środa, 30 grudnia 2015

No to i ja podsumuję 2015 rok. Egoistycznie

Podrygując w rytmie piosenki happysad'u - "Mów mi dobrze", zastanawiam się nad podsumowaniem tego roku. Czyli roku 2015.

Czy podsumowanie roku to obowiązek każdego blogera? I tak i nie. Robię to przecież dobrowolnie. Ale fajnie jest mieć wgląd na to, jak przebiegało moje życie parę lat temu.



Nie będzie to podsumowanie typowo blogowe. Nie przedstawię Wam statystyk, nie napiszę o popularnych wpisach.

Nie będzie to także podsumowanie z serii : "co potrafi moje dziecko". O tym jesteście informowani na bieżąco.


wtorek, 22 grudnia 2015

Wigilia w przedszkolu

Czy jest coś, co bardziej pobudza matki, niż jasełka w przedszkolu?

Zapewne jest, ale i w tej sytuacji mózg zaczyna pracować na pełnych obrotach.



Dostałam info, że dziewczynki mają przebrać się za aniołki i mieć ze sobą koszyczek.

No tak. Przyznam się, że wydatków u nas nigdy nie brakuje, a jeszcze trzeba kupić strój i koszyczek.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Miesiąc po operacji

Dzisiaj już 21. grudnia także czas najwyższy zabrać się za krótką notkę.



Wczoraj minął równo miesiąc po operacji.

Jak się czuję? Jakie są moje wnioski?

piątek, 18 grudnia 2015

Wymarzona kuchnia? Kilka inspiracji cz. 2

Możecie pomyśleć, że zanudzam Was tymi inspiracjami.

Jednak całkiem serio powiem Wam, że patrząc na Wasze wyszukiwania, wiem, że takie posty są potrzebne.

Są to całkiem spore w liczbach wpisywane frazy : "inspiracja kuchnia", "inspiracja salon", "inspiracja łazienka".


czwartek, 17 grudnia 2015

Czy czuję magię świąt?

Siedzę i bawię się w obserwatora.

Widzę - ludzie biegną, biegną, biegną.

A ja siedzę.



Pytam ich - dokąd tak spieszycie?

Mówią - przecież zaraz święta?

środa, 16 grudnia 2015

Kosmetyki z rabczańską solanką

Czy słyszeliście kiedyś o kosmetykach z solanką?

Przyznam się bez bicia, że mignęły mi gdzieś podobne rzeczy, jednak nie byłam nimi szczególnie zainteresowana. Bo czy z solanką kosmetyki mogą być przyjemne?



Dzięki Uzdrowisku Rabka, miałam okazję przetestować na własnej skórze (i w sumie nie tylko na swojej), jak sprawują się takie kosmetyki.

wtorek, 15 grudnia 2015

Oświetlenie do pokoju dziecka - unisex

Jest to w zasadzie druga część wpisu TEGO.

Poprzednio pisałyście, że jednak mimo wszystko wybrałam oświetlenie dla dziewczynek.

Dlatego w wolnej chwili poszperałam by poszukać oświetlenia, które będzie pasować i do pokoju dziewczynki, jak również chłopca.



Część z tego co Wam zaprezentuję, może się wydawać typowo dla chłopca, jednak myślę, że Iga wcale nie powstydziłaby się takiego pirata, piłki nożnej, dinozaurów.
Co ma atrakcyjny lunchbox w porównaniu do praktycznym?

Prawda nr. 1 - kobiety przeważnie patrzą na wygląd przedmiotu, nie ma co się oszukiwać. Jeżeli jest za duży, za mały, mało praktyczny, kobieta da radę to przeskoczyć by kupić ładną rzecz :D

Ale na szczęście dziś mamy tak szeroką gamę (w tym przypadku lunchboxów dla dzieci), że da się wybrać te idealne.

Piękny sen

Nagle pojawiłam się w pięknym miejscu na drugim końcu Polski.

Wspaniały, zimowy krajobraz. Pełno śniegu a w tle wzgórza. Wcale nie było tak zimno.



Lampki choinkowe oświetlały mi drogę. Dotarłam do górskiego hotelu. Po chwili zauważyłam, że oprócz obsługi nie ma tu nikogo.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Zabawki do małego mieszkania

Wiecie jak to jest mieszkać w 40 m2? Bywa ciężko.

