niedziela, 2 lutego 2014

A więc miesiąc minął..

A więc miesiąc ostrej jazdy - odchudzania minął.
Nie było ciężko. Wytrwałam te 31 dni bez żadnego grzechu. Nie wpadło absolutnie nic co wpaść nie powinno.

Tylko mam problem z obiadami. Tak już mi to wszystko obrzydło, że jak zbliża się pora obiadu to odechciewa mi się jeść.
Więc się zmuszam, niestety.



Moje wyniki po 1. miesiącu to :
Waga : 72,3 (-6,1kg)
BMI z 32,63 zmniejszyło się do 30,09
Centymetrów z 7 obwodów spadło razem 21cm.

Waga pokazuje mi że procent tłuszczu w ciele spadł o 1,4 % a mięśni przybyło 0,4%.

(To nie mój dzień na pisanie, cały czas mylą mi się literki).

No i zdjęcie. Zawsze, ale to zawsze będę na nich wyglądać jak z krzyża ściągnięta.
Dodatkowo na pierwszym, chwilę wcześniej, Iga walnęła mnie w główki w usta.

No i co jeszcze? Po zdjęciu nie ma różnicy. Tak jak bym jeszcze przytyła.
Chyba trzeba zmienić bluzkę.



Miłego dnia ;)

30 komentarzy:

  1. Gratulacje! Świetne wyniki! A na zdjęciu widać różnicę, nie bądź dla siebie za surowa;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję samozaparcia. Ja się od Nowego roku zbieram i zebrac sie nie mogę. A o co chodzi z tymi obiadami?

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać różnicę na kości obojczykowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Że straciłam apetyt na takie dietetyczne dania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję i podziwiam :) Niesamowity spadek wagi. Ja nie mogę ani 0,5kg schudnąć :/ Od tygodnia znowu ćwiczę mając nadzieję, że tym razem się uda.... Z jedzeniem przez dzień jest w miarę ok. ale wieczorem dopada mnie chęć na coś słodkiego, albo słoną przekąskę typu paluszki :/

    Życzę Ci wytrwałości i osiągnięcia celu. Co do zdjęć to może rób sobie w bieliźnie (wiem że niekoniecznie mamy ochotę patrzeć na swoje fałdki mając kilka nadprogramowych kg) ale wydaje mi się że wtedy lepiej widać zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z bieliźnie sama siebie nie chcę oglądać bo mam wiszącą skórę na brzuchu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widać, zaczynają ci obojczyki wystawać. Gratuluję wytrwałości. Jeśli chcesz, napisz maila, będziemy się nawzajem dopingować, bo też jestem na diecie i obecnie ważymy tyle samo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ile masz wzrostu?
    Zazdroszczę wyników, rewelacyjnie Ci idzie, trzymam kciuki za dalsze postępy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie po zdjęciu nie widać efektów - może lepiej założyv coś bardziej obcisłego? :-)
    Ale tyle kg w miesiąc, bez żadnej wpadki... podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna robota :) Ja zrzuciłam 1,5kg w 3 miesiące, tylko ćwicząc. Biorę się w tym miesiącu za dietę, ale nie wiem jak mi się to uda. Uwielbiam jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie Ci idzie Kochana!!!
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać różnicę, no coś Ty! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać różnicę,widać. Gratuluję i zazdroszczę samozaparcia :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać po biodrach, że Ci zeszło :) Zaraz będziesz miała 6 z przodu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję i trzymam kciuki za więcej! :) Ja we wtorek ważyłam 80 kg, a dziś już 77,5 :) Nie wiem jak to się stało, ale to pewnie dlatego, że nie ważyłam się na tej samej wadze :) I to waga nie elektroniczna. W każdym razie ja jeszcze nie ćwiczę, ale staram się robić codziennie długie spacery z Małą. Na razie skupiłam się nie tyle na diecie, co na zdrowym żywieniu. Nie tylko dobieram produkty mniej kaloryczne, ale też wprowadziłam 4-5 posiłków dziennie i niejedzenie po 18. Staram się też urozmaicać posiłki. A kiedy łapie mnie chętna na jakąś przekąskę, to łapię za wafle ryżowe, które kocham :) Oczywiście 100% ryżu, ewentualnie jakieś ziarna. a nie cukier (bo takie też są np. te z musli w Biedronce). Czuję się super, nie jestem głodna ani zmęczona. Polecam jeść kiełki :) Życzę wytrwałości i super efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, 6 kg w miesiąc... tylko pogratulować

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję :)
    U mnie też dieta, dopiero 3 tydzień. Cel gigantyczny bo z wyjściowych 80,6kg (jakimś cudem ostatnie 8kg przybyło mi przez pół roku) chciałabym zejść do 55kg, a nawet 52kg.
    Na razie po 2 tyg. diety mam minus 2,2kg więc tyle ile powinno być. Jestem pod opieką dietetyka, i powinno się ubić od 800-1000g tygodniowo. Będzie ciężko wytrwać, ale wierzę że dam radę :)
    No i Tobie też wytrwałości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratulacje:) też zauważyłam zmianę na kości obojczykowej:) trzymam kciuki!! ja też zaczęłam, od wczoraj... bo moja waga mnie załamała:)

    OdpowiedzUsuń
  19. przecież waga nie kłamie! gratuluję sukcesu:) Ja małymi krokami zbliżam się do myśli, że pora zadbać o to, co ląduje na talerzu w trosce o własny wygląd i zdrowie. Chyba jestem już bliżej niż dalej:) Trzymam kciuki i czekamy na kolejną relację z pola walki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ooo zdecydowanie na kości obojczykowej i po twarzy widać różnicę. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy bo z takim podejściem na pewno wszystko Ci się uda. A niechęć do obiadów jak dla mnie super sprawa, żeby jeszcze mieć tak do słodyczy kurcze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratulacje, oby tak dalej i życzę żebyś nie straciła zapału!
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jest ogromna różnica. Powodzenia i dalszego kopa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gratuluję!!!
    Podziwiam za wytrwanie na diecie, ja bym nie dała rady :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję za wszystkie gratki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratulacje !
    Zazdroszcze wytrwałości, mi ciężko jakoś idzie odchudzanie a jest pare kilo do zgubienia
    Trzymam kciuki za dalsze sukcesy!

    OdpowiedzUsuń
  26. :) Ja także z 80 dążę do 55 :) Mniej nie chcę, myślę, że będzie ok., bo mam 164 cm wzrostu. U mnie dopiero po pierwszym tygodniu spadek ok. 3 kg. To szybko :) Dorzucam ćwiczenia niebawem :) Dziewczyny, damy rade wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)