poniedziałek, 4 maja 2015

Moje ulubione miejsce - Stańczyki

Jest taka tradycja. Raz do roku odwiedzić pewne miejsce.

Choć w tamtym roku się tam nie udałam, w tym się w końcu udało.

Więc gdzie pojechałam?

Stańczyki. Mówi Wam to coś?

 

W Stańczykach znajdują się pewne mosty - wiadukty.

Magiczne mosty.

 

Byłam tam już sześć razy i za każdym razem, kiedy między Linowem a Błąkałami, kieruję się w aleję drzew, przechodzi mnie dreszcz.

W sumie, sama tego do końca nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje.

 

Stańczyki w zasadzie poznałam przez swojego "byłego". Po naszym rozstaniu zobaczyłam na jednym z portali społecznościowych, że on tam był! A ja przecież nie mogłam być gorsza!

Zobaczyłam - pojechałam - zakochałam się. Nie da się tego opisać słowami, ale czuję się świetnie, będąc tam - nawet tylko raz do roku.

 

Dwa sobie mosty - zabytkowe - niegdyś linia kolejowa Gołdap - Żytkiejmy. Mosty w Stańczykach są najwyższymi na linii i jednymi z najwyższych w Polsce. Długość - 200m i wysokość 36m.

Jak nazywano je kiedyś? Akwedukty Puszczy Romnickiej. Leżą we wschodniej części Mazur i tak - to są jeszcze Mazury.

Osobiście mam do nich 106 km (jadąc przed Węgorzewo - ładniejsza droga :D).

Bez tytułu

 

Okolica i widok z mostów jest boski - dolina, rzeczka, czyste pola. Dla tych widoków również warto odwiedzić to miejsce.

 

Po widoki i więcej informacji zapraszam Was do zdjęć :)

 

IMG_3926

IMG_3713

IMG_3733 IMG_3745 IMG_3751 IMG_3761 IMG_3768 IMG_3788 IMG_3791 IMG_3803 IMG_3806 IMG_3820 IMG_3840 IMG_3846 IMG_3854 IMG_3871

IMG_3875

IMG_3879 IMG_3884 IMG_3885 IMG_3891 IMG_3907 IMG_3916

 

 

3 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :) Urocza ta Twoja mała.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się wybieram, wybieram i wybrać się nie mogę.
    Ale w tym roku po prostu MUSZĘ zobaczyć to miejsce.
    Cudne fotki.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)