piątek, 5 grudnia 2014

Moje chwile - Yankee Candle - Ginger Dusk i Vanilla Honey

W końcu przychodzę do Was z m.in. ostatnim zapachem jesiennym. Śnieg już u nas spadł wielokrotnie, dlatego czas zakończyć tę serię i zabrać się powoli za zimową (która już czeka! :))






Ginger Dusk - opis producenta:

"Smakowita, orzeźwiająca tarteletka, która – tak jak najlepszy na lato, cukierniczy deser – wykonana została na bazie energetycznych cytrusów i orientalnego, zdecydowanego imbiru. Wosk Ginger Dust to moc odświeżenia i potężna dawka pozytywnych emocji zamknięta w niewielkiej, zgrabnej formie. Wyjątkowa, owocowo-przyprawowa kompozycja zaskakuje intensywnością, tonizuje, oczyszcza atmosferę. Jej nuty zostały dobrane tak, aby całość przywodziła na myśl klimat wieczorów spędzanych w rajskich, tropikalnych okolicznościach przyrody. Dzięki idealnym proporcjom i naturalnym, zamkniętym w jasnym wosku olejkom, Ginger Dust budzi pozytywne skojarzenia, skutecznie tonizuje i pomaga szybko naładować baterie. Polecamy topić tarteletkę zarówno podczas letnich upałów, jak i w trakcie pochmurnych, jesiennych wieczorów, kiedy to imbirowo-cytrusowy zapach pomoże w walce z październikowym bluesem i przywoła najbardziej słoneczne, letnie wspomnienia."

Powiem tyle: ten wosk jest boski! Nie przepadam za bardzo za imbirem, jednak ten zapach bardzo przypadł mi do gustu. Lekko kwaśny, zdecydowanie imbirowy. Na pewno będzie jednym z moich ulubionych. Nie jest dokuczliwy. Zapach rozprzestrzenia się powoli i długo się utrzymuje. Zdecydowanie polecam!

Vanilla honey - opis producenta:

"Smakowity deser podany w formie wypełnionej naturalnym kremem tarteletki. Pyszna przekąska pachnie miodem i wanilią, a przez to – kojarzy się z domowymi, tradycyjnymi wypiekami. Połączenie naturalnych nut to klasyka w najlepszym wydaniu. Miód i waniliowe ziarenka od wieków wykorzystywane są w medycynie i kosmetyce naturalnej. W propozycji od Yankee Candle jeszcze mocniej rozpalają zmysły i cudownie koją zmęczone codziennymi obowiązkami nerwy. Dopracowany w każdym calu zapach uzależnia od pierwszego razu i staje się niemożliwą do odparcia pokusą. Cudownie domowa, przytulna kompozycja dostępna w formie rozpuszczającego się przez 15 godzin wosku pochodzi z serii Simply Home. Silny aromat, wszechstronne działanie i przystępna cena sprawiają, że tarteletka Vanilla Honey szybko staje się najlepszym przyjacielem miłośników drobnych, zapachowych przyjemności."

Hmm, silny aromat. Z tym się zgodzę na pewno. Jest to jeden z kilku wosków, których nie odpalę już nigdy. Nawet nie powiem Wam, czym to pachniało, bo zapach był tak duszący, że nie mogłam wytrzymać. To chyba tyle w tym temacie...



Woski, świece, kominki znajdziecie na www.goodies.pl

6 komentarzy:

  1. Ja lubię zapach wanilii, więc jestem ciekawa czy by mi się spodobał ten wosk. Kiedyś zrobiłam porównanie woskó YC i Essence of Life, YC są zdecydowanie lepsze, dłużej pachną itd. jednak ja ze swoimi nie trafiłam w zapach :( Te, które kupiłam - 3 sztuki okazały się dla mnie zbyt męczące...

    OdpowiedzUsuń
  2. A jakie miałaś? I ile wosku naraz palisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze a ja lubię zapach wanilii i po Twojej opinii nie wiem czy go kupić. Imbirowy na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie czuję w nim wanilii ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten cytrusowy zapach to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Anna, LadyEssex14 sierpnia 2016 21:57

    Mnie Ginger Dusk nie przypadł do gustu. Zbyt przyprawowy. No i na dodatek czuje tam kokosy, które nijak nie pasują mi do całości. A tak na niego liczyłam. :-(

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)