wtorek, 15 lipca 2014

Moje chwile - Yankee Candle - Stony Cove i Moonlit Ocean

Kolejny wpis z serii "pachnący post". Teraz już coraz mniej odpalam woski, jakoś w lato nie mam za bardzo ochoty, to i częstotliwość opinii jest mniejsza.


Stony Cove

Opis producenta: "Doskonały poprawiacz złego humory i rozkoszna, drobna przyjemność, której nie sposób się oprzeć. Urocza tarteletka, która – mimo swojego niepozornego rozmiaru – skrywa w sobie moc aromaterapeutycznego odświeżenia i pobudzenia. Cudowne zestawienie nut kwiatowych i morskiej, bogatej w ozon bryzy kusi zmysły, tonizuje i skutecznie odstrasza złe myśli. Kompozycja Stony Cove nawiązuje do aury poranka spędzanego na bezludnej, kamienistej plaży. Świeże, optymistyczne akordy poprawiają samopoczucie i zbawiennie wpływają na panującą we wnętrzu domu atmosferę. Bogactwo naturalnych olejków zaklętych w prawdziwym wosku to gwarancja najwyższego zadowolenia i świetna wymówka do tego, żeby bliżej zapoznać się z nową propozycją od Yankee Candle."


Oj, niepozorna to ona jest. Zapach wosku już zaraz po rozpuszczeniu jest tak mocny, tak upierdliwy, że nie da się usiedzieć. Jest zapach kwiatów, ale nie takich zwykłych. Nie wiem co to za kwiaty, ale w każdym bądź razie strasznie muszą być męczące.

To chyba pierwszy zapach, który zdecydowanie mi się nie spodobał. Może gdyby trochę (o wiele trochę!) mniej intensywnie pachniał, to może. Ale wątpię.



Moonlit ocean

Opis producenta: "Feeria wakacyjnych aromatów wymieszanych z nutami przywodzącymi na myśl wymarzoną, wakacyjną przygodę. Dominujący aromat kokosa uzupełnia mocno wyczuwalny podmuch świeżego, słonawego, tropikalnego powietrza, które niesie ze sobą nuty trawy morskiej i kwiatów pomarańczy. Całość kojarzy się z nocną przechadzką po ciepłej plaży lub z wieczorem spędzanym na bajkowym hamaku, gdzieś daleko, w samym sercu egzotycznej wyspy. Kompozycja silnie pobudza zmysły i aktywuje wyobraźnię. Zamknięte w niebieskim wosku Moonlit Ocean aromaty z niezwykłą intensywnością otulają całe wnętrze i w okamgnieniu zamieniają domową sypialnię w bajeczną oazę muskaną delikatnie falami ciemnego oceanu."

Ja w tym zapachu nie czuję kokosa, ale to nic nie szkodzi. Mimo to zapach całkiem przypadł mi do gustu, choć wydaje mi się, że któryś z wosków pachnie podobnie. Zapach jest rześki, nie męczący ani ciężki.



Zapachy można kupić na www.goodies.pl

2 komentarze:

Dzięki, że jesteś! :)