czwartek, 18 czerwca 2015

Moje kremy do twarzy

IMG_6440

Czy można podzielić się z kimś wiedzą i nie oczekiwać nic w zamian? A oczywiście, że tak ;)

Także dziś, w pełni niesponsorowany post o ... moich kremach do twarzy.

 

Niby maniaczką kosmetyczną nie jestem, ale na mojej półce często można znaleźć po kilka kosmetyków tego samego przeznaczenia - właśnie m.in. kremy do twarzy.

 

Pierwszy z nich to Ziaja - Krem na dzień i na noc do skóry suchej, zmęczonej.

IMG_6456

"Regenerujący krem z naturalnym olejem awokado. Działa przez intensywne odżywienie, przynosi ulgę przesuszonej i napiętej skórze. Likwiduje uczucie szorstkości. Skutecznie nawilża i odżywia skórę. Przywraca wypoczęty, zdrowy i naturalny wygląd"

Co mogę o nim powiedzieć? Przede wszystkim - ładnie pachnie, nie wiem czy typowo awokado, ale w każdym razie lekko owocowo - i jeżeli to ma zapach - powiedziałabym nawet odżywczo.

Konsystencja nie jest ani rzadka, ani gęsta. Bardzo dobrze się rozsmarowuje, wchłania się za to nieco dłużej i nierzadko zostawia po sobie tłusty film, ale za to moja skóra jest odżywiona, nie jest sucha. Nie zatyka mi skóry.

Cena: ok. 8-9 zł za 75ml.

IMG_6460

 

Kolejny krem to Nivea Care - Lekki krem odżywczy

IMG_6463

"NIVEA® Care zapewnia intensywne i długotrwałe odżywienie bez uczucia lepkości. Wyjątkowa, lekka formuła z innowacyjnymi hydro-woskami łatwo rozprowadza się na skórze i szybko wchłania."

Krem bardzo przypomina mi zapachem Nivea Soft. Co do konsystencji jest jednak od niego rzadszy, kolor bardziej kremowy niż czysty biały.

Prawdą jest, że jest "lekki". Z racji swojej konsystencji szybko się rozprowadza i wchłania się niemal natychmiast.

Opakowanie jest malutkie, świetnie nadaje się do torebki.

Cena: ok. 9-10 zł za 50ml.

IMG_6466

 

Kolejny krem to Thalion - krem nawilżający z Oceosomami.

IMG_6477

"Krem nawilżający z oceosomami to optymalne nawilżenie i odbudowa bariery ochronnej naskórka dla cery suchej. Zaopatruje skórę w ekskluzywne morskie składniki, transportowane za pomocą "oceosomów" –morskich liposomów, do serca komórek skóry. Skóra jest perfekcyjnie odżywiona, nawilżona; odzyskuje utraconą jędrność i elastyczność."

Próbkę kremu otrzymałam w majowym ShinyBox. Krem po nałożeniu przede wszystkim... pięknie pachnie. Nie jest to zapach bliżej określony, choć mi ten zapach kojarzy się wyłącznie z kosmetykami.

Konsystencja jest lekka, dobrze się rozprowadza i wchłania natychmiast. Jego moc na twarzy czuć przez spory czas.

Cena: nieokreślona, nie znalazłam strony na której można go kupić.

Próbka warta 30-40 zł (15ml).

IMG_6475

 

Plus dla skóry - Cera + Antiaging - Krem na noc 30+

IMG_6483

"Pielęgnacja skóry 30+ o obniżonej jędrności i elastyczności z oznakami zmęczenia oraz z widocznymi zmarszczkami mimicznymi. Zawiera: ekstrakt z żyta, roślinny kompleks remodelujący, Hydroxyprolisilane CN. Efekty: poprawa elastyczności i jędrności, poprawa nawilżenia skóry."

Plus dla skóry to kosmetyki dostępne tylko w aptekach. Więc może oznacza to coś więcej niż zwykły, drogeryjny kosmetyk? ;)

Krem 30+ na noc nie ma zapachu. Co mnie w tym przypadku w ogóle nie dziwi, chodzi w końcu o działanie.

30 lat nie mam i szczerze trochę mi brakuje, jednak używam wieczorami tego kremu. Konsystencja kremu jest rzadka, dobrze się rozprowadza i wchłania. Nie pozostawia żadnego filmu, a wręcz inaczej - mam wrażenie, że gdy krem wysycha, skóra staje się napięta i gładka.

Cena: 15-20 zł w aptekach za 50ml.

IMG_6492

 

Ostatni krem, który posiadam to Krem Nagietkowy z witaminą E - Ziołolek

IMG_6495

" Krem nagietkowy - krem półtłusty. Nawilża, wygładza i odżywia skórę, działa antyoksydacyjnie i opóźnia procesy starzenia zachodzące w skórze, także dla skóry ze skłonnością do podrażnień, pierzchnięć i zaczerwienienia, doskonale się wchłania, idealny pod makijaż."

Pierwsze, co najbardziej przypadło mi do gustu to... pudełeczko. Jest po prostu bo-skie! Biały kubeczek z kremem otoczony bezbarwnym plastikiem. Do tego pomarańczowe barwy, podoba mi się bardzo.

Co do samego kremu - konsystencja jest dosyć gęsta - niestety. Średnio przypadło mi to do gustu, jednak wiem, że wiele osób lubi gęstsze kremy, a ja - będę go używać kiedy moja skóra będzie wołać o pomoc. Nagietek i wit. E na pewno się z tym uporają ;)

Dodatkowo krem ma fajny, przyjemny i delikatny zapach.

Cena: 6-8 zł za 50 ml.

IMG_6499

 

Który krem mógłby Wam się spodobać ?:)

 

 

2 komentarze:

  1. Uwielbiam kosmetyki ziai :) Ostatnio moim odkryciem jest krem do twarzy tołpy - czarny bez. Jest bardzo "bogaty" (jak piszą na opakowaniu:) ) i dlatego nie zawsze nadaje się pod makijaż. (http://tolpa.pl/kojacy-krem-balsam-na-naczynka-dzien,p634#!opis-produktu)
    A na wstrętne zmarchy :) stosuję Olay (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43063).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tak samo bardzo lubię kremy ziai, dla mojej cery są na prawdę dobre. Jedyny okres, w którym zrezygnowałam z tych kosmetyków to czas ciąży i musiałam produkty dla młodych mam w http://www.aptekadziecka.pl kupować. Cóż mamy tak mają :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)