Uwielbiam swoje małe gniazdko (zawsze to mniej powierzchni do sprzątania :D), ale cenię sobie przestrzeń. Najbardziej tę przestrzeń pod nogami.

W tak małym mieszkaniu ciężko o wygospodarowanie większego miejsca.

Dlatego stawiam na zabawki, które się... nie walają. Które mogę postawić na półce, lub które po prostu są większe.

Kryzys, kryzys...

Kiedy myślałam, że już wszystko za nami, BAM! Okazało się, że jednak nie może być tak dobrze.

Ostatnio chwaliłam się Wam, że wszystkie etapy wczesnego dzieciństwa mamy już za sobą.



No to Iga wprowadziła podświadomy bunt i...  łóżko w nocy robiło się mokre. Raz lub dwa razy.

Wysadzanie na śpiocha jak widać nie pomogło, bo i po porządnym załatwieniu się, potrafiła w nocy zalać całe łóżko.

Gadżety kuchenne, które chciałabym mieć CZ. II

Kiedy surfuję po internecie, natykam się na całkiem nowe rzeczy, a czasem i stare, tylko że w nowej odsłonie.

Dlatego zdecydowałam, że Gadżety będą miały swoją kontynuację, także dzisiaj powstała część II :)



Gadżety kuchenne to nic innego, jak coś, co naszą kuchnię upiększa, urozmaica. Nie są to przedmioty niezbędne do życia. Śmiało się można bez nich obejść. Dlatego noszą miano gadżetów, czegoś wymyślnego.

Jednak swoim urokiem (i czasem zbędną funkcjonalnością) przyciągają. A o oto właśnie chodzi :D

niedziela, 13 grudnia 2015

Serowe oponki

Czas przedświąteczny obfituje w jarmarki świąteczne.

A na tych jarmarkach moc obfitości - rzeczy, które ozdobią nam święta, ale także wiele pyszności... Świąteczne wypieki, pierniki, sękacze.

Człowiekowi ślinka leci kiedy widzi wnętrza tych targowych namiotów

(w temacie namiotów http://www.mastermarket.com.pl/namioty-handlowe-ekspresowe/targowe/).

sobota, 12 grudnia 2015

Odpowiedzi na Wasze pytania

Dzisiaj odpowiem na pytania, które zadałyście mi w ankiecie, która znajduje się TU. Wciąż jest aktywna i wciąż można zadawać pytania.

    Działkowy ogród

    Wielokrotnie powtarzałam, że nie cierpię zimy. Dla mnie cały czas mogłaby być wiosna. Temperatura od 18 do max 22 stopni w pełni by mnie usatysfakcjonowała.

    Chętnie bym się teraz rozłożyła na działce rodziców (który również może być nazwany małym ogrodem :D).

    Położyła na leżaku, huśtawce, trawie nad oczkiem wodnym. Poczuć na sobie ciepłe promienie słońca.


    Week in Photos #73 #74 #75 #76

    Ni to się obejrzałam, a znów miesiąc minął. Czas tak bardzo przelatuje przez palce. To jest przerażające :D

    piątek, 11 grudnia 2015

    Kiedy jestem zmęczona...

    Czy da się nie być przeziębionym przy wciąż chorującym dziecku?

    Chyba się nie da.

    Trzymałam się całkiem długo... choć nie jestem wcale jakoś mocno chora, ale nic mi się nie chce.



    Nic.

    Zakopałabym się pod kołdrą i leżała cały dzień, zastanawiając się co mam zrobić. Choć tak naprawdę nic mi się nie chce i rzeczywiście za dużo nie robię.

    Fotel, który odmieni wnętrze

    Wiecie, nie jestem koneserką mebli itp. Kupuję przeważnie coś, co zajmuje mało miejsca. Coś, co wpasuje się we wnętrze.



    Na Warmińsko-Mazurskim Spotkaniu Blogerów mogłam zobaczyć fotel o który blogerki biły się na licytacji.

    Niby zwykły, a jednak coś w sobie miał. Klasę.

    Fotel, który mógłby dodać uroku każdemu przeciętnemu wnętrzu.



    czwartek, 10 grudnia 2015

    Jak wyglądał mój pobyt w szpitalu cz. 2

    Aby wpis był czytelny, to niestety musiałam go podzielić na dwie części :)



    Co się działo dalej? Zapewne trwała operacja.

