czwartek, 10 kwietnia 2014

Nowa koleżanka

Jak pisałam Wam jakiś czas temu, mieszkamy w obcym (przynajmniej dla mnie - mimo, że tu się urodziłam) mieście. Nie mam tu zbyt wielu znajomych - mogę policzyć na palcach u jednej ręki.

 

.



Dzięki mojemu fun page'owi poznałam Paulinę i po jakimś czasie się spotkałyśmy.
Paulina ma córeczkę, młodszą o dwa miesiące od mojej Maluty, więc jest to również duża okazja do nawiązania znajomości dla Igi (jakże ważnej w tym wieku).

Pierwszy raz spotkałam się, by inne dziecko zdominowało mi córkę:D
Amelka wie czego chce :D
Iga jednak była w wielkim szoku, bo oczywiście tyle nowych zabawek, nowe miejsca i wszędzie trzeba było wejść.
Ale dziewczynki, pobiegały, pokotłowały się łóżeczku, myślę, że się dogadają. Tylko ciężko było uchwycić je dwie na raz na zdjęciu.

A mamusie miło spędziły czas przy kawce i ciasteczkach :)














12 komentarzy:

  1. Heheh fajna kawka biała z lodem i bąbelkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie chciałam dawać zdjęcia pustego kubka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super że dziewczyny mogą się razem pobawić. Ja nie mam za dużo dzieciatych znajomych więc chodzę z młodym do klubu mam gdzie może się bawić z innymi dzieciakami. Świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne dziewczynki :) Mam podobnie u siebie. Urodziłam się tu, tu chodziłam do podstawówki, a właściwie to czuję się obca, odizolowana...
    Wpadłam żeby powiedzieć o tym, że z powodów osobistych zmieniłam prywatność bloga. Teraz będzie on tylko dla zaproszonych osób. Jako, że nie chcę, by pewne osoby (które próbują zniszczyć moje relacje z rodziną wykorzystując do tego bloga) miały jakąkolwiek szansę uzyskania dostepu, nie było posta o zmianie prywatności. Podczytujących mnie próbuję odzyskać w inny sposób. Jeśli chcesz mnie jeszcze odwiedzać, to potrzebuję adresu mailowego do wysłania zaproszenia :) Najlepiej na beti.13@wp.pl
    Tyczy się to też oczywiście innych osób, które mojego bloga czytały, a na komentarz trafiły tutaj :)
    Pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczynki wyglądają jak bliźniaczki, obydwie śliczne i chyba się polubiły :)
    Fajnie, że obie znalazłyście miłe towarzystwo :)

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super że masz koleżankę i że dziewczynki mają siebie. Ja osobiście wychowałam się z kuzynką i jest to moja najlepsza przyjaciółka. Mam nadzieję że Jaruś będzie miał kuzynostwo (i we właściwym czasie rodzeństwo). Jak nie to wytrwale będę szukała mu kolegów i koleżanek. Bez tej drugiej osoby dzieciństwo nie byłoby tak wspaniale!!! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne dziewczyneczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Brakuje mi na osiedlu takiej dobrej duszy z dzieckiem w podobnym wieku. To znaczy mamy są na wyciągnięcie ręki, dzieci też, ale jakoś nam nie po drodze. Albo mam pecha i trafiam nie na te, co bym chciała. To znaczy patrzą się na mnie jak na dziwoląga, że się tarzam w piaskownicy z dzieckiem w wyjściowym płaszczyku, zamiast je ganić że się pobrudzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziewczyny wyglądają, jakby były przyjaciółkami od lat ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)