niedziela, 7 czerwca 2015

Poruszające książki vol. 1

Pomysł na ten cykl przyszedł nagle. Właściwie w ciągu kilku sekund i już wiem co mam robić.

Mianowicie - będę przedstawiać Wam książki, obok których człowiek nie przejdzie obojętnie. Po przeczytaniu których będzie rozmyślał długo nim zaśnie.

Które pochłonie w jeden dzień, mimo, że nie ma czasu na czytanie.

 

Moja biblioteczka jest wciąż bogata o pozycje, których jeszcze nie czytałam. Jednak po skończeniu serii "Gra o Tron" mam czas na jednoczęściowe powieści.

Były takie, które mnie nudziły, i właśnie były takie po których nie mogłam zasnąć, kręciłam się rozmyślając o fabule.

 

Jakie gatunki czytam? W zasadzie wszystkie. Oprócz horrorów. Jeżeli czyste powieści obyczajowe potrafią mnie dogłębnie poruszyć (a nawet napędzić mi stracha!) to co dopiero horrory? ;)

 

Dziś przedstawię Wam trzy książki. Oczywiście, będzie to krótki wstęp do książek, nie recenzja, ani streszczenie.

 

1. "Carrie" Stephen King.

isbn9781444778106-1x2a

Jedna z wielu książek, która czekała na "lepsze czasy". Oj na półce leżała dosyć długo, bo z rok.

Po przeczytaniu "Oczy Smoka" tego samego autora - która była napisana jak dla dzieci (lub upośledzonych dorosłych - bez obrazy oczywiście), przez co do "Carrie" nie miałam zbyt wielu nadziei.

Fabułę znałam - jako tako z filmu - jednak po raz kolejny potwierdza się teza, że książki różnią się od filmów.

I oczywiście książki są o niebo lepsze (przynajmniej w mojej książkowej "karierze" się to potwierdza).

O czym jest "Carrie"? Moimi słowami.

Carrie White. Mieszkanka Chamberlaine w stanie Maine. Lat 17. Wychowywana przez matkę - fanatyczkę religijną - Margareth White.

Zawsze w cieniu, zawsze wycofana. Nielubiana w szkole przez dziwne zachowania, najbardziej przez swą wiarę w Boga (zbyt emanującą jak od tak młodej dziewczyny).

Najważniejsze - właścicielka mocy telekinetycznych. Z rozwojem wydarzeń, z coraz większym gniewem Carrie, moc rośnie, co nie ma wesołych skutków.

"Carrie" jest to opowieść z krwawym końcem, jednak nie tak krwawym jak się spodziewałam. Koszmarów w nocy nie miałam. Jednak polecam.

Opowieść przeplatana jest wywiadami, artykułami z gazet osób, które znały główną bohaterkę.

 

2. "Bezdomna" Katarzyna Michalak.

bezdomna-b-iext21710364

Czy mieliście kiedyś tak, że kiedy wspominacie dobrą książkę, oczy zaczynają Was piec?

Główną bohaterką tej powieści jest Kinga. Niespełna 30-letnia kobieta. Bezdomna. Na jej stan złożyło się bardzo wiele czynników. Poznaje dziennikarkę - Aśkę - w dość ciekawych okolicznościach. Potem okazuje się, że łączy ich coś więcej niż tylko ta jedna okoliczność.

Kinga walczy z demonami przeszłości, mając wsparcie. Jednak sprawa jest tak ciężka i kończy się tak, że wyciśnie z Ciebie morze łez.

Ja wciąż przypominając sobie tę historię, zbierają mi się łzy w oczach. Książka na jeden dzień, ale nie zapomnisz o niej na długo.

 

3. "Pierwszy telefon z nieba" Mitch Albom.

0b52ba7dfc

Ta historia nie ma jednego bohatera.

Wyobraź sobie, że nagle dzwoni Twój telefon. Numer nieznany. Odbierasz i słyszysz w nim głos "Cześć! Jak się masz?" od osoby, która dawno nie żyje...
Po przeczytaniu "Zaklinacza czasu", tego samego autora, który po prostu znudził mnie jak sto dwadzieścia, myślałam, że ta znudzi mnie podobnie. No, może na początku tak było, jednak książka wciągnęła mnie na tyle, że ciężko było mi się od niej oderwać.

Kilkoro ludzi z miasta Coldwater w stanie Michigan odbiera taki telefon. Telefon z nieba. Słyszą, że niebo czeka na ludzi. Niebo, Bóg. Te wydarzenia są tak piękne, tak realistyczne, że nie ma innej opcji by to była nieprawda.

Sully, jeden z mieszkańców Coldwater, po dość nieprzyjemnych wydarzeniach w życiu, tym po śmierci żony, doświadcza wielkiego smutku ze strony swojego małego synka, który... z wielkim przygnębieniem również czeka na telefon od zmarłej mamy, który nie nadchodzi... Mężczyzna bierze więc sprawy w swoje ręce, chcąc udowodnić wszystkim ludziom, tabunie mediów, że telefony nie są prawdziwe. Czy Sull'emu uda się to udowodnić i czy telefony "z nieba" rzeczywiście nie są prawdziwe?

Dowiecie się oczywiście czytając tę książkę :)

 

Przedstawiłam Wam trzy pozycje. Moja biblioteczka wciąż się powiększa, czytam kilkutomowe serie, będę Was informować na bieżąco o ciekawych książkach :)

 

6 komentarzy:

  1. Świetny pomysł na cykl. Będę z przyjemnością śledzić, choć grozi to puchnięciem biblioteczki w sposób niekontrolowany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę wpadać na posty z tego cyklu:) Kocham książki i chociaż mój Bąbel nie jest wyrozumiały dla mamy i nie śpi na spacerach wcale, to uda mi się jednym okiem coś poczytać, drugim nadzorując czy nie zjada mrówek. Aktualnie utknęłam w Grze o Tron także, ale jak skończę też już piętrzy się sterta:) A do końca już całkiem niedaleko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś nawet miałam sięgnąć po "Carrie", ale stwierdziłam, że widziałam film i mnie książka niczym nie zaskoczy, a tu proszę. Może jeszcze ją wciągnę na listę "Do przeczytania".

    OdpowiedzUsuń
  4. nieznanemiejsca.blogspot.com15 kwietnia 2016 16:40

    Żadnej z tych książek nie znam, ale moze sie uda jakas kiedys przeczytac :) masz moze profil na lubimyczytac.pl?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)