środa, 15 kwietnia 2015

Historia fotoksiążki (+rabat)

Jestem wielką zwolenniczką wywoływania zdjęć (tzn. byłam). Takich na papierze. Odbitki wkładam do albumów, przechowuję w szafce.

Kiedy nagle pojawił się epizod z pewną fotoksiążką.

Przed spotkaniem w Płocku dostałam możliwość wykonania takiej fotoksiążki. Pomyślałam: "hmm mi to w sumie nie potrzeba, przecież wywołuję na odbitkach".

 

Ale skusiłam się i... nie żałuję. Wybrałam zdjęcia, poprzez łatwy, internetowy kreator wykonałam swoje dzieło - fotoksiążkę od Printu.

Książka jest wykonana starannie, kolory są świetne.

 

Jakie są plusy takie fotoksiążki? - na jedną stronę możesz dodać dowolną ilość zdjęć - chcesz jedno ? Masz jedno. Chcesz dziesięć? Masz dziesięć. Jakość wykonania, kolory, grubość okładki, stron - wszystko jest nienaganne.

A co najważniejsze? Zajmuje mega mało miejsca! Mam ok. 4 albumy (gruuube!) które zajmują mi prawie całą półkę. Fotoksiążka jest wśród nich ledwie widoczna, a ma w sobie praktycznie w sobie tyle zdjęć co jeden album.

Iga nie wyciąga zdjęć z folii (bo przecież jak? :D), a ogląda ją jak zwykłą książkę, co chwilę się śmiejąc i pokazując palcem.

 

Cenisz sobie przestrzeń? Dobrą jakość i trwałość? Ta fotoksiążka jest dla Ciebie! Zaprojektuj, a Printu zrobi resztę za Ciebie ;)

 

Dodatkowo na wpisany kod nataliajarocka otrzymasz -30% na wszystkie fotoksiążki Printu. Kod jest ważny do 15 maja, obowiązuje na cały koszyk, nie łączy się z innymi promocjami.

 

A więc zapraszam Was do foto-relacji :)

IMG_2368

IMG_2387

IMG_2389 IMG_2397 IMG_2400

IMG_2402

IMG_2406 IMG_2409 IMG_2412

IMG_2418

IMG_2424 IMG_2427 IMG_2431

6 komentarzy:

  1. […] Zapraszamy do całego wpisu redaktor Natalii z bloga „nataliajarocka.pl” tutaj: „Historia fotoksiążki”. […]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale niesamowita książka, dzięki wielkie za link do niego bo wieczorem będę wybierała zdjęcia :) Wiem że tak jak ty wyboru nie będę żałować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam te książki ;) Mam już trzy, dwie poszły na prezenty, a kolejna zaraz będzie zamawiana;)

    OdpowiedzUsuń
  4. www.optymistycznie.eu22 lipca 2015 13:40

    Ja dziś w końcu zobaczę swoje! Już nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)