wtorek, 22 września 2015

Owsianka inaczej

Och, jak dawno nie było żadnego przepisu :)



Jednym kuchnia służy jako dekoracja, bo nie mają czasu gotować, innym do eksperymentowania, a innym do tworzenia dzieł sztuk.

Kiedy w końcu odrywam się od oglądania pięknych kuchni (np. tu - http://www.kuchniewarszawa.com.pl/galeria-mebli-kuchennych-firmy-nobilia/), próbuję swoich sił w tym, w czym jestem totalna noga. Czyli w pieczeniu. Nawet jeśli miałoby to być pseudo pieczenie. I choć ciągnie wilka do lasu, mogłabym powiedzieć, że mnie ciągnie do kuchenki, szczerze, to bardzo beznadziejnej. Bo nie dość, że gazowa, to jeszcze bez wbudowanego pomiaru temperatury. Moja kuchenka sobie stoi w czeluściach piwnicznych moich rodziców, a ja niestety muszę się cieszyć tym co mam.




Także próbuję. A dzisiaj pokażę Wam ciekawą alternatywę dla owsianki.

Kiedy jesteś znudzona robieniem owsianki do pracy, kiedy miałabyś ochotę coś podobnego przegryźć w podróży - jest na to sposób ;)



100 g płatków owsianych

łyżka miodu

25 g cukru trzcinowego lub ksylitolu

50 g masła

dojrzały banan

łyżka pokrojonej czekolady



Miód, masło i cukier rozpuszczamy w rondelku, dodajemy do tego płatki owsiane i dobrze rozgniecionego banana.

Studzimy masę i dodajemy czekoladę.



Wykładamy w niskim, małym, natłuszczonym naczyniu, lub wyższym obłożonym papierem do pieczenia. Masa wyłożona powinna mieć min. 1 cm.

Piec od 180 st. 20-25 minut.



Poczekać aż masa wystygnie, ostrożnie wyjąć i pokroić w "batoniki" lub inne kształty :)



Do "owsianki" można wrzucić inne dodatki jak rodzynki, orzechy itp.

Smacznego :)



1 komentarz:

Dzięki, że jesteś! :)