poniedziałek, 19 października 2015

A co dzisiaj jest za dzień?

Co to jest blog? Czym jest dla mnie blog?

Blog to miejsce, w którym autor umieszcza swoje przemyślenia, dzieli się swoimi przeżyciami. Blogi prowadzą osoby wykształcone w danej dziedzinie i o tym również mogą pisać.

Blog jest dla mnie miejscem wytchnienia. Choć myślę, że z czasem przeistoczył się w coś więcej niż tylko "miejsce do skrobania".

Jest to miejsce w którym w zasadzie mogę napisać co chcę, mogę mieć z tego przyjemność i przy okazji mogę trochę dorobić.




Każdy niemiły atak na mnie mnie wzmacnia. Pozwala odnaleźć sens w tym co robię. Może dziwne, nie? Jednak ja bloga prowadzę po swojemu. Mimo, że jest otwarty, lubię swoich czytelników, to mój blog i to ja decyduję co się na nim znajdzie.



Jeżeli ktoś napisze mi, że mój blog jest słaby, odpowiadam - nie biorę udziału w zawodach, piszę po swojemu.

Jeżeli ktoś napisze mi, że posty są napisane dla reklamy, zaśmieję się głośno. W postach znajduje się tylko jeden link, który całościowo niekoniecznie nawiązuje do tematu wpisu, ale niektórzy nie zwracają uwagi na tekst, widzą tylko ten jeden link. Posty byłyby identyczne i bez linków. Poza tym, opłacisz Idze przedszkole? Pieniądze z nieba nie spadają. Szkoda.

Jeżeli ktoś napisze mi, że na blogu jest za mało nas, naszego życia, to polecam "Modę na Sukces". Moje życie nie jest aż tak fascynujące, bym siedziała i pisała o byle jakiej wykonanej przeze mnie czynności. To chyba nie na tym polega? Chyba, że mam zacząć wymyślać.



W styczniu blog z Mama Diabełka, stał się po prostu - Natalia Jarocka. Jestem sobą i sobą pozostanę. Nie pozwolę sobie narzucać czegoś, czego nie dam rady zrobić.

Przekonałam się na własnej skórze, że po pewnym czasie czytelnicy zaczynają wymagać od autora. Czy to nie naginanie rzeczywistości? I czy to są oby prawdziwi czytelnicy?



Nie mam zamiaru stać sama za sobą murem, ale znam siebie, wiem, że nie pozwoliłabym sobie na 100% komercję. Posty są - może z tymi nieszczęsnymi linkami - może i nie - ale teksty są zawsze pisane z serca, nigdy nie wymyśliłam żadnej historii, przypadku. Chyba chcecie, żebym była taka? U mnie nie znajdziecie sztuczności, wiecznego szczęścia.



Jeżeli jest mi smutno, napiszę. Kiedy rozpiera mnie szczęście, napiszę. Ale czy jest sens pisać co w drugim poście, że walę głową w ścianę bo mam czasem dosyć?



Dziś jest dzień święta bloga. Dziś mija 3 lata od jego założenia. Przez ten czas dużo się zmieniło. Poznałam dużo ciekawych osób, w jakimś sensie rozwinęłam się.

A przede wszystkim pozyskałam oddanych czytelników. Takich naprawdę oddanych. Na dobre i na złe.

Dziękuję Wam, że jesteście ze mną.

Za wsparcie <3


1 komentarz:

  1. Bądź sobą <3 Komu się nie podoba niech nie zagląda,a reszta (jak ja) będą Ci kibicować i Cię czytać od deski do deski :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)