piątek, 20 czerwca 2014

Taki sobie... bunt dwulatka?

Bunt dwulatka. Bunt roczniaka. Cały czas jakieś bunty. Zastanawiam się często-gęsto kiedy dopadnie mnie w swoje szpony "święty spokój"?

 

IMG_8240

Jestem szczęściarą. Co weekend jeżdżę do rodziców sama (bez dziecka!) gdzie chociaż trochę mogę pobyć w ciszy. I nie uważam się za wyrodną matkę. Iga im jest większa, tym więcej wymaga. To chyba jest proste i każdy o tym wie. Nie chce jeść, dużo krzyczy, denerwuje się, dużo bałagani, nie słucha się (standardowo śmieje się w twarz i dalej robi swoje). Żywot matki nie koniecznie równa się robienia z siebie cierpiętnicy. Potrafię powiedzieć, że jestem zmęczona, że mam dosyć, że wyślę w kosmos albo siebie albo ją. Jestem człowiekiem. Matka to też człowiek, jak by ktoś nie wiedział ;)

I niestety bunty, to pojawiające się, to przygasające, nie pomagają mi w moich, ani w sumie jej nastrojach. Choć i tak przyznam, że dzięki moim wyjazdkom jestem spokojniejsza niż wcześniej.

Iga nie chce jeść. Wygląda dobrze, ba! nawet bardzo dobrze, ale uwierzcie, że nie je dużo. Waży 11,3 kg czyli tak w sam raz, ale jest niziutka. Ma ok 82 cm. Jedzeniem się bawi, wyrzuca, wyciera o kafelki. Za to słodycze mogłaby jeść cały czas. Tak jak mama. Szkoda tylko, że słodycze nie są zdrowe tak też nie dostaje ich często.

Iga bardzo dużo krzyczy (patrz niżej).

Iga bardzo dużo się denerwuje. Szczerze powiedziawszy, nigdy nie przypuszczałam że już roczne, a teraz prawie dwuletnie dziecko potrafi się tak denerwować. Mimo iż spędzam z nią mnóstwo czasu, nadal jestem w lekkim szoku. Moja babcia ś.p. zawsze powtarzała: "nerwy w konserwy i na eksport", tyle, że ... ja miałam gdzieś już 5 lat a nie rok czy dwa! Jak się zdenerwuje to rzuca co ma w ręce, lub sama się rzuca - na podłogę, na ziemię na chodnik.

Iga nie znosi sprzeciwów. Spróbuj jej tylko czegoś zabronić to zobaczysz co dziecko potrafi.

Iga lubi zabawy, które przeważnie kończą się płaczem. Skakanie, podrzucanie, zjeżdżanie, spadanie. Wszystko ekstremalne.

Iga trajkocze jak nakręcona. Czasem aż uszy bolą. Wymieniając te wszystkie rzeczy powyżej, wcale się nie dziwię, że nie ma czasu mówić po polsku. Po swojemu gada tak dużo, że czasem już nie da się jej słuchać.

Ale za to Iga nauczyła się okazywać uczucia, daje dużo buziaczków i przytula się tak silne, że aż serce ściska :)

IMG_8249

IMG_8279

IMG_8290

IMG_8296

IMG_8300

Czyli jak to podsumować? Mam w domu, normalne, żywe dziecko :)

IMG_8312

 

 

9 komentarzy:

  1. Współczuję i wiem co czujesz mam to samo...ale te buty pojawiają się często przy moim 10 latku było ich już sporo...

    OdpowiedzUsuń
  2. no i te buziaczki, przytulaski rekompensują nam mamom wszelkie bunty naszych dwulatków :) a dziecko masz całkiem normalne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. He he nie daleko pada jabłko od jabłoni....:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Synek ma prawie 21 miesięcy i waży około 11kg a wzrost około 80cm też jest malutki, może temu że to wcześniak:) aaa słodycze to chyba każde dziecko lubi:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Do 18stki trzeba bunty pociągnąć :D im starsze tym większe ;/
    Swoja droga moja tez taka złośnica, ale najczęściej wyje.. ale to tak potrafi się rozedrzeć, że włosy dęba stają na rekach :P
    Bo Junior to Junior, jak sobie cos umyśli nikt, ani nic mu nie przetłumaczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieciaki mają to do siebie, że czasami lubią się trochę pobuntować ;) ale nie ma się czym martwić. Moja w tym wieku była taka sama, ale minęły dwa latka i już trochę z tego wyrosła :)
    P.S. Iga jest ślicznie ubrana na tych zdjęciach, ma w sobie niesamowicie dużo uroku :) Mogę spytać gdzie kupiłaś bluzeczkę? My z córą ostatnio zrobiłyśmy spore zakupy, ale i tak upatrzyła sobie jedną bluzeczkę z maxmia.eu i strasznie się przy niej upiera, więc co zrobić – mama czasem musi odpuścić :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję bardzo :)
    Co do bluzeczki, niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć, dostała je na pierwsze urodziny od prababci. Ale podejrzewam, że na targu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W takim razie pozostaje mi pozazdrościć gustu prababci :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)