środa, 24 września 2014

Dziecko nie widzi do 1. urodzin!

Jest coś ciekawego co chciałam Wam opowiedzieć. Już miałam gotowy tekst na fan page'u, jednak doszłam do wniosku, że to dobry tekst na bloga :)

A więc...

 

Po porodzie wyszłam ze szpitala w sobotę. A więc z racji tego wypisu nie dostałam, musiałam po niego przyjechać w poniedziałek. Tak też i zrobiłam (w drodze powrotnej zahaczając o USC).

Kiedy leżałam do porodu, leżały ze mną dwie dziewczyny. W poniedziałek, jak się okazało, jedną wypuścili do domu, a druga urodziła tego samego dnia, którego przyjechałam.

Byłam w szoku, ponieważ nie wyglądała wcześniej na taką, która ma rodzić, jednak jak widać, lekarze się o to postarali.

Żeby nie było głupio, zaszłam do niej, zobaczyć jej synka.

Noworodek jak noworodek. Jak moja Iga.

Różowy, mały i pomarszczony.

Ale zauważyłam coś. Mówię do niej: "Ale on na ciebie patrzy, wie że jesteś jego mamusią".

Ykhm, nie wspomniałam, że w jej pokoju były dwie dziewczyny, nie wiem czy koleżanki, siostry czy kuzynki. Ona tylko się uśmiechnęła, a jedna z dziewczyn wtrąciła: "Ale on nie widzi".

Na ułamek sekundy śrubki w moim mózgu się zatrzymały, by nagle ruszyć z prędkością światła.

"Że co?" - tylko tyle byłam w stanie powiedzieć. Matka chłopca na to: "No tak. Noworodki nie widzą, bodajże do pierwszego roku życia". Dziewczyny tylko energicznie jej przytaknęły.

Zauważyłam, że są to osoby, z którymi nie ma co! nawet dyskutować na takie tematy, więc pożegnałam się i wyszłam. W szoku!

Jak widać, są zwolennicy dorady medycyny - Dr Google, jednak są i tacy, którzy i chyba komputera nie mają (nie wspominając o internecie!).

Od tamtej sytuacji minęło ponad 2 lata, a ja nadal jestem w szoku.

Jak ludzie mogą być tak nieświadomi takich rzeczy?

Noworodek widzi! To nie jest kot, czy pies, że potrzebuje czasu po porodzie by otworzyć oczy.

Widzi, widzi obiekty, widzi tylko na ok. 20 cm i najprawdopodobnie przez kilka dni do góry nogami, ale widzi. Jego wzrok będzie nabierał ostrości z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, by jeszcze przed ukończeniem etapu niemowlęcego widzieć tak dobrze jak my.

Czyli cały czas widzi.

A Ty, co byś powiedział/-a gdybyś usłyszał/-a taki tekst?

meme-thinking-face-1920x1080

14 komentarzy:

  1. Szczerze? Chyba bym się ze śmiechu opluła... ewentualnie je bym opluła ze śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piewsze slysze,zeby dziecko nie widzialo do 1 r.z. hahahah smiech na sali :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zatkało mnie :) Gdyby dziecko nie widziało to jak by łapało przedmioty przed sobą, telefon ze stołu, zabawkę z podłogi- te np. 8 msc, a mlodsze dziecko w lozeczko czemu wyciagalo by raczki do mamy skoro jej nie widzi ? albo nawet otwieralo buzie do jedzenia p. łyżeczka, na czuja :) hmmm - jest wiele przykładów :)) jestem ciekawa jak " tamta mama" zachowywala sie wobec swojego dziecka przez 1 rok.
    Aga z lesia-rekodzielo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dosłownie padłam.
    Że niby do roku?? Jakim cudem moja mała J. mając 6 miesięcy (jeszcze nie siedziała i lubiła sobie poleżeć na macie edukacyjnej).. ilekroć dostrzegła mnie stojącą w pantoflach obok zaczynała krzyczeć w stylu 'mama, weź mnie'. Jakim cudem 11miesieczniak, który np. potrafi już chodzić przy meblach, wie w którą stronę ma iść. I jakim cudem na widok maminego cyca zdarza mu się krzyknąć 'am'. Nie wiem, chyba mamy jakieś dzieci, które mają odstępstwa od norm :D
    Tak czy tak, szok!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym pierwsze co pomyślała po tekście "ale on nie widzi" ,że dziecko niewidome się urodziło.
    Ale gdybym słyszała ,że nie widzą do roku to ja bym się spytała jak to dziecko w takim razie będzie raczkować,bawić się w kosi kosi łapki , jeść samodzielnie chociażby.
    Moja starsza chodziła po 9 mc życia na nogach... tzn... że ona na czuja chodziła i tak naprawdę nikogo nie widziała ? nie wie działa jak jej rodzina wyglądała aż do roku ?
    Nie no ja bym chyba tam spuchła ze śmiechu.... O.o
    Jak można być TAK GŁUPIM. I takie osoby dzieci mają..matko...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wiem w ogóle, skąd taka teoria o.O

    OdpowiedzUsuń
  7. One stały tam we 3, takie typowe wieśniary. Wiedziałam, że ich nie przegadam i sobie poszłam, nie chciało mi się tracić czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie, żeby zerknęli do fachowej literatury...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja usłysząłam, ze dziecko nie widzi i nie słyszy jak się urodzi:D to dopiero hit...położna próbowała wyprowadzić z błędu osobę głoszącą takie idiotyzmy...ona jednak wiedziala lepiej

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe, jeszcze mądrzejsza od położnej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. hehehe dobre :D Czyli moje 7 miesięczne, raczkujące dziecko wcale nie widzi gdzie łazi, co zrzuca z szafek. Wcale nie widzi, że się do niego uśmiecham mimo, że sam reaguje na to śmiechem w głos Wszystko jasne :D Dobrze, że roczek coraz bliżej i mały w końcu przejrzy na oczy :D

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)