wtorek, 26 maja 2015

Za co dziękuję Ci Mamo?

26. maja. Dzień Matki. Zatrzęsienie facebook'owe zapewne nastąpi, wpisy na blogach.

Choć ja nigdy nie idę z prądem, dziś pójdę. Taki dzień jest tylko jeden w roku.

 

Moja Mama nie miała ze mną lekko, choć i w sumie nie najgorzej.

Uczyłam się przeciętnie, nie sprawiałam problemów. Do czasu kiedy towarzystwo zaczęło mnie zmieniać.

Zaczęłam pić, palić, szlajać się po nocach. I miałam chłopaka. W wieku 15 lat.

 

I w tej chwili za co mogłabym podziękować Ci Mamo?

Za to, że miałaś dużo cierpliwości. Mimo, iż dostałam po gębie nie raz (całkiem słusznie!) mam wrażenie, że całkiem dzielnie zniosłaś moje eskapady. Wiem, że się martwiłaś, ale co ja teraz na to poradzę? Było, minęło.

Za to, że mnie wychowałaś. Mimo strachu Twojego i Taty - umiem sobie poradzić w życiu. Mam męża, śliczną córkę, zawód i doświadczenie. Sama przyznałaś - że dzieci Ci się udały :) Szkoda tylko, że musiałam na to czekać tyle lat.

Za to, że mnie wspierasz. Nie byłaś zbyt otwarta i wylewna uczuciowo kiedy mieszkałam z Wami, ale to rozumiem. Rozumiem brak czasu, kiedy musiałaś nas utrzymać, zająć się domem. Ale czuję, że teraz mam Cię więcej, mimo iż nie mieszkamy blisko. Wspierasz mnie w każdej decyzji.

Za to, że jesteś dobrą babcią. Widzę podejście do Igi, Twoją troskę.

Za to... że JESTEŚ :)

 

Dziękuję Ci za to Mamo :* Wszystkiego najlepszego w dniu Twojego święta.

1891408_1594096804178391_327300200043577144_o

1 komentarz:

Dzięki, że jesteś! :)