    Kiedy obudziłam się na sali pooperacyjnej, była godzina ok. 13. Następnie trwała walka o... basen. A raczej z basenem. Chciało mi się do toalety, ale nikt nie chciał wypuścić mnie z łóżka.

    Walczyłam, walczyłam i nic nie wywalczyłam. W końcu z dość liczną eskortą, zostałam wypuszczona z łóżka i zaprowadzona do toalety.

    I jak do tej toalety wyszłam, tak już zostałam w swoim pokoju. W ciszy, z dala od pikającej aparatury.


    Jak wyglądał mój pobyt w szpitalu cz. 1

    Wiem, że wiele osób chciałoby wiedzieć, jak wygląda pobyt w szpitalu i sama operacja, dlatego postanowiłam o tym napisać.

    Ale po pierwsze zaznaczę, że w każdym szpitalu są inne zasady. Osoby, które taką operację planują, mogą mieć wgląd tylko w to, jak to mniej więcej wygląda.



    Może zastanawiacie się nad tym dlaczego o tym piszę. Dlaczego nie zachowam tego dla siebie, dlaczego nie zrobię z tego tajemnicy. Wszak operacja bariatryczna (tj. w tym przypadku resekcja żołądka) to taki temat tabu. Grubaski powinny wziąć się za siebie, same, a nie korzystają z pieniędzy podatników. Ale o tym już nie będę się rozpisywać, bo pisałam o tym poprzednio TU .

    sobota, 28 listopada 2015

    I love Wax Melts! Recenzje

    Tak jak obiecałam, dziś przedstawiam Wam moje recenzje świątecznych zapachów Kringle Candle. Dziękuję iCandle za możliwość wypróbowania nowych zapachów :)



    Ale ogólnie o Kringle Candle.

    Przekonałam się, że nie są w niczym gorsze od wosków Yankee Candle. Wręcz przeciwnie.

    Może różnią się ceną - KC są droższe, jednak ich waga to 35g, a YC 22g.

    wtorek, 24 listopada 2015

    Warmińsko-Mazurskie Spotkania Blogerów vol. 5 - sponsorzy

    Dziś możecie podejrzeć jakie wspaniałości dostałam na spotkaniu.

    Najlepszy miód na świecie, dobre kosmetyki, pożądana książka kucharska. Jednym słowem, pierwsze spotkanie z tak praktycznymi giftami. Uwielbiam! :)

    poniedziałek, 23 listopada 2015

    Warmińsko-Mazurskie Spotkania Blogerów vol. 5

    Nie mam jeszcze za dużo siły, staram się odpoczywać jak mogę (jem, ale nie mogę pić!), ale myślę, że czas powoli wracać do pracy ;)



    W niedzielę 15.11.15 miałam przyjemność uczestniczyć w 5. warmińsko-mazurskim spotkaniu blogerów w Centrum Wdrażania Innowacji. Na spotkanie miałam nie jechać, jednak ostatecznie się tam znalazłam.

    Do Olsztyna dostałam się dzięki uprzejmości Ani, także buzie nam się nie zamykały, żeby się dostatecznie nagadać.

    czwartek, 19 listopada 2015

    Jak dostać się na operację bariatryczną?

    Otyłość to choroba. Od tego trzeba zacząć. Nie są to tylko osoby, które żrą bo lubią. Są to osoby, które jedzą kompulsywnie, podobnie do bulimii, lecz nie prowokują wymiotów.

    Jedzą ze stresu, smutku, złości. Inny walnie sobie 4-pak piwa, inny pół litra wódki. Inny zaś spali paczkę fajek, albo walnie coś mocniejszego dożylnie. To wszystko to uzależnienia.

    Od jedzenia także można się uzależnić. Je się nawet wtedy, kiedy nie chce. Tak powstaje otyłość.

    Choroba, która zabija. Przyciąga do siebie wszystkie choroby - nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca. Powoduje, że tworzą się żylaki, skrzepy, zatory.

    środa, 18 listopada 2015

    Gry chodnikowe

    My, młode mamy, jesteśmy chyba już ostatnim pokoleniem, które miało szanse wychowywać się bez nowych cudów techniki. Nie było telefonów, nie było komputerów, tabletów.

