czwartek, 23 kwietnia 2015

Możesz mnie oceniać

Kiedy spotykamy się, Ty widzisz: niską, grubą dziewczynę. W polarze kupionym na rynku i tanich legginsach.

Nieumalowaną, w kucyku.

Myślisz - jak ona wygląda?

Mały grubas zapewne wpieprza co popadnie, a wszystko popija olejem rzepakowym. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że walczę ze swoją wagą i w tym roku schudłam już prawie 12 kilo.

 

Patrzysz na mój ubiór i myślisz - wiocha tandetna z targu. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że dla mnie się liczy wygoda, nie modny w tym sezonie sraczkowaty kolor ani metka którą i tak opierdzielę bo w bluzce drapie mi kark, a w spodniach dupę.

staring-at-the-sunlight_446-19321633

Patrzysz na twarz, włosy, dłonie. Całkiem jakby zaniedbana, bo hybryd brak, włosy takie zniewolone, twarz - taka jakby nietwarzowa. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że mam słabe paznokcie, przez co nawet mistrzyni manicure'a nic na to nie poradzi, nie cierpię jak włosy padają mi do ust i nosa. A twarz? Po co mam przyspieszać starzenie, skoro moja cera, skóra ma się całkiem nieźle?

 

Możesz pomyśleć, że jestem marudą, wiecznie narzekającą na życie. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że jestem świetną towarzyszką do rozmów, podczas spotkań zawsze staram się rozbawiać towarzystwo. Nie wiesz i się nie dowiesz - już mnie oceniłeś.

 

Możesz mnie mieć za złą matkę - bo w miejscu publicznym uniosłam się z powodu dziecka, które weszło mi na głowę - i dosłownie i w przenośni. Możesz mnie oceniać.

Ale nie wiesz, że jestem drugim aniołem stróżem swojego dziecka i robię wszystko by była szczęśliwa.

 

Możesz mnie uważać, za nieroba, bo nie pracuję. Możesz mnie oceniać.

Ale nie żyję z Twoich podatków, jestem Panią Domu, pilnująca każdego rachunku, każdej kromki chleba, która się kończy. Pani Domu to taka praca 24/24. Dla Ciebie i tak leżę i pachnę.

 

Tak naprawdę, jeżeli uważasz, że mnie znasz, to zdaj sobie sprawę jak bardzo się mylisz. Otwieram się przed ludźmi, którzy na to zasługują.

Nie piszę tu o czytelnikach, bo blog nie odzwierciedla całego mojego życia.

Nie ma nic bardziej głupiego i pustego, jak powierzchowne ocenianie. Oceniaj - uderzenia otrzymasz rykoszetem.

A to boli bardziej niż to, kiedy Ty wymierzasz ciosy.

10 komentarzy:

  1. Najważniejsze to być sobą i nikogo nie udawać. Świetny post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od zawsze spotykam się z tym, ze ludzie oceniają. Wydaje mi się albo nawet jestem pewna, że nigdy nie przestaną dla nich to jak smaczna maślana bułeczka na śniadanie, obiecująca dobry początek dnia. Wiele razy i Ja byłam oceniana... ale Wiesz chyba nauczyłam się z tym żyć w takim sensie, ze zrobiłam podział obcy mówią i oceniają ja to olewam. Gozej gdy bliska ci osoba Cię ocenia to boli....nie potrafisz się w tedy sama zaakceptować. Ktoś madry kiedyś powiedział mi że jesli będę przekonywać oswoich wadach stale to naprawdę je zauważą i zaczną one innym przeszkadzać, JEŚLI wypniesz piers do przodu unisiesz GŁOWĘ i spojrzenie pokażesz, ze jesteś pewna siebie to twoje wady stana sie zaletą. Najważniejsze to abyś ty znała swoją wartość nie mów głośno tego co wiesz na swój temat chyba że to dobre rzeczy. Miej gdzieś krytykę innych serio! To ludzie którym się nudzi, którzy mają kompleksy a wytykająć innym wady stają się tchurzami, tak! Bo to ludzie którzy są nieszczesliwi, zawistni, którzy uciekają i tuszują swoje problemy i czegoś zazdroszczą..tak!! Człowiek który ma dla kogo żyć który ma zajęcie nie ma czasu na bzdury.....bawi się życiem, cieszy się życiem i ma gdzieś kolor włosów sąsiadki, krzywe zęby przyjaciółki czy łysine sąsiada :-)...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tacy ludzie nie mają własnego życia. Takie to przykre trochę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Święta racja ludzie oceniają a nie wiedzą...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię ludzi do pogadania. Lubię rozmawiać z ludźmi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia. To właśnie jest najważniejsze, nie waga, nie stan cery, ale wartość intelektualna jaką wyniosę z rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oceniali i beda oceniac. Ale co tam. Nie trzeba sie przejmowac. Najwazniejsze jest to, co TY sama myslisz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wbrew ogólnikom wpis bardzo osobisty, myślę że Twoje słowa można włożyć w usta wielu osób. Każdy ma swój życiowy "bagaż". :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)