środa, 3 września 2014

Toksyczna miłość

Ona - lat 15. Obracała się w towarzystwie swojej przyjaciółki.

Przyjaciółka - zawsze rozchwytywana przez facetów, lubiła być w centrum uwagi, lubiła kiedy o niej mówiono, kiedy ją zapamiętywali. Ta pierwsza, zawsze w cieniu tej drugiej.

Nie wychylała się, chciała się podobać, choć to nie było możliwe, zawsze była niewidoczna.

Kiedy poznała Jego. On zainteresowany przyjaciółką. Jak każdy zresztą, więc nie zwracała na niego większej uwagi. Ale los stał się przewrotny, połączył ich mimo, że ona taka łagodna, niepozorna.

Zaczęli się spotykać ze sobą, być, spędzać noce pełne zakochana, następnie miłości.

Wielkiej miłości śmiem sądzić. Taką "na zawsze".

Zasypywał ją milionami uczuć, listów, słów : "nigdy nie pozwolę ci odejść". Byli ze sobą wszędzie.

Mimo, że kochali się, jednak w związek wkradła się rutyna. Ona zmieniła otoczenie, towarzystwo po tym, jak przyjaciółka próbowała jej odbić Jego.

On poświęcał jej coraz mniej czasu. Coraz więcej kłótni, o byle co. Coraz więcej przykrych słów. Przemoc. Ona coraz więcej nerwów, potrafiła uderzyć, on nie zawahał się oddać, kiedyś nawet za mocno.

Mimo to byli ze sobą. Byli 5 lat, kiedy przez większość tego czasu to pomieszanie z poplątaniem, miłość i agresja. Zakazy z jej strony, brak uwagi z Jego strony.

Zdradzała, zagubiła się kompletnie. On wybaczył, prosił : " zostań" by za jakiś czas powiedzieć, że nie kocha i już jej nie chce. Po tylu latach zostawił ją w brutalny sposób, w środku nocy, na pustkowiu. Oderwał ją od siebie siłą mimo iż ona go błagała, prosiła jak mogła. A On... zimny jak lód, jak nie on, jak jakikolwiek przechodzień na ulicy, nie mający dla ciebie ani sekundy.

Rozerwał jej serce. Mimo, że szybko chciała ułożyć sobie życie i być szczęśliwą, jej serce zabliźniło się całkiem niedawno. I modli się by świeża blizna nie puściła.

Nie przez miłość ... przez ŻAL.

1614387538-670x315

zdjęcie - stąd

1 komentarz:

  1. Przykra historia, dobrze że koniec zapowiada się świetliście...

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)