sobota, 25 lipca 2015

W matni

Pewnie wiecie, a może i nie, że raczej nie wałkuję tematów prze-wałkowanych.

Czemu nie? Bo nie lubię. Nie lubię wypowiadać się po raz setny raz, zaraz po kimś. Nie mam tego w zwyczaju.

 

Jednak po ostatnich wydarzeniach mój umysł często znajduje się w matni. Przez moje ciało rozlewa się fala rozczarowania, bezradności. Wielkiej złości, że gdybym miała umiejętności telekinetyczne, zmiotłabym wszystko w okolicy 20 kilometrów.

 

Jeżeli jeszcze nie wiecie o kogo chodzi, powiem - Dominik, Maddinka, Maksymilian.

Są to osoby, których już nie zobaczymy, odeszły i wcale nie miały przy tym lekko.

Jest to niezwykle ciężka i przykra sprawa odchodzić w tak młodym wieku. Przy czym rodzina, przyjaciele zostają tutaj, na świecie z wielkim bólem, który będą leczyć latami. Kiedy być może i leczenie nic nie pomoże.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie takiej tragedii i naprawdę modlę się by moi najbliżsi żyli jak najdłużej. By mieć zawsze przy sobie rodziców i kochaną rodzinę, dziecko.

I kiedy widzę komentarze: "Dobrze, że zdechła", "Dobrze mu tak", "Zrobi sobie drugie dziecko". No taki wkurw mną wtedy targa, że to jest nie do opisania.

"Dobra, przykro mi, ale pożyczyła ode mnie kilka stów, kto mi to odda"? Czy naprawdę jest to czas i miejsce na takie wymyślanki? A nawet gdyby, to co teraz? Po czyjejś śmierci, po czymś, co może się wydarzyć najgorszego w życiu, ktoś myśli o kasie?

Ktoś jest odważny i potrafi wyzywać od szmat, kurew, pedałów, kogoś, kto nie ma szans się obronić?

 

Czytając jedne z pierwszych komentarzy byłabym w stanie uwierzyć, że może to jest prawda. Pożyczyła, nie oddała. Ale... z czasem zaczęły wychodzić informacje o tych nawołujących do szykanowania forach. Nie lubię oceniać ludzi nie znając ich, ale dla mnie to zwyczajni psychole.

I chętnie z innymi złożyłabym pozew zbiorowy (http://www.polisolokaty.com/pozwy-zbiorowe/axa/) i rozgoniła niedorozwinięte i groźne towarzystwo.

 

Co jeszcze przyszło mi do głowy czytając komentarze? Może takie dosyć egoistyczne ale : gdyby mi coś się stało, zapewne też zostałabym zaatakowana, nawet gdybym już wygrzewała się pod ziemią. I uprzedzam i informuję, że ja od nikogo pieniędzy nie pożyczam. Nawet gdybym przymierała głodem. Pieniędzy, a tym bardziej ubrań, bo mało kto chodzi w takim rozmiarze co ja :D

 

Kończąc ten wywód, dodam, że najgorsze jest to, że facebook mało co reaguje na takie sytuacje. Chyba żaden z adminów nie przeczytał jeszcze o żadnej swojej - matce, siostrze, żonie itp. "dobrze że zdechła". Dla mnie to jest w ogóle nie do ogarnięcia i cieszę się, że urodziłam się w czasach w miarę normalnych. Choć może to nie zależy tylko od czasów, ale i od rodziców, którzy albo wpajają dzieciom pewne wartości, albo mają je w dupie gnając za pieniądzem. Cóż się dziwić, że wyrastają takie potwory.

IMG_8531

1 komentarz:

  1. Mnie przeraża to co się teraz dzieje w internecie. Skąd się borą tacy ludzie, co nimi kieruje? Ostatnio rozmawialiśmy na ten temat z mężem i jedyne co nam przyszło do głowy, to piętnowanie takich zachowań, upublicznianie... Wiem, że to podobne działanie do tego, co oni robią, ale może tak trzeba?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)