czwartek, 27 lutego 2014

Iga w Bajkolandzie

Jakiś czas temu, razem z Igą, moją koleżanką i jej córką odwiedziłyśmy salę zabaw.

My - po raz pierwszy.

 
Iga pierwsze co - zaczęła biegać, oglądać.

Wsadziłam ją do samochodu - i to był mój błąd.

Zaczęła płakać, wyginać się. Efekt był taki, że wpadła do dziury na nóżki.

Musiałyśmy podnosić samochodzik do góry by ją wydostać.


Ale... zaraz jej przeszło. Najchętniej bawiła się piłeczkami z basenu.

Potem zainteresowała się samochodzikami. A największą frajdę sprawił jej worek do bujania. Była w siódmym niebie.

W stronę drabinek i zjeżdżalni nawet nie podchodziła.


Jeszcze nie ten poziom. Ma czas :-)














8 komentarzy:

  1. właśnie ten worek mam zamiar zamontować małemu w pokoju.. jeszcze się wacham bo wiadomo, okno obok, drzwi futryna ręka noga mózg na ścianie, ale może nie będzie tak źle..

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie miejsca są swietne! Też niedawno zaliczylismy swój pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że fajnie było :)

    Tak z ciekawości ile kosztuje taka przyjemność? Pytam, żeby mieć orientację :)
    My tylko raz byliśmy w podobnym miejscu, za darmo, ale atrakcji zdecydowanie mniej (była zjeżdżalnia z drabinkami, tunelami - taka duża plastikowa konstrukcja, 3 bujaki a la koń na biegunach i pojazdy jak ten z ostatniego zdjęcia) - dla mojego P. i tak to był szał, miał wtedy 14 m-cy i najbardziej chyba te autka mu się podobały, bo odstąpić nie chciał ;)

    Pozdrawiam :)

    P.S. To w Giżycku? Faktycznie jest tam w okolicy drugie takie miejsce o zbliżonej nazwie? Widziałam to już chyba na zdjęciach u kogoś, ale u Ciebie ciekawiej wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak - w Giżycku są dwie sale zabaw.
    My płaciłyśmy po 5 zł, ale nie wiem za ile, za godzinę lub 1,5 ale żadna nie spojrzała :-D a i tak byłyśmy godzinę.

    Normalnie chyba 10 zł.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że mała się świetnie bawiła. Dobrze, że Polska robi takie miejsca dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też 10 zł za h (południe Polski), zgadzam się, że to frajda dla dzieci - moja dwójka syn i mąż byli zadowoleni ;)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)