niedziela, 12 lipca 2015

Pokój Igi

Już dłuższy czas temu myślałam o tym, by pokazać Wam pokój Igi.

Nie jest to jakieś super, ekstra wnętrze, ale jednak nabrał trochę wyglądu - oczywiście z moją pomocą (no i może trochę Darka;))



Co mnie skłoniło do zmian w pokoju? Największą motywacją chyba była skrzynia od MLove, którą otrzymałam na spotkaniu w Płocku.

Zawsze marzył mi się pastelowy pokój, ale nie było na to ani czasu, ani pieniędzy. Ale ta skrzynia dała mi w pewnym sensie kopa.

Ale kopa takiego stopniowego. Nie było tak, że nagle wpadłam na pomysł zmian i zaczęłam wszystko realizować - bo jak pisałam, na to potrzebne są fundusze.




Po otrzymaniu skrzyni zrodził się plan przemalowania ścian. Poprzedni kolor to zieleń wpadająca w żółć, także nic szczególnego. Malowanie miało nastąpić za jakiś czas. Ale impuls zaprowadził mnie do sklepu z farbami i wyszliśmy z białą farbą i pigmentami.

Kolor jaki wyszedł - widzicie. Zielony i fioletowy. Zielony planowałam nieco jaśniejszy, ale jest jaki jest.

Naklejki na ścianie nie były planowane, niestety po oderwaniu uprzednich zaczęła się łuszczyć stara fara. A że my za bardzo nie mieliśmy czasu na skrobanie i szlifowanie, tak oto zostały umieszczone naklejki.



Na ścianie, przy łóżku powstały chmurki. I nie dlatego, że mi się nudziło, a dlatego, że Iga - cały ten obszar zielonej chmury - postanowiła pokolorować czerwoną kredką.

Także nie pozostawiła mi wyboru. Wstępnie w planach było zwykłe zamalowanie, jednak nie potrafiłam już dobrze wymieszać farby z pigmentem. A białe chmurki powstały do kontrastu :))



Marzyła mi się biała komoda i półka na książki. Także kolejny impuls zadecydował o kupnie. Pieniądze miałam już odłożone, choć zestaw komoda + półka nie były wcale takie drogie bo ok. 300zł. Za przesyłkę jednak dałam ponad 100 zł. Ale tak oto pozbyliśmy się starej szafki a w pokoju zrobiło się jaśniej i jest więcej miejsca.

Zdjęcia były robione przed zakupem stoliczka, który kupiłam oczywiście również pod wpływem chwili. Ale... stołeczek i stoliczek wyniosły mnie chyba... 80 zł z przesyłką także myślę, że się opłacało. Krzesełko do karmienia oddaliśmy innej dziewczynce, a Iga teraz je i bawi się przy stoliczku.

Brakuje mi jeszcze jakieś wypasionego - oczywiście białego łóżka - np. jakie tu mają - http://kdcmeble.com/, ale myślę, że wszystko w swoim czasie.



Podoba się Wam mały pokój Igi ? :)















4 komentarze:

  1. Przytulny pokoik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jasne meble są śliczne. ja dla Żuka też kupiłam tani zestaw mebli, oznaczony jako biurowe choć wcale nie różnią się od normalnych - tyle tylko że my mamy w kolorze drewna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny i wykonany z pomocą właścicielki więc i wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)