poniedziałek, 16 listopada 2015

Farba czy tapety?

Jestem ciekawa Waszego zdania i Waszych argumentów.

Farba czy tapety?



Sama wiele, wiele czasu zastanawiam się nad tym co lepsze.

Mieszkałam w domu z tapetami, mieszkam w domu, w ścianach pomalowanymi farbami.

I wiem co chciałabym mieć, mimo iż są tego plusy i minusy.


 Zdecydowanie mniej wolę... farby. Mieszkaliśmy na dwóch stancjach. W każdej malowane ściany. Po jakimś czasie ściana przy naszym łóżku robi się tak brudna, wyszorowana, że aż wstyd kogoś wpuszczać do pokoju. Zawsze staram się zakrywać do poduszkami. Niby brud z dobrej farby da się zetrzeć, jednak tego się nie da. Ohydne, wielkie, brudne plamy. A zaznaczę, że myjemy się przed spaniem :D

Kolejnym, ale już o wiele mniejszym minusem są wzory i odnalezienie jak najbardziej odpowiedniego koloru. Chciałam delikatną miętę, a mam dosyć mocną. Z racji tego, że w sklepie takiego koloru nie było, a sama nie potrafiłam idealnie odmierzyć pigment do białej emulsji.

Wzory? Niby każdy próbuje jak może, ale też nie zawsze wychodzi to co się chce. Bardzo pracochłonna robota.

Największym plusem jest to, że ściany możesz pomalować kiedy chcesz i jak chcesz. Masz farbę i wałki - działasz.




zdjęcie budujemydom.pl

zdjęcie pytanieomieszkanie.pl




zdjęcie babyonline.pl




zdjęcie sniezka.pl




zdjęcie forum.leroymerlin.pl



Obecnie za to lubię tapety ścienne.

Wzorów jest tyle, aż ciężko zliczyć. Można znaleźć odpowiedni kolor, wzory, albo i samemu zaprojektować tapetę. Nie brudzą się i nie ścierają tak jak farby.

Jednak mają wielki minus. Nakładanie i zdejmowanie. Jednak tapet nie nakłada się na tydzień, a na dłuższy czas.

Tapety to zmora mojego dzieciństwa, kiedy mój pokój obklejony był byle jaką tapetą, jednak teraz wiem, że taki sposób byłby dla mnie praktyczniejszy.




zdjęcie pieknetapety.pl




zdjęcie urzadzamy.pl




zdjęcie homebook.pl




zdjęcie urzadzamy.pl




zdjęcie urzadzamy.pl

1 komentarz:

  1. Najbardziej lubię pomieszczenia malowane farbą, ewentualnie jedna ściana ma wzorzystą tapetę. Chociaż kiedy chciałam taką tapetę przykleić u nas w mieszkaniu to usłyszałam: "Nie po to tą cholerną gładź kładłem" ;) i tak zakupiłam szablon i wzór mamy malowany ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)