środa, 29 października 2014

KOPA!

Pierwsze lata życia dla dziecka są bardzo ważne. Uczy się siebie, uczy się nas, uczy się poznawać świat. Oprócz tego,  że właśnie piszę notkę, a Iga stoi na krzesełku na palcach i próbuje ściągnąć z komody cukierki, są równie inne ważne rzeczy niż tylko rozwój ruchowy.

 

Choć oczywiście też jest ważną rzeczą - dla mnie mniej pocieszną (bo wchodzi tam, skąd diabeł ucieka).

Jak pisałam Wam wcześniej, Iga zaczęła się rozkręcać z mową. Mały fakt jest taki, że idzie jej to powoli i zazwyczaj nadal nawija po swojemu (wczoraj myślałam, że pękną mi uszy) ale idzie. Mówi co rusz nowe słowa, dużo powtarza, śpiewa.

Lecz myślę, że największą zasługę ma tutaj motywator. Nie żaden cukierek czy batonik, tylko proste słowo "SUPER". Po każdej wykonanej czynności, po każdym poprawnie powiedzianym (albo i "prawie" poprawnym;)) słowie, Diabełek słyszy: "Super!", "Świetnie", "Ale ładnie mówisz!".

Ona momentalnie tak się cieszy, że dostaje pochwałę, że mam wrażenie, że chciałaby coś robić jeszcze lepiej. Bardzo ją to motywuje.

Czasem nawet sama sobie krzyknie "Super" zanim ja jeszcze zdążę.

Dlatego wydaje mi się, że to był jeden z czynników, że Iga ruszyła z mówieniem w zasadzie czegokolwiek. Chwalić, chwalić, chwalić.

Kiedy dziecko ma blokadę, na mowę, ruch, naukę, chwalić, chwalić, CHWALIĆ za każdą, nawet najmniejszą dobrze wykonaną rzecz.

Dorosłych ludzi motywuje to, że ktoś ich docenia - jak widać - takich maluszków też.

P.S. Dlaczego post ma nazwę "kopa"? Bo jak Iga bawi się piłką, to zazwyczaj rękami - kopnie raz i tyle. I wtedy zawsze krzyczę "KOPA!" i zaczyna się piłkarski rajd po pokoju :) Magia słów.

IMG_3567

6 komentarzy:

  1. Jak bym chciała, żeby Niko się rozkręcił, ale pewnie za pół roku będę zrzędzić żeby się zamknął :/

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas też chwalenie działa :)
    Teraz sam jak cos zrobi,albo powiesz wierszyk mowi " pięknie!" i bije sobie brawo :) Uwielbiam go chwalić i motywuje to i jego i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też jest kopa i jazda z piłką:) A co do chwalenia jestem jak najbardziej za. Chwalić, chwalić chwalić. To działa na bieżąco ale również procentuje w przyszłosci w postaci pewności siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chwalenie i przede wszystkim zachęcający ton głosu są tak jak piszesz, bardzo ważne. U nas jest "brawo" za każdym razem, już od dawna... I naprawdę przynosi MEGA efekty, bo młoda gada jak najęta w wieku 17 mies.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)