piątek, 4 września 2015

Dlaczego wolę mieszkać na stancji?

Jak to jest mieszkać na stancji? Inni wiedzą bardzo dobrze, inni zaś nigdy tego nie doświadczą mieszkając pod skrzydłami rodziców bądź wprowadzając się od razu do własnego, kupionego mieszkania.

 

Ale dlaczego wolę mieszkać na stancji?

Dlaczego. Hm. Bo tak. Ale zapewne nie jest to dla Was wystarczający powód.

 

Po pierwsze - nie muszę mieszkać z rodzicami czy teściami. Kocham moich rodziców, a teściowe są spoko, jednak na odległość, a osobiście raz na jakiś czas ;)

Nie stać mnie na mieszkanie. Zastanawiam się czy rzeczywiście mnie nie stać, ale chyba raczej nie.

Najważniejsze - lubię niezależność. Choć muszę płacić odstępne co miesiąc właścicielce, które na dobrą sprawę mogłabym przeznaczyć na spłatę kredytu za swoje mieszkanie, to wcale nie żałuję, że muszę jej tę kasę płacić.

Na tym to przecież polega. A ja... my. Nie mam pewności co będzie za parę lat. Teraz jestem tu, a jutro mogę być tam - bo będę do tego zmuszona. Nie interesuje mnie wtedy jak pogodzić odległość, bo po prostu wynajmuję kolejne mieszkanie. Nie obchodzi mnie co z nim zrobię jeżeli rzeczywiście się przeprowadzę, to czy będę musiała je wynająć i pilnować czy lokatorzy płacą rachunki i czy nie orżną mnie na kasie...

To jest dla mnie najważniejsze - nic mnie nie trzyma, rodzinę zabiorę wszędzie, mieszkanie nie bardzo, zwłaszcza że przyszłość jest tak niepewna.

 

Ale to nie oznacza, że ... nie myślę o własnym gniazdku. Możecie to obejrzeć w inspiracjach wnętrz, jakie Wam pokazuję. Kiedy mogłabym urządzić dom od stylowych drzwi (http://www.moric.pl/) po sufity i piwnicę.

Na stancji jednak zbytnio nie wykazuję swojej inwencji twórczej, choć pokoik Igi udało mi się urządzić, choć i dywan bym chętnie wymieniła, ale. Dla mnie jedyny minus, że jednak nie robisz w pełni co chcesz.

 

Jednak póki przyszłość nie stanie się pewna, stancja to dla mnie wyjście idealne. Na swoje być może jeszcze przyjdzie czas i nikt nie wie gdzie to będzie ;)

picjumbo.com_HNCK4484

 

zdjęcie freepik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki, że jesteś! :)