diagnostyka.pl stworzył specjalny pakiet badań dla dzieci, który ma za zadanie zachęcić rodziców do wizyt u specjalisty i do dokładnych badań. W końcu chodzi o nasze dziecko, prawa?

Pakiet ten umożliwia ocenę ogólnego stanu zdrowia dziecka, wykrycie stanów zapalnych, chorób pasożytniczych i prawdopodobieństwa chorób alergicznych, deficytu witaminy D i nietolerancji pokarmowej.

 

Dodatkowo www.diagnostyka.kobieta.pl ma dla Was super niespodzianki! Na zachętę, by zmotywować do dbania o siebie i dzieci.

unnamed (1)

 

Wejdź poprzez stronę --> Klik na stronę kampanii, zarejestruj się i odbierz bon na badania z AŻ 65% rabatem! Trzeba koniecznie skorzystać z takiej okazji. (cennik po rabacie)

Wśród zarejestrowanych kobiet, portal wylosuje wspaniałe nagrody: 1 wakacje marzeń w ciepłych krajach, 15 weekendów SPA, 3 tablety, 3 vouchery na pobranie i preparatykę komórek macierzystych z krwi pępowinowej.

 

Także jak widzicie, nie ma na co czekać. Pędźcie na stronę, odbierajcie bony. Kampania trwa od 1.03.-31.05.2015.

Nie ma na co czekać :)

1

 

 

niedziela, 1 marca 2015

Week in Photos #33 #34 #35

924646_1410396019263183_808175656_n

Chciałam zrobić babeczki z Igą. Ostatecznie zrobiłam sama, a większość wyrzuciłam bo nie było komu jeść o.O

 

928955_1565067093751567_2048466708_n

Taki lans ;)

 

10727529_888775821173522_43041672_n 10895302_918393708205640_847971623_n

Super świetne rękawiczki do malowania włosów ;)

 

10932097_1572705432986695_487829861_n

Zachciało mi się piwa. Wypiłam do początku etykiety. To nie dla mnie.

 

10953050_701285779983994_1960089322_n

Hm, że dziecku słodyczy nie? :D

 

10956784_368713426586539_1226294798_n

Uwielbiam wywoływać zdjęcia ;)

 

10963984_1536388409961299_2017204044_n

Zawitał do nas Elmo.

 

10964001_403213669859703_1538341871_n

Reksio w podróży.

 

10964104_856472244417363_269007315_n

Hmmm bez komentarza :D

 

10986161_522704174537126_2089783078_n

Wyjście się udało :)

 

10995045_815539045193517_1949966571_n

Kluski śląskie na Śląsku :D

 

11008296_994304110599473_1237699986_n

Nie przepadam za zakupami, ale jak już wpadnę do sklepu.... :D

 

11018561_1779393212286521_489274707_n

Samo zdrowie!

 

11022813_602178896585195_960337616_n

Halo, policja? Proszę przyjechać na bloga!

 

11024190_523231927814717_784018511_n

Mega słodka szczotka ;)