    Nie było czasu na nudę. Mimo iż istniały gry podłączane to telewizora, rodzice byli konsekwentni przez co i tak zazwyczaj najwięcej czasu spędzaliśmy na dworze.

    Mówi się, że kiedyś nie było dzieci otyłych dzięki takiemu wychowaniu. Oj były, były, ale były to naprawdę pojedyncze przypadki.

    Dziś z łezką w oku mogę powspominać moje ulubione chodnikowe gry. Bo naprawdę tych wspomnień trochę zostało :)

    Lada moment

    Jestem tak podekscytowana, że aż nie wierzę w to, że to jest możliwe.

    To już jutro. Jutro jadę do szpitala. Już jutro zacznie się to co w zasadzie jest nieuniknione, bo nie mam w planach rezygnować.

    Trzeba wziąć swoje życie w garść i walczyć o lepszą siebie, o swoje zdrowie.

    wtorek, 17 listopada 2015

    Dzień inny niż wszystkie - czyli początek miesiąca

    Mam takie ciekawe życie (:D), że najbardziej wyczekiwanym dniem jest pierwszy dzień roboczy miesiąca.

    A co wtedy jest? Oczywiście dzień matki pieniężnej :D Dla mnie to czas, a w zasadzie kilka godzin by odsapnąć od domu.

    Taka to wielka atrakcja, że wychodzę z domu, mogę odetchnąć - nawet na zakupach.

    Pożądana garderoba dla mojego mężczyzny

    Czasem tak bardzo ubolewam, że nie mam wpływu na mojego faceta.

    "Kochanie, może kupię ci to"?



    Za każdym razem słyszę : "nie, nie, nie". "Jak ja będę w tym wyglądał?"

    Ja mam wręcz pewność, że w tym czymś będzie wyglądał super, jednak jego gust nie pozwala na noszenie ubrań, które akurat mi się podobają.

    A co jemu się nie podoba?

    Udało się! Tak! Yes, we did it! Sukces!

    Udało się, udało! Ale co?

    Można powiedzieć, że mamy za sobą wszystko, co łączy się z bardzo wczesnym dzieciństwem.



    Pisałam Wam, że całkiem późno (bo trochę przed 3. urodzinami) sukcesywnie zaczęliśmy odrzucać:

    najpierw smoczek

    potem pampersy w dzień

    potem butelkę z mlekiem

    schowaliśmy wózek, oddaliśmy krzesełko do karmienia.


    poniedziałek, 16 listopada 2015

    I love Wax Melts!

    Chyba nie muszę Wam mówić jak bardzo lubię woski? :)



    Dostałam szansę na zaprzyjaźnienie się z woskami Kringle Candle. Póki co prym u mnie wiodło Yankee Candle, ale nie zamykam się przed nowościami.

    Miałam możliwość wypróbowania tylko dwóch zapachów KC - dokładnie świeczek,

    Farba czy tapety?

    Jestem ciekawa Waszego zdania i Waszych argumentów.

    Farba czy tapety?



    Sama wiele, wiele czasu zastanawiam się nad tym co lepsze.

    Mieszkałam w domu z tapetami, mieszkam w domu, w ścianach pomalowanymi farbami.

    I wiem co chciałabym mieć, mimo iż są tego plusy i minusy.

    Ciekawe stylizacje z trampkami

    Ostatnio przeglądałam w sklepie trampki dla siebie na wiosnę (z racji, że nie noszę butów na obcasie, przydadzą się i trampki i buty sportowe) i przypomniał się mi mój wpis odnośnie trampek TU.

    I przyznam szczerze, że jestem niesamowicie zaskoczona, że tak wiele osób woli buty na obcasie. Wydaje mi się, że nie widuję tak dużo osób w szpilkach, kozaczkach, botkach na obcasie.

    Raczej w moim środowisku królowały właśnie trampki, buty sportowe, płaskie botki, balerinki. Może po prostu bardziej nie zwróciłam uwagi?

    Postaram się temu bardziej przyjrzeć, a dziś zostawiam Was ze stylizacjami z właśnie trampkami ;)

    A sama wracam do przeglądania zakupów dla siebie ;) ( http://trampki.sklep-luz.pl/)

    niedziela, 15 listopada 2015

    Week in Photos #68#69#70#71#72

    Normalnie mam ochotę sama sobie dać w dupsko. Wy widzicie jakie znów mam zaległości ? :D

    5 tygodni zleciało jak z bicza strzelił. Nie cieszy mnie to, wręcz niepokoi, że czas tak przelatuje przez palce.

