niedziela, 21 grudnia 2014

Moje chwile - Yankee Candle - Angels Wings i Christmas Garland

Czas na kolejne zimowe zapachy.



Miał być dzisiaj post o czymś innym, ale skoro dzisiaj niedziela, to zapodam świąteczne woski :)






Angel's Wings

Producent nie pozostawił żadnych opisów więc muszę wytężyć mózgownicę :D

Już chwilę po odpaleniu tego wosku, czuć wyraźnie czym pachnie. Jest to baaaardzo słodki zapach. Ale ku mojemu zdziwieniu - nie mdlący. Czuć tu aromat waty cukrowej, wanilię, bardzo, ale bardzo delikatne nuty kwiatowe. Ogólnie ja nie lubię bardzo słodkich zapachów (nie oszukujmy się że są mdlące), ale myślę, że ten przypadł mi do gustu.

Słodki, ale nie aż tak dokuczliwie, by po chwili gasić kominek. 1/5 wosku i może się palić do końca :)

Christmas Garland

Ponoć w tym zapachu czuć żurawinę. Serio? Ja nie czuję. Za to czuję piękny zapach sosny.

Najlepsze, kiedy ubraliśmy choinkę (sztuczną) i mój mąż mówi: "To czas teraz zapalić jakiś zapach"  i wiedziałam, że to będzie to. Świetny, świeży zapach zimowego lasu, zapachu choinki, zapachu świąt.

Piękny!



Na zapachy zapraszam Was na www.goodies.pl

4 komentarze:

  1. Uwielbiam świeczki. Każdego rodzaju, ale te pachnące są wyjątkowe :) Czy zapach jest tak samo intensywny po każdym zapaleniu świeczki?

    OdpowiedzUsuń
  2. W moim przypadku to wosk ;) daję powiedzmy 1/5 wosku, jak przestaje pachnieć (po kilku godzinach) to daję następną cząstkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio mi odbiło na punkcie wosków. Dluuugo się opierałam, bo "na co mi to, po co mi to?", ale jak już kupiłam pierwsze woski, to przepadłam. W tej chwili mam ok. 50 tart :D
    Też mam Christmas garland, ja tam czuję żurawinę i jodłę, taki tradycyjny stroik właśnie.
    Ładny zapach, ale raczej nie powtórzę zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anna, LadyEssex27 sierpnia 2015 15:02

    Taki czysty zapach choinki czułam w in winter wonderland. Tu, choć jest bardO delikatna, czuje żurawinę. Nadaje cierpkiego aromatu, choć sama ukrywa sie pomiędzy igliwiem. Bardzo lubię ten wosk. Tego drugiego niw próbowałam. Chciałam, ale kiedy usłyszałam ze jest taki sam jak Sugared Apple, to powiedziałam pass. W tym roku sie jednak skuszę. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)