poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Jak zawsze święta, święta..

i po świętach.

 




Był wielki piątek. Pojechaliśmy wieczorem do rodziców. Spokojnie. Iga przespała całą noc. Duży plus.
Była wielka sobota. Ja na 6 do pracy. Iga miała dobry dzień, a ja dużo pracy (do 15.).
Po południu z Tatą Igi i moją koleżanką poszliśmy na miasto (relacja w następnym poście). Wieczorem już ledwo do domu zaholowałam.
Bo "nogi bolo" :D
Była niedziela Wielkanocna. Ja do pracy na 5 (do 13.). Pracy rano dużo, potem już raczej luzik. Ale nogi - konkretnie stopy - mnie już pod koniec tak bolały, że ciężko było chodzić (bo weź noś tyle kilogramów).
Iga marudna, pewnie przez te kły, które chyba już miesiąc wychodzą.
Niedziela, jak niedziela, mimo, że Wielkanocna, to niedzielą zostanie - czyli takim dla mnie przymulającym dniem.
I powrót do domu. Dzisiaj odsypiamy. Mała obudziła się o 5 i zasnęła o 9 i jeszcze śpi do tej pory (jest równo 13!).
Bidulka, w nocy obudziła się rozgrzana, rano temperatura prawie 38st. Mimo, że to nie gorączka, ale widzę, że taka zmarnowana :(
Krysi lecą gile, Iga ma temperaturę. Zęby :/

Pogoda prawie letnia mimo braku słońca, ciepło. Fajnie. Ale dziś i tak koczujemy w domu - odpoczywamy.
Zwłaszcza ja. Powrót do domu nie był zbyt fajny - spać mi się chciało bardzo (a prowadzić trzeba!) i bolące stopy przeszkadzały w obsłudze pedałów.
Ale dziś jest już lepiej.

P.S. Wodą mnie nikt nie oblał :( :D



















Chcesz zdjęcie z Igą? Zastanów się dwa razy :)

Dziadkowi się nie udało.


6 komentarzy:

  1. Świetne to zdjęcie Igi z dziadkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka dla małej....zęby to najgorsze djabelstwo niszczące maluchy co może być...a na nogi kąpiel i masaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka! A dziadek walczył dzielnie i jednak zdjęcie ma bo w kadrze utrzymał małą uciekinierkę:) Ile pyszności mieliście do zjedzenia, aż zazdroszczę bo u nas niby też całkiem nieźle ale ciągle czuję niedosyt słodyczowy:) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spoko kochana, mnie też nikt nie oblał! Zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrówka życzę Krysi :) i niech te zęby jak najszybciej wychodzą u nas męczarnia z ostatnimi trójkami na dole :/ , ja w śmingusa dostałam oblana wodą z wiadra 10-cio litrowego :/ byliśmy u mojej babci więc nawet nie miałam się w co przebrac :/ myślałam że wszystkich ubije ! W baletkach normalnie kisiel miałam :D
    Domi

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)