    No ale dziś kolejne zdjęcia minionych tygodni :) Nadrabiamy ;)



    Piękny pokój dla dziewczynki

    W wolnych chwilach "łażę" sobie po internetach.

    Jak trafiam na strony plotkarskie, raz na forum, raz do sklepów galerii.

    Oglądałam inspiracje do pokoju dziewczynek.

    I po prostu przepadłam.

    sobota, 14 listopada 2015

    Co nie może ominąć naszego stołu wigilijnego

    No, został miesiąc do świąt więc chyba sezon na reklamy, post i tym podobne, można uznać za otwarty :D

    Choć chyba internet nigdy nie będzie konkurował z telewizją - w tym roku zauważyłam że Tesco pierwsze wystartowało z reklamą świąteczną ;)

    Nie mówią o asortymencie Kauflandu, gdzie Mikołaje można było już kupić pod koniec września.



    Przez jakiś czas na pewno będę Was męczyć jedzeniem, operacją i jedzeniem. Jestem już tylko kilka dni przed. Przez 8 tygodni będę musiała trzymać specjalną dietę. Do normalnego jedzenia wraca się dopiero po ok. pół roku. Ale zawsze moje posiłki wynosić będą 100-150 ml.

    Jak w zeszycie

    Jesteś w szkole. Prowadzisz zeszyt. Piszesz. Nagle za sobą słyszysz uniesiony głos nauczyciela, który dociera do Ciebie w spowolnionym tempie.

    Nagle w zeszycie pojawiają się czerwone linie. To ona. Nauczycielka. Mówi, a raczej krzyczy, że źle go prowadzisz. Źle piszesz, robisz złe odstępy.

    Tobie się wydaje, że to jest Twój zeszyt, masz prawo go prowadzić jak chcesz. Ale wracasz do domu i słyszysz to samo. Że źle, że niedobrze. Niedługo kończysz liceum, a gadka o tym zasranym zeszycie nie kończy się nigdy! Czy ten beznadziejny zeszyt nie sprawi, że stracisz zapał do dalszej pracy i nauki?

     źródło zdjęcia - http://www.indecotrojmiasto.pl/


    piątek, 13 listopada 2015

    Szafka na klucze

    Wcześniej pisałam Wam, że uwielbiam to co zbędne. Uwielbiam wszelkie piękne, pełne urody gadżety (widzieliście toaletkę z Pepco w nowej gazetce?!).

    A najlepiej takie, które nie zajmują dużo miejsca.

    Więc jeżeli jest coś przydatne i miłe dla oka, to... można to powiesić na ścianie!

    A dokładniej chodzi mi o... skrzynkę na klucze.

    Nieśmiertelny jeans

    Czy Waszym zdaniem, istnieje takie coś jak nieśmiertelność jeansu?

    Odkąd pamiętam, spodnie kupowane w mojej rodzinie to jeans, jeans, jeans.

    Zrobiło się to aż nudne. Niebieski jeans był wszędzie.

    Spodnie, kurtki, plecaki, naszywki. Jest to niepodważalna teza, że jeans królował.

    czwartek, 12 listopada 2015

    Ściśnięte gardło

    Ostatnie dni dla mnie, to okropna huśtawka emocjonalna.

    Śmieję się i płaczę okrutnie kiedy nikt nie widzi.



    Choć staram się myśleć mega pozytywnie, strach odbiera mi świadomość, przestaję myśleć jasno i czuję tylko ściśnięte gardło. Pierwszy raz w życiu poczułam jak wokół szyi boleśnie zaciska mi się pętla, powodując okropny ból gardła.

    Morze łez i nagły spokój.

    Małe drobnostki

    Do dnia w którym zmienię całe swoje życie pozostał tylko tydzień !

    Czekałam na to z utęsknieniem, ale i czasem łapię się za głowę, że czas tak szybko leci...



    Moje rozmyślania nie kończą się tylko na samej operacji, ale również na tym, jak to będzie wszystko wyglądało "po".

    Jak będę zmieniać się ja, jak moje całe życie.

    środa, 11 listopada 2015

    Łazienkowy preview

    Zawsze marzy się o tym, czego się nie ma.

    O czym ja mogę marzyć w moim domu?

