środa, 5 listopada 2014

Moje dziecko je słodycze!

Uwaga, uwaga! Nadejszla wiekopomna chwila.

Wyznam Wam, że ani ja, ani moje dziecko nie jesteśmy tacy święci.

 

Prosty i dobitny przekaz : Moje dziecko je słodycze.

Nie będę ukrywać tego w dobie przekonania że : "oj nie, bo będzie otyłe", "oj nie, bo ząbki", "oj nie, bo sratatata".

Jaki mam w tym cel, że ona jada słodycze?

W moim rodzinnym domu słodycze były od święta. Nie leżały na stole z karteczką "chceta to jedzta". Dlatego opychałam się nimi kiedy miałam okazję, dostęp i możliwość. Dlatego teraz też wyglądam jak wyglądam.

Wydzielam jej. Dostaje słodycze CZASAMI, czasem i nie dostaje.

Choć widzę, że chciałaby częściej, wie, że przesadzać nie wolno. Uczę jej umiaru, którego ja niestety do tej pory nie posiadam.

To też jest nauka, a taka na pewno nie idzie w las. Mnie nikt nie uczył, bo nie miał na czym, dlatego jest jak jest.

Z nią będzie inaczej i postaram się o to.

1356047291

zdjęcie

6 komentarzy:

  1. Wszystko jest dla ludzi :) Moi też jedzą, czasem więcej czasem mniej. Nie świruję z tego powodu. Zapewniam im więcej ruchu aby mogli wybiegać kalorie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas akurat słodycze były zawsze na stole i rzadko znikały, ja przyjęłam taktykę wydzielania choć nie zawsze działa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Za słodyczami nie przepadam (pomijając ciążę) więc mogą u mnie leżeć miesiącami lub do czasu zjedzenia ich przez męża :-) U Bąbla przyjęłam zasadę, że dostaje raz w tygodniu. Jest jeszcze na tyle nierozumny, że gdy dostanie od kogoś czekoladę (co nie ukrywam bardzo mnie złości) przynosi do mnie i oddaje bo woli owoc. Oby mu tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze , że jest ktoś kto myśli jak ja :)

    Mika, moja też lubi owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam swoje dzieciaki z słodyczami pilnuję, żeby nie przesadzały, ale całkowicie jeść nie zabraniam.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)