czwartek, 12 listopada 2015

Małe drobnostki

Do dnia w którym zmienię całe swoje życie pozostał tylko tydzień !

Czekałam na to z utęsknieniem, ale i czasem łapię się za głowę, że czas tak szybko leci...



Moje rozmyślania nie kończą się tylko na samej operacji, ale również na tym, jak to będzie wszystko wyglądało "po".

Jak będę zmieniać się ja, jak moje całe życie.


Wiem również, że na te zmiany będę musiała bardzo ciężko pracować. Ale praktycznie nic nie przychodzi bez ciężkiej pracy, a w kwestii fizyczności, ciała, znajomości na nic się nie zdadzą ;)



Myślę o tych mało przyjemnych rzeczach, ale jednak staram się myśleć o tych miłych, nawet jeśli są to drobnostki.

Marzy mi się mini garderoba. I wcale nie chodzi o pokój, w którym będą same ubrania.

Marzy mi się ot, mały kącik tylko dla mnie. Chciałabym, aby była tam toaletka, lub samo białe, duże lustro.

Może jestem dziwna, ale nie mam takiego lustra, by się w nim dobrze przyjrzeć. Unikam swojego odbicia, które pokazuje mnie poniżej piersi. Wierzę, że jakiś czas po zabiegu, będę mogła patrzeć na siebie bez wstydu i skrępowania.

Jeżeli nie samo lustro, to szafa z lustrem. Np. taka robiona na wymiar, taką jaką ja chcę, taką tylko dla mnie, by wszystko w niej odnalazło swoje miejsce (http://www.grupainterio.pl/). Przechowywać tam moc ubrań, w których w końcu będę czuła się dobrze. Które nie będą musiały zakrywać mi dużego brzucha i dupy, bo po prostu one nie będą już duże.

Takie małe rzeczy, a cieszą. Staram się myśleć pozytywnie, nie tylko o przebiegu operacji i czasie pooperacyjnym, ale nawet o takich duperelkach jak szafy, lustra i nowe ubrania :) Wszak to początek nowego życia.




zdjęcie freepik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki, że jesteś! :)