    Oczywiście o pięknej łazience.

    Mieszkanie wynajmuję i nie będę ukrywać, że moja łazienka jest... obskurna.

    Ale moim zadaniem jest tylko utrzymać ją w dobrym stanie technicznym i higienicznym.

    A tak czasem świerzbią ręce by jednym ruchem zedrzeć te brzydkie tapety i armaturę wymienić na całkiem nową.

    Ale niestety w chwili obecnej pozostaje to w strefie marzeń.

    Kiedy dziecko ma swój język

    Tysiąc pięćset wyszukiwań frazy: "kiedy dziecko powinno zacząć mówić".

    Siedzisz i obgryzasz paznokcie. Twoje dziecko ma już rok, a jeszcze nic nie mówi.



    A dzieci Gosi, Zdzisi i Zenobii już mówią. Zaręczają, że już pełnymi zdaniami.

    Jak to jest?

    wtorek, 10 listopada 2015

    Co wcale nie jest mi potrzebne

    Jestem kobietą! O, taka nowość :D

    Czy jest jakaś kobieta na sali, która nie potrzebuje żadnych nowych rzeczy, a jej sklepowe torby pękają w szwach?

    Zapewne znajdzie się jakiś odsetek, jednak ja zdecydowanie należę do tych, która kupuje. Nie wiadomo po co, ale kupuje. Bo uwielbiam zakupy.

    Oglądam rzeczy, pakuję do wózka. Mam wizję, że zawsze znajdę w tym jakieś zastosowanie.

    Kiedy jednak moja intuicja mnie zawodzi, oddaję rzeczy mamie. Lub komuś tam.


    Zimno, zimniej...

    Wracam po całkiem długiej przerwie (10 dni bez wpisu to całkiem długo :D).

    Chyba zapadam w przedzimowy sen. Pogoda nie rozpieszcza i choć jest naprawdę ciepło jak na tę porę - pada, jest szaro.

    Ja najchętniej zakopałabym się pod kołdrę i nie wychodziła z niej aż do wiosny.

    sobota, 31 października 2015

    Moje chwile - Yankee Candle - Vanilla Bourbon


    Vanilla Bourbon - "Wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu tajemniczej, słodkiej mieszanki z odrobiną mocnego bourbona i grubą warstwą kremu posypanego wanilią."



    Miał być wosk, jest świeczka. Kilka godzin palenia... cudownego zapachu.

    Zapach wyobrażałam sobie dokładnie tak, jak widać na obrazku załączonym do wosku. Gorący napój z kremem.

    piątek, 30 października 2015

    10 razy 10 Herve Tullet

    Wiecie już, że uwielbiamy książki H. Tulleta?

    Za co? Za oryginalne ilustracje, za prostotę, w której możne odnaleźć się każde dziecko.



    Dzisiaj czas na "10 razy 10".

    Jak sama nazwa mówi : "10 razy 10" = 100. Czyli znajdziemy tu wszelkiej maści ilustracje, które pomagają nam i oczywiście dzieciom policzyć do 100.

    środa, 28 października 2015

    Kiedy muszę dać sobie w żyłę 🎶

    Czasem przychodzi taki moment, że człowiek musi dać sobie w żyłę. Czy nie czy nie chce, sięga po te magiczne środki i bezceremonialnie ładuje w siebie to co lubi.

    Jak się wtedy czuje? Na pewno się rozluźnia, mięśnie stają się mniej napięte, ale zapewne jego mięśnie twarzy zaczynają działać bardzo intensywnie.



    Czy to środek uboczny tego narkotyku? Każdy nazywa to jak chce. Dla mnie jest to następstwo, tego co krąży we krwi.

    piątek, 23 października 2015

    Czy pasowanie na przedszkolaka jest fajne?

    I tak nadszedł tekst kończący ten tydzień.

    Wczoraj byłam na pasowaniu na przedszkolaka.



    Ostatnio natknęłam się na jakimś blogu na wpis, że pasowanie to tak występ tresowanych małpek. Tańczą, kręcą się i śpiewają tak, jak chcą osoby dorosłe.

    Pomyślałam, że kobita oszalała. Bez przesady, jakie małpy? Wiadomo, że dzieci nie poszły do przedszkola by się tylko bawić.

    czwartek, 22 października 2015

    Deszczowa piosenka Peppy

    Są takie dni, kiedy Iga tylko siedzi i czeka, kiedy będzie mogła założyć swoje ulubione, różowe kalosze.

