poniedziałek, 16 marca 2015

Plany, plany...

I tak oto zastała nas druga połowa marca. Pogoda coraz ładniejsza, coraz cieplej.

 

Druga połowa marca będzie bardziej intensywna niż zawsze. Auto być może wróci do mnie w środę i będę mogła podbijać "świat" (czyli najbliższą okolicę).

Szykuję wyprzedaż najlepszych ubrań po Idze - kilka worków poszła do kontenera na ubrania. Pewnie wiecie, co oznacza pozbycie się wszystkich za małych ciuszków...

Wyprzedaż powinna pojawić się do końca tygodnia na moim fb, znajdziecie tam ubrania od 1zł do 5zł, oraz buciki od 5zł do 10. Mówią, że nie powinno się kupować używanych butów, ale nie stać mnie wyrzucać praktycznie nowe obuwie, które było założone parę razy, z czego większość przejechała sobie w wózku.

 

W tę sobotę wybieram się na spotkanie Mamali i NiePolki do Inowrocławia. Będzie to dla mnie nie lada wyzwanie, gdyż: po pierwsze przez mojego męża zostałam słomianą wdową na dwa tygodnie! A to oznacza, że będę musiała zorganizować opiekę dla Igi. Ale całe szczęście opieka jest. A dziadkom dobrze zrobi pomęczenie się z mega aktywnym dzieckiem :D Po drugie. Szacuję trasę na 300-330 kilometrów. Nigdy nie jechałam takiej trasy w pojedynkę. W sumie to może i dobrze, że nikt nie będzie brzęczał mi nad uchem, a kiedy pomylę drogę, po prostu wydrę się sama na siebie. Wyjadę o 5, będę miała zapas czasu żeby sobie pobłądzić :)

Następnie 28. wybieram się do Płocka na spotkanie Nellavity i Zuzulenki. I tu jest sprawa prostsza, bo dojeżdżam do Olsztyna i następnie ruszam transportem z Roksaną.

Kolejno mamy święta, "pod patronatem miasta Mikołajki" - czyli spędzamy je u moich rodziców ;) Nie wiem jak jeszcze do końca się z tym organizować, ile tam będziemy - dzień, czy dwa - wszystko się okaże. Ale w każdym bądź razie mama obiecała mi pierogi gryczane ze szpinakiem i sałatkę z makaronu i szpinaku, także w Wielkanoc nie szamię rzeżuchy a szpinak :)

No i 18. kwietnia, ponownie z Roksaną wybieramy się na spotkanie do Oli do Grodziska Mazowieckiego.

To póki są moje plany.

 

Oprócz konkretnych planów siedzę w domu, sprzątam, piorę, gotuję, wynoszę śmieci, robię zakupy, leżę i czytam książki. Już czas by skończyć Sagę Pieśni Lodu i Ognia ;)

Dodatkowo dieta, dieta, dieta.... :)

 

colorful-springtime_385-19321241

3 komentarze:

  1. Eh to nie ta płeć żebym załapała się na zakupy...

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie wesoło bo jedziemy z dwojką moich szkrabów do Płocka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na szczęście to ok 2-2,5 h jazdy , nie 5 :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)