środa, 21 maja 2014

Diabli nadali

Oj diabli nadali. Niby "zwykłe" dzieci, nie wyróżniające się z tłumu a diabły w tak delikatnej skórze.

Biegną, nie patrzą, po krzakach, jedna stoi wyje, druga ucieka - by było poszukiwanie dziecka!

 

Ale co ja chcę? Przecież to zdrowe, żywe dzieci. Tylko się cieszyć!! ;)

















I mamuśka na koniec.

Zdjęcia z Pauliną i Amelką z Amelkowy Świat.

6 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia :)
    Na starość pewnie zwolnią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cieszyć się :) tylko czasem mamę może choroba dopaść z tego wszystkiego @-) i w kaftanie zabiorą :-) Śliczne dziewczynki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakbyś zobaczyła nogi mego dziecięcia po jednej wizycie u dziadków i wspinaniu się po skalniaku ich sąsiadów, to byś uznała swoje za anioła. Starte do krwi! Żeby było śmieszniej, nawet nie zauważyli kiedy, bo dziecko było tak zaaferowane a to na skalniakach, a to u nich na stercie patyków, że nawet nie pisnęło. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba każde dziecię ma swoje szaleństwa. Zoś taka maleńka, a już pokazuje co potrafi ;) A co do Igi, to mówiłam Ci już kiedyś - jak się na nią patrzy, to aniołka widać, więc ciężko mi uwierzyć w diabelską naturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe spotkanie! I jak ja się cieszę, że Młody jeszcze nie chodzi :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam widze sama Aniolki , ale fakt zawsze jest tak ,ze dzieci sa grzeczne tylko obrazku :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)