sobota, 15 marca 2014

Z wiosną po nowe zdobycze

Choć wiosnę mieliśmy naprawdę fajny czas (pogoda się zkaszaniła) jestem w pełni ożywiona.
Troszkę blasku słońca pozwoliło mi wejść w poziom emocjonalny neutralny.

Jeżeli obecne temperatury, opady będą Was naprawdę wkurzać - pomyślcie! Bez tego nie będzie wiosny.
Z ciągłym słońcem wiosna wiosną nie będzie. Poza tym do prawdziwej wiosny mamy jeszcze jakiś tydzień :)
Także spoko loko, nim się obejrzymy, będzie lato, a potem znowu paskudna zima.

Wraz z moim ożywieniem, emocjonalnym jak i społecznym (w końcu wysadziłam dupę z domu, bo na Mazurach pogoda to loteria. Jak zawieje od ruskich to istna Syberia) przyszły małe zakupy.
Nie dla mnie. Ja sobie kupuję przeważnie ubrania na bieżąco. Dla Igi zawsze wychodzi w kilku sztukach.

Ten post będzie pochwalny. Pochwalny, bo będę się chwalić ;)
Jak pisałam kiedyś, nie ubieram dziecka w popularnych sieciówkach. Nie stać mnie na to, nie chcę przyciągać ludzi na bloga znanymi markami.

U mnie te znane "marki" to textilmarket, pepco, ccc. Raczej marki firmy "krzaki". Ale czy to ważne?
Tani sklep, czy to nawet ciucholand nie są złe :)

Jako, że mieliśmy ostatnio mały przypływ gotówki (o kochana trzynastko!) mogłam małej kupić parę nowych ciuszków. I tak też zrobiłam.

Tydzień temu zaopatrzyłam Igę w :


Z tym to zaszalałam. W ostatniej chwili łapnęłam. Jeszcze z  dziurką z przodu :/

Ale udało mi się ją ładnie zaszyć.


Komplecik - tunika + legginsy

Textil Market - 34,90



Bez pajaców u nas ani rusz.

Do spania najlepsze i nic innego nam ich nie zastąpi.


Textil Market - 12,99 szt.



Czapeczki - mam nadzieję że posłużą dłużej.

Ze sznurkami, bo bez zawsze sobie ściąga lub same jej spadają.


Textil Market - 12,99 szt.



Butki już na wiosnę. Miały być nie różowe, ale jednak jakoś wpadły mi w oko.


CCC - 59,90



I takie półbuciki.

Czemu białe? Bo były jeszcze różowe. Spodobały mi się, a ile to można różowego ? :)


CCC - 49,90


I zakupy wczorajsze.

Wybrałam się do Pepco z zamiarem kupienia legginsów i trampek.

Ale średnio wyszło.




Miałam nie kupować płaszczyka. Ale jednak nie mogłam się powstrzymać.

Oby posłużył trochę dłużej. No... choć do jesieni.


Pepco - 29,99



Miałam kupić na rzep, jednak skusiłam się na te.

Rozmiarówka jakaś powalona.


Pepco - 19,99



Po te legginsy właśnie poszłam.

Póki co nie wiem czy się w nie zmieści, bo nie mogłam ich dobrze naciągnąć przez tą kulkę zabezpieczającą.

Może..


Pepco - 9,99



Ot jeszcze porwałam taki komplecik.

Będzie na późną wiosnę :)


Pepco - 19,99



I ostatnia rzecz to jeansy na gumce. Spodni też nigdy za wiele, zwłaszcza, że na każdym spacerze ryje kolanami po ziemi.


Pepco - 9,99


I to by było na tyle. Chyba na jakiś czas wystarczy :)

18 komentarzy:

  1. super zakupy :) jak ja bym chciała mieć córeczkę żebym mogła jej kupować takie słodkie sukieneczki.... no cóż, może kiedyś ;)
    ja też się zaopatruję w Pepco, a będąc jeszcze w ciąży kupowałam małemu ciuszki w Textil Market, ale niestety jakiś czas temu zamknęli go u mnie w miasteczku :(
    Mnie nie stać na kupowanie w sklepach typu Zara czy H&M. Niektórzy może powiedzą, że lepiej odłożyć trochę pieniędzy i zamiast 5rzeczy w Pepco kupić 1 porządną, ale jak sobie pomyślę, że zaraz może się na tym pojawić wielka plama od soku, która nie zejdzie, to jednak wolę te 5 tańszych rzeczy, które jeśli będzie trzeba bez żalu wyrzucę :P

    OdpowiedzUsuń
  2. O matulu :D ja tu widzę że do pepco czas suę wybrać :)!!! Na jaki rozmiar kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Pepco. Ale nie każdy ciuch spełnia moje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Płaszczyk, tenisówki i czapeczki bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super ciuszki:) ja od dluzszego czasu poluję na kurtkę dla siebie i póki co... wychodzi tak że zawsze i tak wrócę z zakupami dla Małej a na kurtki nawet nie patrzę.
    Zapraszam do siebie na rozdawajke:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam u mnie w pepco ten płaszczyk... no jak zobaczyłam go to odpadłam, tyle, że mam syna więc nie mam dla kogo kupić, ale po oglądać po oglądałam ;D
    Ja tak małego obkupiłam ostatnio w ciuchach, jakoś mi perły w ręce leciały, że szok, to z powodu wiosny ;) Od poniedziałku ma być znów pięknie ;)
    Ps. u mnie był TextilMarket ale zlikwidowali, nad czym bardzo ubolewałam i ubolewam... bo ubranka były naprawdę piękne no i te ceny. Niestety też mnie nie stać na "markowe". Pozostaje mi Pepco, jeden taki sklepik i ciucholandy . ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Niektóre przypominają szmatki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko takie urocze! <3
    Ja też nie widzę nic złego w second-handach. Można tam znaleźć prawdziwe perełki! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja też w Pepco zakupiłam spodenki w czarne serduszka i te ostatnie ;) Ale przyznam szczerze, że wcześniej miesiąc temu nawet nie wiedziałam o istnieniu tego sklepu. Niektóre rzeczy od nich są naprawdę dobre gatunkowo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Pepco, ale za Textilem nie przepadam :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Na szczęście mam w okolicy i jeden, i drugi (uwielbiam oba), chociaż w sumie nie wiem czy na szczęście... Jakiś tydzień temu znowu stówę zostawiłam ;) Ciuszki mają piękne i jakościowo naprawdę dobre, dla mnie czasem w tych markowych szmaty takie, że nic nie jestem w stanie wybrać. I też napatrzeć się nie mogę na dziewczęce a syna mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajowe zakupy :) ja się muszę wybrać do sh bo jeszcze chwila i zrobi się naprawdę ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wybrać się do Pepco właśnie po taki płaszczyk. Cudne zakupy !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak pepco i sh to już chyba uzależnienie u mnie :) za to zara czy inne sieciówki powalają cenami :( Mam kilka rzeczy z h&m czy c&a ale zwykle przeceny lub bardzo duże okazje. Zara to już kompletne przegięcie, ale co kto lubi i na co kogo stać. Ja lubię jeszcze bardzo ubrania z lidla :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Woooow te leginsy w serduszka <3 chyba odgapimy, możemy?? o ile u nas w pepco będą:) bo mamy już takie granatowe w białe serduszka :)
    będzie mała strojnisia z Igi:)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)