piątek, 14 lutego 2014

Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia - książka a film











 

Dzisiaj oglądałam ten film po raz drugi i..! Matko ja nie mogę oglądać takich filmów. Albo może po prostu jestem tak rozchwiana emocjonalnie że ryczę jak głupia.

Jako, że opisałam różnice między pierwszym tomem trylogii a filmem, dobrze byłoby tak zrobić z drugą częścią.
Jest tu ktoś fanem Igrzysk Śmierci? Wiecie że trzecia część książki będzie w dwóch filmach? Oj.. będzie co oglądać! Ja już się nie mogę doczekać do premiery! (listopad tego roku)
Fakt, że trzecia część jest najbardziej smutna, ale za to jakie piękne (lecz zaskakujące) zakończenie.

No to zaczynamy. Możecie pomyśleć, że czepiam się szczegółów ;)

1. Pierwszy pocałunek Katniss i Gale'a miał miejsce w lesie, nie między jakimiś budynkami.

2. Katniss budząc Haymitcha na Tournee Zwycięzców, oprócz polania wodą, otworzyła również okno - dlatego powiedział "czy chce by nabawił się zapalenia płuc". Od samej wody nikt nie zachorował.

3. Fragment w telewizji, gdzie główna bohaterka zobaczyła powstanie w 8 dystrykcie miało miejsce w domu burmistrza, nie w pociągu jak pokazuje nam film.

4. Były strażnik pokoju - Darius, podczas obrony Gale'a przed nowym dowódcą został skazany na służenie Kapitolowi i został awoksem. Obsługiwał Katniss i Peetę przed Igrzyskami. W filmie nic o tym nie ćwierkają.

5. Gale został pokarany chłostą nie za zaatakowanie strażnika pokoju - jak jest to w filmie, a za przyniesienie dziczyzny z lasu.

6. Dlaczego nie pokazują domku nad jeziorem i gdzie te rękawice od Cinny, które dostał Gale? :D

7. Biedna Madge, znowu została pominięta w filmie, kiedy w książce przyniosła morfalinę dla Gale'a.

8. Rozmowa o kolorach nie miała miejsca w pociągu, a na dworze w czasie postoju.

9. Plutarch podczas tańca z Katniss na bankiecie zaprezentował jej zegarek z kosogłosem i dał wskazówkę odnośnie przyszłych igrzysk. W filmie tylko grzecznie sobie potańcowali.

10. Podczas bankietu i wzniesienia toastu, prezydentowi Snow'owi po napiciu się szampana, reszta napoju zabarwiła się na czerwono. Czemu? To dowiecie się w trzeciej części ;)









źródło

11. W filmie najbardziej brakuje mi tego jak Katniss nad jeziorem spotkała dwie uciekinierki, które wędrowały do 13 dystryktu. Wracając do domu napotkała ogrodzenie pod napięciem (zawsze było wyłączone). Musiała więc wdrapać się na drzewo i skoczyć, przez co uszkodziła sobie piętę i kość ogonową.

12. W książce obraz Peety, który namalował Rue w kwiatach podczas oceny indywidualnej przed sponsorami został nakryty materacem. W filmie Katniss mogła go zobaczyć w pełnej okazałości.

13. Na arenie (w książce) była wspominana ciąża Katniss. W filmie tylko w programie telewizyjnym dzień przed igrzyskami.

14. Żrąca mgła pozbawiła bohaterów kombinezonów i śmigali w bieliźnie i koszulce  - tak informuje książka.

15. Film nie przedstawił, że większość trybutów nie potrafi pływać - w tym Peeta.

16. Johanna w książce jest o wiele agresywniejsza. Nawet grozi Katniss, że mimo iż jest w ciąży bez wahania poderżnie jej gardło.

Uh. Było jeszcze parę drobnostek, ale - nie przesadzajmy ;)

4 komentarze:

  1. I tak w sumie nie wygląda to źle, nie zmienili naprawdę dużo, co często się dzieje przy ekranizacjach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książki mi się nie podobały, pierwsza część filmu też nie, za to druga już bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Film taki sobie. Książki - wszystkie tomy, jak najbardziej warte uwagi.
    Nie za bardzo rozumiem sens wypunktowania tych wszystkich różnic między filmem a książką, bo są to jedynie niezbyt istotne niuanse. Nigdy nie będzie tak, że film dorówna książkom, bo jest to raczej nie możliwe (tak sądzę ja - książkoholiczka).
    Możliwe, że teraz ja się czepiam, ale nie wydaje mi się żeby te różnice miały fundamentalne znaczenie dla zrozumienia całości ekranizacji. Ciężko w 2,5 h przekazać wszystko z 360-stronnicowej pozycji. Wydaje mi się, że i tak autorzy filmu stanęli na wysokości zadania i nie zawiedli fanów S. Collins.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Strasznie podobał mi się film, poluje na książkę

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)