wtorek, 15 września 2015

Wyprawka dla Igi

Tak jak napisałam, pojawia się wpis wyprawkowy.

Choć będą w nim przybliżone ceny, mi nie chodzi o to by podliczać jak wiele wydałam, nie o to chodzi.

Wpis jest bardziej "ku pamięci", chcę pamiętać, co potrzebne było Idze, kiedy rozpoczynała przedszkole ;)



Zapisując Igę do przedszkola, wiedziałam, że będzie to się wiązało z wydatkami. Ale powiem Wam, że te wydatki nie są jakieś wielkie.

Choć ktoś powie: "może dla ciebie nie są". No nie są. Zapisałam Igę do przedszkola 20 sierpnia. Wypłata jest 1. A jak wiadomo, 20. dnia miesiąca byliśmy już "przed wypłatą" ;)

Ale mimo to kupiłam wyprawkę. I nie zbiedniałam jakoś szczególnie ;)




Ryza papieru ok. 10 zł

Kredki Bambino x2 14 zł

Plastelina 12 kolorów 6 zł

Duży klej x2 ok. 8 zł

Teczka na prace 2 zł

Kubeczek i pasta do zębów - kubeczek mieliśmy z domu, szczoteczka 7 zł

Wycinanka ok. 4 zł

Worek + ubrania na gimnastykę + skarpetki antypoślizgowe - worek 8 zł, ubrania z domu, skarpetki 4 zł

Kapcie - kapcie 20 zł (Pepco)

Ubrania na zmianę

Chusteczki mokre 4 zł

Poduszka - z domu



Co daje nam na początek roku szkolnego - 87 zł.

Z pierwszym września dostałam karteczkę, a na niej kwota do zapłacenia za przedszkole - 282 zł.

Czyli 150 zł opłata stała, reszta za posiłki (1. śniadanie, 2. śniadanie i obiad dwudaniowy).

W październiku dostanę już karteczkę z opłatą rozliczoną - czyli zostanie odliczona kwota za posiłki, których Iga we wrześniu nie zjadła. Na razie 1 śniadania nie je, a i teraz cały tydzień w przedszkolu nie była.



Potem dochodzą takie opłaty jak ubezpieczenie (zapłaciłam 24 zł), karty pracy (59 zł), więc tu już podsumowując trochę więcej pieniędzy, ale z tym trzeba było się liczyć. Dziecko, przedszkole to skarbonka bez możliwości zwrotu. Jestem tego świadoma i nie narzekam. Płacę. Jak trzeba to trzeba :))

Nie zazdroszczę jednak Paniom z przedszkola pilnowania wszystkiego, opłat, wyprawek, samych dzieci (:D) System CRM zapewne spełniłby tu swoją rolę.(http://www.chromecrm.com/crm/).



Co by nie gadać za dużo, od wczoraj Iga chodzi i oby chodziła jak najdłużej i najwięcej korzystała ;)

(na piątek 30cm wstążki - nie zapomnieć! :D)



13 komentarzy:

  1. U nas wyprawka kosztowała 30 zł na cały semestr, nie musiałam robić zakupów, bo robią to w przedszkolu, dzięki temu dzieci będą mieć to samo :) W sumie zapłaciłam prawie 160 zł (99 zł za wyżywienie - śniadanie, przekąskę, dwudaniowy obiad i podwieczorek i po 30 zł za wyprawkę i ubezpieczenie) :) Też nie zazdroszczę paniom :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj to i tak nie dużo. Ja na dzień dobry dostałam 380 zł za przedszkole za lipiec bo u nas płaci się we wrześniu. A do tego książka 120 zł, ubezpieczenie 50 zł, składka na materiały 20 zł, ryza papieru i chusteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Napisałam, że dla mnie nie dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo - dziecko to wydatek, ale i ogromne szczęście, którego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze. Trzymam kciuki, aby córa szybciutko zaaklimatyzowała się w przedszkolu i łapała jak najmniej chorób. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piszesz,że nie dużo,a mnie się wydaje że to jednak sporo jak na przedszkole ... Ale to tylko w PL mogą być takie opłaty za coś co przyda się dziecku w życiu :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale chodzi Ci o wyprawkę, czy opłatę stałą? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. My chodzimy do prywatnego, więc myślę, że te 150 zł to nie jest dużo :)
    A wyprawka... jednorazowy wydatek roczny :))

    OdpowiedzUsuń
  8. A to prywatne ? W takim razie nie tak dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego - przynajmniej tak mi się wydaje
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas mniej w przedszkolu tych wydatków, ale Niko chodzi na darmowe 5 godzin tylko...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)