sobota, 13 grudnia 2014

Moje chwile - Yankee Candle - Turquoise Sky i Season of Peace

Już czas by zabrać się za zimową kolekcję YC. Dzisiaj widziałam, że wyszła już pierwsza kolekcja 2015! Więc muszę szybko nadrabiać, bo mam jeszcze mnóstwo zapachów, które chcę Wam pokazać :)

 Turquoise Sky

Ktoś ostatnio wyszukał mojego bloga po "tourquoise sky mama diabełka". Widzę te rozczarowanie czytelnika gdy takiego wosku nie znalazł. Ale ja go mam, naprawdę tak długi czas, że na tym zdjęciu widniało stare logo.

Opis producenta: "Doskonale błękitny wosk Turquoise Sky zamyka w sobie magię lazurowego oceanu, bezchmurnego nieba i jasnego, ożywczego wiatru. Morska bryza niesie za sobą wyjątkową świeżość, która – w ulotnych momentach – zamienia się w woń zebranej gdzieś po drodze morskiej trawy i nutę skradzionego ze straganu z egzotycznymi balsamami piżma. Rześko, cudownie tropikalnie i nieco tajemniczo. Wosk Turquoise Sky to podróż odbyta na skrzydłach wiatru pędzącego po najodleglejszych, najbardziej bajecznych zakątkach globu i wzbijającego się ostatecznie w stronę turkusowego, bezchmurnego nieba."


Jest to zdecydowanie morski zapach. Piękny, trochę intensywny, dlatego pali się u mnie tylko chwilę, jednak to nie wyklucza mojej sympatii do niego. No ale jednak to kolejny morski zapach, a więc i dla mnie nic nadzwyczajnego.

Season of Peace




Opis producenta: "Wosk Season Of Peace to mała inspiracja dla wielkich, świątecznych porządków! Kompozycja zamknięta we wnętrzu tej aromaterapeutycznej propozycji to odświeżająca kontra dla wszystkich ciepłych i słodkich zapachów grudniowych. W Season Of Peace od Yankee Candle nie znajdziemy ani krzty piernika i ani grama korzennych przypraw. Zapach uciekający z topiącego się wosku okryje za to dom świeżą mieszanką bergamotki, mięty pieprzowej, paczuli i drzewa cedrowego – mikstury wprowadzającej do wnętrz atmosferę ostatnich przygotowań przed przyjazdem gości."

Odpalam ten wosk i czuję lekki, szczypiący mróz, przyniesione przez babcię sztywne ubrania z podwórka... Zapach zimy jest specyficzny. Czuć go już czasem jesienią. Zapach mrozu, spalin, dymu, twardej ziemi.

Zapach również intensywny, dlatego nie palony zbyt długo, ale całkiem przyjemny i niedokuczający.

Woski znajdziecie na www.goodies.pl

1 komentarz:

Dzięki, że jesteś! :)