sobota, 10 stycznia 2015

Moje chwile - Yankee Candle - Icicles i Candy Cane Lane

Zima w tym roku u nas kapryśna, więc nadszedł czas by przedstawić Wam ostatnie zimowe zapachy ;)

 Icicles -  jest to dość chłodny zapach, orzeźwiający. Jednak wydaje mi się, że po chwili dodaje od siebie nuty ciepła. Czuć mroźny aromat, nie co drzewny, nieco korzenny. Połączenie całkiem fajne, lecz czasami duszne. Lubię takie zapachy, jednak nie lubię kiedy się za bardzo narzucają. Dlatego, po chwili gaszę świeczkę, by głowa nie bolała.


Candy Cane Lane - odpalając ten wosk, byłam pewna, że poczuję piernik i mnóstwo lukru. Jednak bardzo się myliłam. Poczułam świeżą miętę i lukier. Choć i niby powinnam czuć aromat ciasteczek - ja nie bardzo je czuję. Ale zapach jest ładny sam w sobie. Zapach mięty przypomina mi lekko cukierki miętowe, lekko lodowe. Myślę, że wosk powinien mieć inną szatę graficzną, bo jednak ta nie bardzo pasuje :)



Zapachy można kupić na www.goodies.pl



Mam jeszcze tak dużo wosków do pokazania, że chyba będę Wam przedstawiać po 3 :)



Dla chętnych również przypominam o ankiecie :)

3 komentarze:

  1. Te zapachy nie są raczej dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przymierzam się do wypróbowania wosków, ale najpierw muszę wykorzystać swoje zapasy świeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Icicles bardzo lubię, a Candy cane lane w ogóle mi się nie spodobał :(

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)