niedziela, 19 stycznia 2014

Moje chwile - Yankee Candle - Fluffy Towels

No i dzisiaj przyszedł czas na ostatni zapach z "magicznej pierwszej piątki" :)





Fluffy Towels czyli puszysty ręcznik. Zapach bardzo intensywny, dlatego krótko palony.

Nie będę ściemniać, ale... podoba mi się! Choć ja go bardziej uważam za zapach odświeżający dom niż taki do poniuchania dla przyjemności... Zapach jest dokładnym odzwierciedleniem proszku do prania połączonego z płynem do płukania. Dlatego jeżeli chcecie by Wasz dom pachniał świeżo, zakupcie ten wosk!


Zapachy dostępne na www.goodies.pl :)



I jak obiecałam, co pięć zapachów będę robić ranking.

A więc z tych które próbowałam, prezentuję się to tak:


1. Loves me loves me not - zapach polnej roślinności

2. Fluffy Towels - pachnący, świeży ręcznik

3. A Child's Wish - pełne aromatów, letnie powietrze

4. Midsummer's Night - tajemnice, męskie perfumy

5. November rain - zapach powietrza po listopadowym deszczu.

3 komentarze:

  1. Lubię te białe zapachy "świeżości" z YC - kojarzą mi się z czystością ;)

    A Loves me loves me not, to chyba mój faworyt - stokrotki są bardzo mocno wyczuwalne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. post o zapachach mmmmmmm:) pozdrawiam i zapraszam na loterię do mnie:

    http://www.alelarmo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie powąchałabym numer 1 :-)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki, że jesteś! :)