czwartek, 13 sierpnia 2015

Upały upałami, ale ochłodzić się trzeba

Co nie chłodzi bardziej niż woda? Wspaniała, letnia woda?

 

Iga spędzając mini wakacje u Babci miała okazję zanurzyć się w rzece.

Faktem jest, że wydałam zakaz chodzenia nad rzekę, ale że miał być to tylko spacer, a Iga postanowiła dać nura do chłodnej wody to już inna bajka.

Była bardzo szczęśliwa, a ja żałowałam, że nie mogłam tego zobaczyć.

 

W tamtym roku w naszym ogródku bez zieleni - czyli na balkonie, witał basenik. Mały, tylko na jedną dupkę, bez żadnych akcesoriów (http://www.sklepogrodniczy.pl/).

Ale że po lecie, zaczął służyć do zabawy, nie zostało z niego nic.

 

Dlatego w te upalne dni zainwestowałam w kolejny basenik. Większy, który pomieścił by więcej niż dwoje dzieci.

Dodatkowo ma powierzchnię to malowania specjalnymi, dołączonymi mazakami. Jenak rysunki ciężko się usuwa, a Iga zdążyła już pomazać większą powierzchnię.

Woda również szybko się brudzi, jeżeli basen przetrwa do kolejnego sezonu to będę musiała pomyśleć o jakiejś folii do przykrywania.

 

A Wy jak ochładzacie się w upalne dni?

IMG_9226

IMG_9230

IMG_9234

IMG_9238

IMG_9240

IMG_9244

IMG_9248

3 komentarze:

  1. Też mamy basen na balkonie :D Niby nad wodę nie mamy daleko (Jezioro Tarnobrzeskie 5 km), ale w taki upał strach tam się wybrać. Dlatego popołudniu robimy sobie daszek z prześcieradeł i włazimy do basenu :D Inwestycja tego lata :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też mamy niedaleko, jakoś 2 km ale ja nie lubię takich tłumnych miejsc. Do tego sinica :/
    W domu mam świeżą wodę kiedy chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To u nas woda czyściutka, ale wycieli w tym roku drzewa i nie ma tam żadnego cienia. A termometr rano, w domu, w dodatku w cieniu pokazuje 32 stopnie :(

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)