    Kiedy jej marzenia się spełniają, wybiega w kałuże nie patrząc czy mży czy leje. Oddaje się całkowicie swojemu jednemu z najbardziej ulubionych zajęć.

    Ląduje dupskiem w kałuży, ale czy to szkodzi by skakać dalej?

    Jak na nią patrzę, od razu widzę Peppę skaczącą w błotku.

    wtorek, 20 października 2015

    Moje chwile - Yankee Candle - Blue Summer Sky, Luscious Plum i BeachHoliday



    A dzisiaj o tak, kolorowo :)

    Blue Summer Sky - "Ten jasny zapach oddaje wszystkie chwały niebiańskiego, letniego dnia ze świeżym, czystym zapachem letnich owoców i świeżego imbiru, wzmocnione nutami jaśminu, kwiatu pomarańczy i niebieskiego lotosu." Czy rzeczywiście dostajemy to, co opisuje nam producent? Zapach rzeczywiście jest bardzo świeży. I choć może nie rozróżniam tu oddzielnie każdego zapachu, ja czuję tu pranie wywieszone na dworze, wyprane w pięknym, aromatycznym płynie do płukania. Mimo to zapach jest bardzo ładny.

    Co tydzień na krawędzi rozpaczy

    Co jakiś czas, mniej więcej co tydzień, nachodzi mnie taka refleksja.

    Czy dobrze zrobiłam posyłając Igę do przedszkola?



    Coraz częściej bywają dni, że gryzę poduszkę.

    "Poślij ją do przedszkola, wychoruje się i będzie z głowy".



    Jak to możliwe, że z dziecka naprawdę niechorującego, mam w domu istną zarazę, przy tym będąc co tydzień na krawędzi rozpaczy?

    poniedziałek, 19 października 2015

    A co dzisiaj jest za dzień?

    Co to jest blog? Czym jest dla mnie blog?

    Blog to miejsce, w którym autor umieszcza swoje przemyślenia, dzieli się swoimi przeżyciami. Blogi prowadzą osoby wykształcone w danej dziedzinie i o tym również mogą pisać.

    Blog jest dla mnie miejscem wytchnienia. Choć myślę, że z czasem przeistoczył się w coś więcej niż tylko "miejsce do skrobania".

    Jest to miejsce w którym w zasadzie mogę napisać co chcę, mogę mieć z tego przyjemność i przy okazji mogę trochę dorobić.


    środa, 14 października 2015

    Zupa brokułowa z ciecierzycą

    Ostatnio zaczynam kombinować z zupami.

    Dlaczego? Iga chce jeść tylko zupy! W ostatnich dniach zajadała się zupą dyniową i to ona zjadła całe dwa garnki.

    Ale ile to można żyć samą dyniową. Więc postanowiłam dziś zrobić... brokułową.



    Chciałabym ją nazwać zupa-krem, jednak jest na to za rzadka. A więc zupa miksowana.

    wtorek, 13 października 2015

    Wspomnienia szkolnej ławki

    Czy zdziwię Was, jeżeli napiszę, że najbardziej za czym tęsknię to... szkoła?

    Wcale nie podstawówka, a zawodówka.



    Moja szkolna kariera jest dosyć ciekawa. Po gimnazjum trafiłam do technikum.

    Technikum żywienia i gospodarstwa domowego. Starałam się iść na kierunek kucharza, ewentualnie hotelarza. Niestety trafiłam na trzecią ewentualność, czyli pierwszy wymieniony kierunek.

    Byłam zła jak osa, bo samo brzmienie specjalizacji było bardzo kiepskie. No ale do szkoły poszłam, przecież taki miałam obowiązek.


    niedziela, 11 października 2015

    Week in Photos #63#64#65#66#67

    Nie będzie to chyba żadną nowością, że znów mam zaległości. A wiecie z tego to wynika?

    Z tego, że czas tak szybko leci! Niby wolno, ale kiedy zabieram się to Tygodnia w Zdjęciach, okazuje się, że minęło (tak jak dzisiaj) 5 tygodni!



    Prace przedszkolne zawsze na czasie. Chyba w końcu po dwóch tygodniach siedzenia w domu, Iga w końcu pójdzie do przedszkola ;)